Kirgistan,  Nowy post

Ja kak Kirgizka! – Czyli 6 sposobów na tani Kirgistan

W podróżowaniu po Azji Centralnej wyspecjalizowały się biura i agencje turystyczne. Niestety, ceny powalają z nóg, a przecież Kirgistan nie jest taki drogi! O tym jak podróżować tanio po Kirgistanie i Kazachstanie pisaliśmy już tutaj, ale tym razem mamy dla Was 6 sposobów na tańszy Kirgistan. 


1. Korzystaj z komunikacji publicznej

Marszrutki w Kirgistanie są bardzo tanie. Unikaj poruszania się taksówkami, które zazwyczaj wychodzą o wiele drożej niż przejazd na tej samej trasie marszrutką. Będąc w Kirgistanie dwukrotnie przekonałam się, że najlepiej korzystać z transportu publicznego, ewentualnie łapać stopa, który w Kirgistanie jest akurat płatny. Złapanie okazji to koszt kilkunastu somów (mniej niż taksówka), czasem zdarzy się okazja za darmoszkę, jednak w Kirgistanie to rzadkość 🙂

2. Śpij w hostelach i tanich kwaterach

Szukanie noclegu w Kirgistanie przez internet nie jest idealnym pomysłem. Wiele kwater, a szczególnie tych zlokalizowanych nad Jeziorem Issyk Kul można znaleźć w bardzo niskich, przystępnych cenach, nawet tańszych o kilka dolarów niż noclegi proponowane przez internet. Dlaczego tak jest? Osoby znające język angielski prowadzą mniejsze lub większe biznesy właśnie przez internet. W ten sposób mają przewagę nad miejscowymi którzy nie znają języka (poza rosyjskim i kirgiskim), a do których po prostu ciężej się dostać. Przyjeżdżając do wsi warto zapytać o kwaterę w lokalnym sklepie, czyli magazinie. Noclegi można zakupić już za 9 zł od osoby.

3. Negocjuj cenę

Ceny dla turystów są wyższe niż dla miejscowych. Dzięki minimalnemu rozeznaniu na pewno zauważysz, że wielokrotnie miejscowi będą próbowali Cię naciągnąć na droższy transport lub ofertę wycieczki. Zawsze negocjuj cenę! Ceny dla turystów są zazwyczaj podwajane. Na samym początku negocjacji zbij cenę o połowę. Nigdy nie podawaj jaką sumę jesteś wstanie zapłacić.

4. Jedz z miejscowymi

Unikaj drogich i niestety marnych restauracji. Jedz z miejscowymi, szukaj barów i restauracyjek rodzinnych gdzie jedzą Kirgizi. Pytaj miejscowych gdzie zjesz dobrego szaszlyka czy manty. Na wielu bazarach są wyznaczone strefy gdzie można zjeść lokalne przysmaki. W Karakolu na bazarze koniecznie spróbuj Ashlan Fu – ostrego chłodnika o niebywałym smaku.

Co zjeść w Kirgistanie? Znajdziesz w tym wpisie 😊

5. Korzystaj z bankomatów

W większych miejscowościach wybieraj pieniądze z bankomatu. Pozwoli Ci to uniknąć dwukrotnego przeliczenia waluty. Taka opcja jest o wiele bardziej korzystna niż pierwotna wymiana złotówek na dolary, a potem na somy – szczególnie w sezonie letnim, w takich miesiącach jak lipiec i sierpień, kiedy dolar jest baaaaaardzo drogi.

6. Hasło klucz

Kiedy nie mogłam dogadać się i wynegocjować ceny używałam hasła, na które wiele potrafiłam utargować…. JA KAK KIRGIZKA! 😊 Każdy Kirgiz uśmiechnie się i na pewno spuści z ceny.

Więcej o Kirgistanie przeczytasz tutaj 🙂 

Witaj na Agrafka Geografka! Ta strona poświęcona jest idei wolnego podróżowania, pomysłom na nietuzinkowe wakacje oraz miejscom, których nie ma w przewodnikach. Trzy lata temu wyjeżdżając na wakacyjny, sześciotygodniowy wolontariat założyłam bloga. Wszystko miało być tylko po to, żeby informować rodzinę i znajomych jak mi idzie i że wciąż żyję 🙂 Podróży przybywało, a zaskoczeni znajomi namawiali żeby pisać. Od tego momentu powstało ponad 80 tekstów, przybyło ponad 800 fanów w mediach społecznościowych, a ja nadal znajduję chwilę na pisanie. Jeśli tutaj dotarłeś to na pewno znajdziesz coś dla siebie! Czym jest idea wolnego podróżowania? Dobry podróżnik nie ma ustalonych planów i nie zależy mu na dotarciu do celu.” Lao–Tsy, Tao te King Lenistwo i podróżowanie, na pozór dwie różne i odmienne rzeczy. Bo przecież człowiek leniwy z natur jest domatorem, jest człowiekiem nietrudzącym się, a jego podróżowanie to ucieczka w świat fantazji, świat książek bajek i baśni. Póki pozostajemy w domu – nic się nie dzieje. Wystarczy tylko wyjść, zamknąć drzwi mieszkania i już zaczynają się kłopoty. Angielskie słowo travel czyli podróż pochodzi od słowa oznaczającego narzędzie tortur. Mimo oczywistych niewygód i trudu podróży nadal podróżujemy. Nawet człowiek leniwy może zdecydować się na opuszczenie swojego domu. Przykłady? Robert Louis Stevenson. W wieku 26 lat napisał esej o próżnowaniu, a sam był przecież podróżnikiem. Napisał również prawdziwe arcydzieło wśród podróżniczych książek – Travels with a Donkey czyli Podróże z osiołkiem. Podsumowując, podróże i lenistwo są od zawsze ze sobą zaprzyjaźnione. Człowiek leniwy żywi jednak duży wstręt i niechęć do podróży organizowanych. Wakacje zorganizowane na słonecznej plaży jednego z hiszpańskich kurortów są odbierane z prawdziwym wstrętem. Jak pisał Dan Kieran w swojej książce o wolnym podróżowaniu jest „to tylko fantazja, na dodatek kosztowna: premia dla niewolników, nagroda pocieszenia dla ludzi uwięzionych w nudnych pracach i zawodach.” Idąc tym tokiem rozumowania, nie łatwo jest zaangażować się w projekt Ciekawe Życie bo o wiele prościej realizować Listę 100 rzeczy, które należy zrobić przed śmiercią – przejechać się ferrari, polecieć balonem, zobaczyć norweskie fiordy, pojechać do Las Vegas. Nudne życie przerywane mega atrakcjami. Dlatego ta strona to pewnego rodzaju filozofia podróżowania – podróż to nie cel, nie ucieczka ale droga do wewnętrznych zmian. Wolne podróżowanie to niejednokrotnie niewygodny pociąg zamiast samolotu, tani skuter zamiast auta. Prędkość podróżowania jest tutaj względna, a dobra zabawa to nie chwilowe oderwanie od codziennego życia, tylko proces i styl życia. Chcemy żyć ciekawie, ta strona nie pokazuje jak odhaczyć sto atrakcji w weekend! Ta strona pokazuje, jak można podróżować nie uzależniając się od przewodnika, podążać własnymi ścieżkami i obserwować to co nas otacza. Wszystko uzupełnione jest ciekawymi książkami – nie przewodnikami. Lenistwo z reguły jest słodkie, ale smakuje lepiej, kiedy jest zasłużone. Po trudnej podróży smakuje najlepiej Tak podróżujemy!