Europa,  Nowy post,  Podróże,  Polska,  Pomorskie

Z Trójmiasta do Muzeum Wsi Kaszubskiej – kaszubskie małe podróże

Uwielbiamy stare budownictwo i polski folklor. Dopiero teraz, kiedy pandemia skutecznie uniemożliwiła nam podróżowanie poza granice kraju, odkrywamy mniej oczywiste atrakcje położone blisko domu. Bez wątpienia te pandemiczne wędrówki spowodowały, że lista miejsc odwiedzonych przez nas w Polsce wydłużyła się o kolejne ciekawe lokalizacje. Wędrując palcem po mapie, odwiedziliśmy na Pomorzu kilka rezerwatów położonych w Gdyni, Sopocie i okolicach (Rezerwat Przyrody Cisowa, Rezerwat Przyrody Kępa Redłowska, Rezerwat Beka, Sopockie Szlaki Spacerowe i Rezerwat Zajęcze Wzgórze) i zrealizowaliśmy dość obszerny przewodnik po Gdyni, do którego wciąż coś dorzucamy.

Przed chałupą z Pogódek, która została wybudowana w latach 70. XIX wieku.

Odkąd mieszkamy na Pomorzu, nasze życie wciąż przeplatają motywy kaszubskie. Do tej pory o Kaszubach i kaszubszczyźnie uczyliśmy się tylko w szkole, chociaż w moim przypadku o Kaszubach wiem więcej dzięki temu, że przez wiele lat grałam w zespole ludowym. Nie mniej jednak Kaszubi i ich region byli dla nas równie egzotyczni co Walonowie na Dolnym Śląsku – o jednych i drugich mieliśmy wiedzę bardzo wybiórczą. Kontynuując nasze tegoroczne postanowienie o odnalezieniu w Polsce miejsc mniej znanych, a może i nawet niegdyś zapomnianych. W ten sposób trafiliśmy do Wdzydz Kiszewskich i Kaszubskiego Parku Etnograficznego. Takiej sielanki nie mogliśmy się spodziewać! Wracając do Trójmiasta zahaczyliśmy o Wieżycę, a na koniec zatrzymaliśmy się na słynne pierogi w Gościńcu dla Przyjaciół.

Wiatrak z Jeżewnicy.
Wiatrak typu holenderskiego z Brus. Nazywany kiedyś „Przeszkodą”.
Wiatrak z Jeżewnicy.

Kaszuby i Kaszubi

Jak już pewnie wiecie, Kaszuby są regionem kulturowym położonym w północnej części Polski, który obecnie obejmuje takie powiaty jak kartuski, bytowski, lęborski, pucki, wejherowski, gdański, człuchowski, słupski, kościerski, chojnicki oraz Trójmiasto, czyli Gdańsk, Gdynię i Sopot.

Dla niektórych z Was będzie to ciekawostką, ponieważ Kaszuby nazywane są również Szwajcarią Kaszubską, a wszystko z powodu wielkiej urody krajobrazu, licznych górek i jezior, a także zielonych ciągnących się kilometrami lasów. Dodatkowo teren ten obfituje w zamki, klasztory i zabytkowe kościoły.

Widok z wieży widokowej w Wieżycy.

Kaszubi żyli tutaj w pewnej izolacji, bo pomimo tego, że nieopodal przebiegała tu granica krzyżacka, pruska i niemiecka, to przez gęste bory i liczne jeziora szlaki kupieckie omijały ten obszar. Kaszubi żyli zatem w pewnej izolacji, przez co rozwinęła się ich specyficzna mowa i ciekawa kultura. Ten odmienny i ciekawy język Kaszubów jest prawdopodobnie formą przejściową między językiem polskim a wymarłymi językami Ranów, Obodrytów, Drzewian. Uczeni przypisują język kaszubski do lechickiej grupy lingwistycznej.

Stodoła z Łęczyc wybudowana pod koniec XIX wieku.
Spichlerz z Luzina został wybudowany w XVIII wieku.

Kaszubski Park Etnograficzny – zwiedzanie

Wdzydze Kiszewskie położone są w powiecie kościerskim na terenie Wdzydzkiego Parku Krajobrazowego. Skansen, który bez wątpienia jest jedną z największych atrakcji w tym regionie, należy do najstarszych skansenów w Polsce (cała nazwa to Muzeum – Kaszubski Park Etnograficzny im. Teodory i Izydora Gulgowskich we Wdzydzach Kiszewskich). Znajdziecie tu aż 51 obiektów: chałupy z zagrodami i zabudowaniami gospodarczymi, dworki, wiatraki, tartak, kuźnię, szkołę, karczmę czy nawet kościoły. Park liczy aż 22 ha i prezentuje architekturę, typy osadnicze i układy przestrzenne z terenów wiejskich Kaszub, Kociewia i Borów Tucholskich.

Muzeum, które jest jednocześnie parkiem, odwzorowuje życie społeczne, gospodarcze i kulturalne tego regionu. Na rozległym obszarze skansenu mamy okazję obserwować zróżnicowanie majątkowe, zawodowe i etniczne obszaru Kaszub i okolicznych przylegających terenów.

Fragment muru stodoły z Łęczyc.

Jeżeli dopiero zaczynacie odkrywać Kaszuby, to bez wątpienia skansen jest miejscem, które wprowadzi was w zawiłą historię regionu, społeczności Kaszubów, w kulturę i barwny kaszubski folklor.

Muzeum zajmuje się przede wszystkim popularyzacją i upowszechnianiem wiedzy o kulturze ludowej Kaszub i Kociewia, a także organizowaniem widowisk obrzędowych, imprez plenerowych i kiermaszy. Na stronie internetowej Muzeum możecie sprawdzić kalendarz imprez, które odbywają się na terenie parku.

Założenie Parku Etnograficznego

Ciekawa jest historia powstania tego miejsca. Muzeum Park Etnograficzny został założony przez Teodorę i Izydora Gulgowskich. Teodora była awangardową artystką, która zdobywała swoje wykształcenie w Berlinie. Pochodziła ze skaszubizowanej i spolonizowanej rodziny niemieckiego nauczyciela z Małych Chełmów. Izydor, jej mąż, urodził się w Iwicznie na Kociewiu. Do Wdzydz przyjechał w 1898 roku, aby objąć stanowisko nauczyciela. Teodora była starsza od swojego męża o 14 lat. Ich poznanie się we Wdzydzach obrosło legendą. Dzielił ich wiek, pochodzenie społeczne, a także wykształcenie. Ślub, który zawarli w 1899 roku, był wymuszony na rodzinie Teodory jej głodówką, był mezaliansem i w tamtych czasach skandalem.

W 1906 roku Gulgowscy zakupili od Michała Hinza około 150-letnią chëcz, w której stworzyli muzeum i pierwszą kaszubską kolekcję etnograficzną. Ta data to początek historii muzealnictwa skansenowego w Polsce. Miejsce to stało się lokalnym przykładem, praktyką, która wpływała na kolejne działania na Pomorzu. Wdzydze stały się przez to centrum odradzającej się kaszubszczyzny.

Kto by pomyślał, że zakupienie jednego budynku doprowadzi do powstania tak olbrzymiego skansenu?

Rzemiosło i słynny kaszubski haft

Małżeństwo Gulgowskich potraktowało zebrane zbiory etnograficzne jako rodzaj pierwotnego wzoru. To z kolei wykorzystano do wszelakich działań rewitalizujących kaszubski „przemysł domowy”. Niewątpliwie był to jednocześnie sposób na podniesienie ekonomicznego poziomu życia ludności z tych terenów. Gulgowscy swoimi działaniami ożywili takie rzemiosła jak plecionkarstwo, garncarstwo, tkactwo czy sieciarstwo. Kluczowy w ich działaniach był jednak haft.

Haft i wzory do niego zostały zaczerpnięte z kaszubskiego meblarstwa i kościelnej sztuki zdobniczej. Teodora wymyśliła wzory haftu, które poprzez nauczanie szybko się upowszechniły, zostając uznane za oryginalny haft kaszubski. Przyczyniło się do tego m. in. ich dopasowanie do mody i panujących trendów wzorniczych, a także dużego zapotrzebowania na produkty artystyczne.

W 1925 roku umiera Izydor Gulgowski. Teodora Gulgowska w roku 1929 decyduje się odsprzedać kolekcję etnograficzną i chałupę z przynależącą ziemią w ręce państwowe pełniąc jednocześnie funkcję kustosza muzeum. W 1932 roku w siedlisku Gulgowskich pojawia się pożar, który pochłania zabytkową chałupę, drewnianą willę i zgromadzone zbiory. Teodora nie poddała się, zamieszkała w budynku pralni i postanowiła odtworzyć muzeum.

W odtworzeniu pomaga jej finansowo Witold Kukowski, siostrzeniec. Zamawia u wdzydzkiego cieśli Franciszka Jaszewskiego chałupę zrębową z podcieniem. Obiekt powstał 1936 roku, a Teodora stopniowo zdobywała do niego eksponaty ilustrujące kulturę kaszubską.

Po II Wojnie Światowej Teodora przeszła proces narodowościowej rehabilitacji. Do końca swoich dni chroniła dorobek życia swojego i Izydora – dorobek kolekcjonerski i artystyczny. Zmagała się z biedą i osamotnieniem. Zmarła 21 lutego 1951 roku.

Po śmierci Teodory w roku 1954 na terenie przylegającym do chałupy ze zbiorami postawiono chałupę z Wdzydz Tucholskich. Oczywiście idea rozbudowy muzeum przyciągnęła sporą ilość pasjonatów i osób chętnych do potrzymania historii, tradycji i kultury kaszubskiej. 1 stycznia 1970 roku powołano Kaszubski Park Etnograficzny, gdzie do końca lat 70. zebrano aż 23 budynki. Z pewnością był to moment, w którym spełniło się marzenie Izydora, by zakupiona pierwsza chałupa była jedynie pierwszą z wielu zabytków na obszarze zakupionego terenu.

Wiejsko-czarodziejsko

Bez wątpienia dzięki zaangażowaniu wielu osób możemy podziwiać przepiękne budownictwo z terenu całych Kaszub. Są tutaj wiatraki, stare chaty, kościoły, dworki, stodoły, spichlerze, a wszystko otacza kolorowa, polska roślinność. Nas urzekły zagrody z licznymi kolorowymi kwiatami. Oczywiście były to kwiaty, które niegdyś ozdabiały nie jedną wiejską zagrodę. Zadbano tutaj o każdy szczegół.

Informacje praktyczne

Jak dojechać?

Muzeum jest otwarte od wtorku do niedzieli od godziny 10.00 do 18.00 (od 1 VII do 31 VIII).
Udostępniony do zwiedzania jest teren muzeum z wystawami stałymi, wnętrza kościoła ze Swornegaci i Bożegopola Wielkiego (z wyjątkiem krypty) oraz inne wyznaczone przez Muzeum wnętrza obiektów.

W poniedziałki Muzeum zaprasza na bezpłatny spacer po terenie parku od 10:00 od 18:00.

Inne dni wolne od pracy

CZYNNE:
– w Wielkanocny Poniedziałek
– 1 V w Święto Pracy
– 3 V w Święto Konstytucji
– w święto Bożego Ciała
– 15 VIII w święto Matki Boskiej Zielnej BEZPŁATNE ZWIEDZANIE:
od IV do X – poniedziałki i wtorek 4 V
od XI do III – soboty
NIECZYNNE:
– od IV do X w poniedziałki
– pierwszego dnia Świąt Wielkanocy
– 1 XI w dniu Wszystkich Świętych
– 11 XI w Święto Niepodległości
– w Święta Bożego Narodzenia
– w Nowy Rok

źródło: www.muzeum-wdzydze.gda.pl

W XVII-wiecznym kościele ze Swornegaci odbywają się nie tylko msze okazjonalne, ale i uroczystości ślubne. Jeżeli macie ochotę wziąć ślub w niesamowitym folkowym klimacie, to Muzeum we Wdzydzach Kiszewskich jest idealnym miejscem na zrealizowanie nietuzinkowego wesela.

W tradycyjnych chałupach prowadzone są również warsztaty indywidualne. W chałupie ze Starej Huty możecie wziąć udział w zajęciach malarstwa na szkle oraz wyrobu kwiatów z papieru. Obecny koszt (rok 2021) to 7 zł/os.

Wieżyca

Wracając do Trójmiasta, postanowiliśmy zatrzymać się w Wieżycy. Tam wspięliśmy się na wieżę widokową. Wieżyca (328,6 m n.p.m) to najwyższe wzniesienie nie tylko na Kaszubach, ale na całym Niżu Europejskim. Porośnięta jest 150-letnim lasem bukowym, przez co została objęta ochroną rezerwatową. Na szczycie góry w 1997 roku wzniesiono 35 – metrowa, metalową wieżę widokową, na której szczyt prowadzą 182 stopnie.

Z platformy widokowej roztacza się widok na Wzgórza Szymbarskie i jeziora Kółka Raduńskiego. Do wieży prowadzi jeden z trzech szlaków. Z pobliskiego parkingu spacer zajmuje zaledwie 15 minut.

Witaj na Agrafka Geografka! Ta strona poświęcona jest idei wolnego podróżowania, pomysłom na nietuzinkowe wakacje oraz miejscom, których nie ma w przewodnikach. Trzy lata temu wyjeżdżając na wakacyjny, sześciotygodniowy wolontariat założyłam bloga. Wszystko miało być tylko po to, żeby informować rodzinę i znajomych jak mi idzie i że wciąż żyję 🙂 Podróży przybywało, a zaskoczeni znajomi namawiali żeby pisać. Od tego momentu powstało ponad 80 tekstów, przybyło ponad 800 fanów w mediach społecznościowych, a ja nadal znajduję chwilę na pisanie. Jeśli tutaj dotarłeś to na pewno znajdziesz coś dla siebie! Czym jest idea wolnego podróżowania? Dobry podróżnik nie ma ustalonych planów i nie zależy mu na dotarciu do celu.” Lao–Tsy, Tao te King Lenistwo i podróżowanie, na pozór dwie różne i odmienne rzeczy. Bo przecież człowiek leniwy z natur jest domatorem, jest człowiekiem nietrudzącym się, a jego podróżowanie to ucieczka w świat fantazji, świat książek bajek i baśni. Póki pozostajemy w domu – nic się nie dzieje. Wystarczy tylko wyjść, zamknąć drzwi mieszkania i już zaczynają się kłopoty. Angielskie słowo travel czyli podróż pochodzi od słowa oznaczającego narzędzie tortur. Mimo oczywistych niewygód i trudu podróży nadal podróżujemy. Nawet człowiek leniwy może zdecydować się na opuszczenie swojego domu. Przykłady? Robert Louis Stevenson. W wieku 26 lat napisał esej o próżnowaniu, a sam był przecież podróżnikiem. Napisał również prawdziwe arcydzieło wśród podróżniczych książek – Travels with a Donkey czyli Podróże z osiołkiem. Podsumowując, podróże i lenistwo są od zawsze ze sobą zaprzyjaźnione. Człowiek leniwy żywi jednak duży wstręt i niechęć do podróży organizowanych. Wakacje zorganizowane na słonecznej plaży jednego z hiszpańskich kurortów są odbierane z prawdziwym wstrętem. Jak pisał Dan Kieran w swojej książce o wolnym podróżowaniu jest „to tylko fantazja, na dodatek kosztowna: premia dla niewolników, nagroda pocieszenia dla ludzi uwięzionych w nudnych pracach i zawodach.” Idąc tym tokiem rozumowania, nie łatwo jest zaangażować się w projekt Ciekawe Życie bo o wiele prościej realizować Listę 100 rzeczy, które należy zrobić przed śmiercią – przejechać się ferrari, polecieć balonem, zobaczyć norweskie fiordy, pojechać do Las Vegas. Nudne życie przerywane mega atrakcjami. Dlatego ta strona to pewnego rodzaju filozofia podróżowania – podróż to nie cel, nie ucieczka ale droga do wewnętrznych zmian. Wolne podróżowanie to niejednokrotnie niewygodny pociąg zamiast samolotu, tani skuter zamiast auta. Prędkość podróżowania jest tutaj względna, a dobra zabawa to nie chwilowe oderwanie od codziennego życia, tylko proces i styl życia. Chcemy żyć ciekawie, ta strona nie pokazuje jak odhaczyć sto atrakcji w weekend! Ta strona pokazuje, jak można podróżować nie uzależniając się od przewodnika, podążać własnymi ścieżkami i obserwować to co nas otacza. Wszystko uzupełnione jest ciekawymi książkami – nie przewodnikami. Lenistwo z reguły jest słodkie, ale smakuje lepiej, kiedy jest zasłużone. Po trudnej podróży smakuje najlepiej Tak podróżujemy!