Dworzec Sayran
Azja,  Kirgistan,  Nowy post,  Podróże

Jak dostać się z Ałmaty do Biszkeku – przekraczanie granicy kazachsko-kirgiskiej

Mały reportaż z kilkoma radami dotyczącymi przekraczania granicy kazachsko-kirgiskiej w miejscowości Korday – tipy, ceny, miejsca gdzie można się zatrzymać. Wpis bardzo praktyczny, na pewno przyda się w trakcie planowania podróży.


Najprostszym sposobem na przedostanie się z Ałmaty do Biszkeku jest przejazd marszrutką kilkugodzinnej trasy do miejscowości Korday, z której szybko dojeżdża się do stolicy Kirgistanu. Trasa wiedzie przez górskie tereny, zajmuje od 4 do 6 godzin w zależności od korków jakie można spotkać na trasie, pogody (w zimie jest tam szczególnie ślisko), oraz liczby ludzi jaka będzie aktualnie przekraczała granicę. Tę trasę pokonywaliśmy dwukrotnie, możemy więc zatem co nieco o niej opowiedzieć!

W rozmowach ze znajomymi otrzymaliśmy przestrogę, że trasy należy unikać w zimie, w szczególności jeśli pada śnieg. Trasa jest wtedy szczególnie śliska i niebezpieczna, kierowcy nie mają odpowiednich opon, w marszrutkach nie zawsze są pasy, więc może Wam grozić niebezpieczeństwo! Na szczęście my przekraczaliśmy granicę w lecie, ale warto pamiętać o powyższych radach.

Najlepszy moment na przekraczanie granicy to wczesne godziny poranne oraz późne godziny popołudniowe. W tym czasie granicę przekracza mała liczba ludzi, nie trzeba stać w długich kolejkach, przepychać się (o tym napisałam kilka zdań poniżej), denerwować (tak, przekraczanie granicy może być stresujące i denerwujące) i stać stłoczonym w ciasnych przejściach. Proponujemy opuścić Ałmaty ok. godz. 4-5 rano, tak aby na granicy być maksymalnie o godzinie 8. Nam niestety nie udało się, Ałmaty opuściliśmy ok. godziny 8, wsiedliśmy w drugą w kolejności marszrutkę (pierwsza odjechała ok. 7:00), po kilku godzinach byliśmy na granicy i czekaliśmy w kolejce przepychając się w stronę przejścia granicznego.

Sayran
Jezioro obok dworca Sayran – wczesne godziny poranne.

Jak dostać się z Ałmaty (Kazachstan) do granicznego przejścia Korday

Najlepiej i najtaniej – marszrutką. O marszrutkach pisałam już wcześniej, są to busiki poruszające się po konkretnych trasach, czyli marszrutach. Aby znaleźć marszrutkę do Biszkeku należy udać się na dworzec Sayran, skąd odjeżdża większość busów w różnych kierunkach (nawet do Uzbekistanu). Dworzec zlokalizowany jest 7 km na zachód od centrum miasta. Na dworzec najlepiej dostać się miejskim autobusem lub taksówką. Marszrutki odjeżdżają każdego dnia, od ok. 7 rano do 19 wieczorem. Koszt biletu to 1800 KZT, marszrutka odjeżdża kiedy się zapełni! To bardzo ważna informacja. Kierowca czeka tak długo, aż każde miejsce będzie zajęte.

Granicę można także przekroczyć shared taxi, czyli dzieloną taksówką. Taka opcja jest już trochę droższa, ale nie nadwyręży mocno twojego budżetu. Koszt na osobę to ok. 2500 KZT. Shared taxi zabierze cię jedynie do granicy! Po jej przekroczeniu musisz znaleźć kolejne shared taxi lub marszrutkę. Taksówki odjeżdżają sprzed dworca Sayran.

Dworzec Sayran

Ałmaty – gdzie nocować?

Za każdym razem zatrzymując się w Ałmaty mieszkaliśmy w Yellow Park Hostel, małym ale bardzo wygodnym hostelu na Dostyk Avenue 30. Hostel nie jest znany, oferty tanich noclegów można znaleźć na Airbnb (z moim kodem uzyskasz zniżkę). Sporo osób poleca również European Backpackers Hostel niedaleko Dostyk Plaza w centrum Ałmaty. Z tego miejsca można dostać się busem nr 45 do dworca Sayran. Jeśli posiadasz kartę miejską (warto o nią zapytać w hostelu) koszt bilety autobusowego to tylko 80 KZT. Dojazd taksówką na dworzec Sayran z centrum miasta to koszt od 600 do 1000 KZT, łapiąc autostop zapłacisz ok 400 KZT (tak, autostop w krajach Azji Środkowej jest bardzo często płatny, cenę negocjuje się przed wejściem do samochodu).

Będąc przed dworcem należy wejść do środka i zapytać o marszrutkę do Biszkeku. Po prawej stronie znajduje się małe ukryte okienko gdzie należy zakupić bilet. Przy zakupie biletu będą Ci potrzebne paszporty. Uważaj, żeby nie zgubić karteczki migracyjnej! Pamiętaj, że będzie Ci potrzebna przy przekraczaniu granicy. Kiedy zakupisz już bilety skieruj się do pierwszych drzwi i skręć w prawo – marszrutka do Biszkeku to ostatni bus po prawej stronie.

Marszrutka Biszkek

Pokaż bilet kierowcy, on zabierze twój bagaż do bagażnika na tyle busa. Marszrutka odjeżdża dopiero wtedy kiedy się zapełni, dlatego możesz czekać 5 minut, a może Ci to zająć aż godzinę. Musisz uzbroić się w cierpliwość, wodę i przekąski na drogę.

Droga do granicy zajmuje ok 4 godziny. W międzyczasie kierowca zatrzyma się na 10 minutową przerwę w „Cafe Eurasia” gdzie można skorzystać z toalety za ok 50 KZT. Nie zdziw się bo standardy toalet bywają bardzo niskie.

Toalety Kazachstan
Standardy toalet są różne, bywają też i takie.

Przekraczanie granicy kazachsko-kirgiskiej

Pomiędzy Kirgistanem i Kazachstanem jest kilka miejsc, w których można przekroczyć granicę. Jadąc z Ałmaty do Biszkeku granicę przekracza się w miejscowości Korday, zlokalizowanej 21 km od centrum Biszkeku. Kiedy dojedziesz już do granicy musisz opuścić marszrutkę i zabrać ze sobą swój bagaż. Zapamiętaj jak wygląda twoja marszrutka! Kiedy przekroczysz granicę będziesz musiał ją odnaleźć, prawdopodobnie będzie stała i czekała po kirgiskiej stronie.

To w jakim czasie przekroczysz granicę zależy od ilości oczekujących osób. Kiedy na granicy stoi bardzo dużo ludzi widać totalną dezorganizację, przepychanki, wpychanie się w kolejkę i wymuszanie pierwszeństwa połączone z wpychaniem kilkuosobowej rodziny przed ciebie. Musisz uzbroić się w cierpliwość i nieustępliwość.

Nie daj się przepchnąć innym, nie wpuszczaj nikogo w kolejkę – używaj łokci! Wcale nie żartuję, ale jeśli naprawdę chcesz sprawnie i szybko przekroczyć granicę posłuchaj moich rad. Nie należę do osób, które siłą chcą coś osiągnąć, ale na granicy kazachsko-kirgiskiej innej metody nie ma. Nie chcę tu nikogo krytykować, wytykać palcami, ale starsze kobiety, które wyglądają jak słodkie babuszki potrafią być bardzo przebiegłe. Nie zdziw się, jeśli któraś z nich mocno wbije swój łokieć w twoje żebra. Wcale nie żartuję 🙂

Jeżeli nie będzie kolejek przejście przez granicę zajmie Ci ok 20 minut. Na samym początku musisz pokazać swój paszport i karteczkę migracyjną. Możesz zostać zapytany o miejsca jakie odwiedziłeś w Kazachstanie i co zamierzasz robić w Kirgistanie. Nie zdziw się, jeśli celnik powie, że w Kirgistanie nic nie ma i po co tam w ogóle jechać? 🙂 Do paszportu wbije Ci pieczątkę, opuścisz granicę z Kazachstanem. Wtedy musisz udać się do następnego okienka po drugiej stronie gdzie przekroczysz granicę z Kirgistanem.

Na obu granicach możesz zostać zapytany o wizę – nie obawiaj się tylko grzecznie odpowiedz, że wizy nie potrzebujesz. Niektórzy celnicy nie orientują się w regulacjach wizowych.

Jak dostać się z granicy do Biszkeku

Jeśli wybrałeś opcję marszrutki to wypatruj jej tuż przy przejściu granicznym, powinna stać po prawej stronie drogi. Dlatego tak ważne jest aby zapamiętać jak wygląda lub zapisać jej numery rejestracyjne. Marszrutka zabierze Cię do Zachodniego dworca w Biszkeku. Jeśli marszrutki nie ma, może nadal stać na granicy – nie obawiaj się zbyt szybko! Pamiętaj, że marszrutka nie jedzie przez centrum Biszkeku.

Z dworca zachodniego odjeżdżają marszrutki do centrum Biszkeku. Wystarczy zapytać na przystanku, które numery odjeżdżają w stronę centrum lub skorzystać z aplikacji, bez których nie wyobrażamy sobie poruszania się po tym mieście:

  • Bus.kg – aplikacja na marszrutki, wystarczy wskazać miejsce z którego się wyrusza i miejsce destynacji, a aplikacja wyznaczy trasę i pokaże numer marszrutki. Cena marszrutki w mieście to 10 somów.
  • maps.me oraz 2GIS – podobne do Google Maps, ale super dostosowane do Azji Centralnej, także pomogą w wyborze marszrutki.

Wymiana waluty będzie o wiele korzystniejsza w mieście, na granicy jest bardzo słaby kurs. Sporo banków z korzystnym kursem walutowym znajduje się przy Chui Avenue.

Lenin w Biszkeku
Pomnik Lenina wciąż stoi za głównym placem Ala Too.

Gdzie zatrzymać się w Biszkeku

Będąc w Biszkeku korzystaliśmy z mało wyszukanych miejscówek na Airbnb. Przede wszystkim dlatego, że były tanie, a my nie potrzebujemy ekskluzywnych i dobrze wyglądających loftów, butikowych hoteli i wyszukanych mieszkań. Noclegi z Airbnb były tanie i mega wygodne więc polecamy wam ten portal z całego serca. Sporo osób poleca Compass Hostel i Center Hostel, niestety ja nie mam o nich żadnej opinii, jedynie mogę Wam przekazać, że takowe hostele istnieją.

Mamy nadzieję, że ten wpis jest dla Was przydatny 🙂 Jeśli planujesz wyjazd do Kirgistanu i Kazachstanu pewnie zainteresują Cię te wpisy:

Biszkek
Fontanny na placu Ala Too w Biszkeku.

Witaj na Agrafka Geografka! Ta strona poświęcona jest idei wolnego podróżowania, pomysłom na nietuzinkowe wakacje oraz miejscom, których nie ma w przewodnikach. Trzy lata temu wyjeżdżając na wakacyjny, sześciotygodniowy wolontariat założyłam bloga. Wszystko miało być tylko po to, żeby informować rodzinę i znajomych jak mi idzie i że wciąż żyję 🙂 Podróży przybywało, a zaskoczeni znajomi namawiali żeby pisać. Od tego momentu powstało ponad 80 tekstów, przybyło ponad 800 fanów w mediach społecznościowych, a ja nadal znajduję chwilę na pisanie. Jeśli tutaj dotarłeś to na pewno znajdziesz coś dla siebie! Czym jest idea wolnego podróżowania? Dobry podróżnik nie ma ustalonych planów i nie zależy mu na dotarciu do celu.” Lao–Tsy, Tao te King Lenistwo i podróżowanie, na pozór dwie różne i odmienne rzeczy. Bo przecież człowiek leniwy z natur jest domatorem, jest człowiekiem nietrudzącym się, a jego podróżowanie to ucieczka w świat fantazji, świat książek bajek i baśni. Póki pozostajemy w domu – nic się nie dzieje. Wystarczy tylko wyjść, zamknąć drzwi mieszkania i już zaczynają się kłopoty. Angielskie słowo travel czyli podróż pochodzi od słowa oznaczającego narzędzie tortur. Mimo oczywistych niewygód i trudu podróży nadal podróżujemy. Nawet człowiek leniwy może zdecydować się na opuszczenie swojego domu. Przykłady? Robert Louis Stevenson. W wieku 26 lat napisał esej o próżnowaniu, a sam był przecież podróżnikiem. Napisał również prawdziwe arcydzieło wśród podróżniczych książek – Travels with a Donkey czyli Podróże z osiołkiem. Podsumowując, podróże i lenistwo są od zawsze ze sobą zaprzyjaźnione. Człowiek leniwy żywi jednak duży wstręt i niechęć do podróży organizowanych. Wakacje zorganizowane na słonecznej plaży jednego z hiszpańskich kurortów są odbierane z prawdziwym wstrętem. Jak pisał Dan Kieran w swojej książce o wolnym podróżowaniu jest „to tylko fantazja, na dodatek kosztowna: premia dla niewolników, nagroda pocieszenia dla ludzi uwięzionych w nudnych pracach i zawodach.” Idąc tym tokiem rozumowania, nie łatwo jest zaangażować się w projekt Ciekawe Życie bo o wiele prościej realizować Listę 100 rzeczy, które należy zrobić przed śmiercią – przejechać się ferrari, polecieć balonem, zobaczyć norweskie fiordy, pojechać do Las Vegas. Nudne życie przerywane mega atrakcjami. Dlatego ta strona to pewnego rodzaju filozofia podróżowania – podróż to nie cel, nie ucieczka ale droga do wewnętrznych zmian. Wolne podróżowanie to niejednokrotnie niewygodny pociąg zamiast samolotu, tani skuter zamiast auta. Prędkość podróżowania jest tutaj względna, a dobra zabawa to nie chwilowe oderwanie od codziennego życia, tylko proces i styl życia. Chcemy żyć ciekawie, ta strona nie pokazuje jak odhaczyć sto atrakcji w weekend! Ta strona pokazuje, jak można podróżować nie uzależniając się od przewodnika, podążać własnymi ścieżkami i obserwować to co nas otacza. Wszystko uzupełnione jest ciekawymi książkami – nie przewodnikami. Lenistwo z reguły jest słodkie, ale smakuje lepiej, kiedy jest zasłużone. Po trudnej podróży smakuje najlepiej Tak podróżujemy!