Dolnośląskie,  Karkonosze,  Nowy post

Ze Szklarskiej Poręby na Szrenicę, wizytówkę zachodnich Karkonoszy

Jedna z najpopularniejszych i najczęściej odwiedzanych przez turystów tras, która prowadzi z centrum Szklarskiej Poręby przez Wodospad Kamieńczyka, Halę Szrenicką i Szrenicę, biegnąc dalej w stronę Śnieżnych Kotłów i Wielkiego Szyszaka. W sezonie można tutaj spotkać wielu turystów i nie bez powodu wybierają oni właśnie ten kawałek Karkonoszy. Szrenica jest drugim najpopularniejszym szczytem polskich Karkonoszy liczącym 1362 m n.p.m. Stąd rozpościera się widok na całą Kotlinę Jeleniogórską, Góry Izerskie, a zerkając za siebie w stronę czeską widać m.in. Čertovą horę (Karkonosze) czy Špičák (G. Izerskie). Przy dobrej pogodzie w oddali można zobaczyć Góry Żytawskie.

Szrenica to drugi najbardziej popularny szczyt Karkonoszy, zaraz po majestatycznej Śnieżce. Swoją popularność zawdzięcza m.in. ośrodkowi narciarskiemu, położonemu u jej stóp, który chętnie odwiedzają liczni turyści z Polski i Czech. Na szczycie Szrenicy zawsze spotkamy wędrujących góromaniaków, bo zarówno latem, jak i zimą to miejsce nie traci na swojej popularności.

Szczyt położony jest całkowicie po polskiej stronie Karkonoszy, wznosi się ok. 60 metrów ponad głównym grzbietem. W górnej części pokryty jest ostrym rumowiskiem skalnym z charakterystycznym zielonym porostem o nazwie Rhizocarpon geographicum, czyli wzorcem geograficznym, który jest używany w lichenometrii do określania wieku powierzchni skalnych.

Zimą nazwa tego szczytu zaczyna być dla turystów bardziej zrozumiała, a wszystko za sprawą oszronionych skał, ścian schroniska i kosodrzewiny. Szrenica zimą jest po prostu… oszroniona!

Jak dostać się na Szrenicę?

Najbardziej popularną formą zdobywania tego szczytu jest oczywiście wędrówka. Nie jest ona szczególnie trudna, dlatego wiele osób wybiera właśnie taką opcję. Inną możliwością jest skorzystanie z kolejki krzesełkowej na Szrenicę. Opis, skąd ruszyć kolejką na sam szczyt, znajdziecie kilka akapitów niżej.

Piesza wędrówka czerwonym szlakiem na Szrenicę

Najczęściej wybieranym i najbardziej popularnym jest czerwony szlak na Szrenicę. Wędrówkę można rozpocząć w kilku miejscach. Wszystko zależy od tego, czy macie samochód i chcecie podjechać jak najbliżej szlaku, czy wędrujecie z samego centrum Szklarskiej Poręby. Gdzie zostawić samochód, napisałam kilka akapitów poniżej.

Pierwszy etap wędrówki – do Wodospadu Kamieńczyka

Wędrówkę czerwonym szlakiem rozpoczyna się najczęściej z parkingu przy Szosie Czeskiej, która prowadzi w stronę Jakuszyc. Z tego miejsca szlak zaczyna prowadzić lekko w górę, aż do Rozdroża Pod Kamieńczykiem. Od skrzyżowania w lewo prowadzi zielony szlak do Wysokiego Mostu (dalej do stacji przesiadkowej na Szrenicę), a w prawo czarny szlak w stronę Ski Areny.

Czerwony szlak prowadzi cały czas prosto, a od Rozdroża pod Kamieńczykiem wspina się bardzo ostro po kamiennych łbach do schroniska Kamieńczyk i Wodospadu Kamieńczyka, który jest najwyżej położonym wodospadem polskiej części Karkonoszy. Tutaj część turystów kończy swoją przygodę z wędrówką i decyduje się jedynie na zobaczenie samego wodospadu. Idąc dalej prosto w górę, po prawej stronie mijamy schronisko. Za schroniskiem rozpościera się widok na Góry Izerskie – najbardziej rozpoznawalnym punktem tej panoramy będzie oczywiście Wysoki Kamień.

Mijamy schronisko, skręcamy lekko w lewo i po lewej stronie szlaku naszym oczom ukazuje się kasa Karkonoskiego Parku Narodowego. Jeśli nie zakupiliście biletu online, to właśnie w tym miejscu należy uiścić opłatę za wstęp do Parku.

Drugi etap wędrówki – z Wodospadu Kamieńczyka do Hali Szrenickiej

Kolejny etap wędrówki to mozolna wspinaczka częściowo wybrukowanym szlakiem aż do Hali Szrenickiej, gdzie proponujemy pierwszy dłuższy przystanek. Szlak nie jest uciążliwy, chociaż dla osób często wędrujących po górach bruk będzie po prostu nieprzyjemny dla stóp. Zimą na całym odcinku zalecamy raki na buty! Podejście ze Schroniska Kamieńczyk do Hali Szrenickiej zajmuje ok. 1 godzinę.

Pierwsze widoki na otaczające nas góry rozpościerają się zaraz po wyjściu z lasu, kiedy to wkraczamy na Halę Szrenicką. Tutaj najczęściej zatrzymujemy się na kilka łyków herbaty i czekoladę, chociaż nie ukrywamy, że lubimy też zamówić naleśniki z jagodami. Turystów wybierających się na Halę Szrenicką w lecie uprzedzamy, że w sezonie schronisko jest mocno zatłoczone.

Historia tego obiektu sięga XVIII wieku, kiedy na Hali Szrenickiej stanęła buda pasterska (bardzo popularna w całych Karkonoszach) zwana ,,budą Kranicha”, a później od 1786 roku Nową Śląską Budą. Po roku 1786 miejsce to funkcjonowało przez długi czas jako gospodarstwo agroturystyczne, a dopiero później jako schronisko. Finansowo radziło sobie całkiem nieźle, dlatego przed II Wojną Światową było uznawane za luksusowy hotel! Od 1947 roku działała tu strażnica WOP, a w 1950 r. otwarto schronisko PTTK. W 1975 roku obiekt doszczętnie spłonął, jednak w tym samym roku został odbudowany. Od tego momentu wygląd bryły się nie zmienił.

Karkonoskie baudy

O tym, jak niegdyś wyglądały karkonoskie baudy, możemy dowiedzieć się z opisu Johanna Christiana Gottlieba Berndta (opis pochodzi z roku 1827):

„(…) Bauda – samotna chata pasterska w Górach Olbrzymich, wznoszona na trawiastych zboczach gór, gdzie dostępne są pastwiska i czysta źródlana woda. Belki ułożone ciasno jedna na drugiej na kamiennej podmurówce tworzą ściany, z łączeniami uszczelnionymi mchem. Dla zatrzymania ciepła wewnętrzne ściany obite są najczęściej deskami, a zewnętrzne od strony „nawietrznej” (północy i zachodu) gontami. Większa część wnętrza zajmuje zagroda dla krów i kóz, a mniejszą – izba mieszkalna z piecem, stołem i innymi sprzętami, przy której czasami komora. (…) W piecu pali się przez cały rok, dlatego w izbie panuje zaduch. Na przypiecku siedzą zwykle dzieci, nagie albo odziane tylko w koszulkę, i często widzi się już cztero – pięcioletnich malców palących tytoń. Baudy są nieraz zamieszkałe przez więcej niż jedną wielodzietną rodzinę, co powoduje, że we wnętrzu bywa nader tłoczno.” – fragment zaczerpnięty z książki Podróżnicy w Górach Olbrzymich. Antologia tekstów źródłowych, Wydawnictwo Wielka Izera.

Schronisko na Hali Szrenickiej („Nowa Buda Śląska”); Miedzioryt, 10 x 15,5 cm, Autor: Pescheck, Carl (1803-1847), Wydawca: im Verlag von Morasch & Skerl ; in Commission bei Joh. Fried. Korn. Pozyskane ze zbiorów https://fbc.pionier.net.pl.
Karkonosze – Schronisko na Hali Szrenickiej. Wydawca: Kunstanstalt Stengel & Co.; Miejsce wydania: Dresden. Pozyskane ze zbiorów https://fbc.pionier.net.pl.

Trzeci etap wędrówki – z Hali Szrenickiej na Szrenicę

Od Hali Szrenickiej szlak zaczyna się wspinać ponad górną granicę lasu. Z tego miejsca zostaje nam zaledwie 35 minut drogi do schroniska na Szrenicy. Im wyżej, tym lepsze widoki na otaczające nas góry. Wprawne nogi pokonają ten fragment szlaku w ok. 20 minut. Warto jednak zostawić sobie zapas czasu na dodatkowe zdjęcia wyłaniającego się zza drzew i kosówki schroniska. Po ok. 800 metrach od Schroniska na Hali Szrenickiej szlak czerwony odbija w prawo w miejscu nazywanym Graniczną Łąką w stronę formacji skalnej Trzy Świnki i Śnieżnych Kotłów. My natomiast idziemy prosto kawałkiem czarnego szlaku na sam szczyt Szrenicy.

Schronisko na Szrenicy powstało o wiele później niż to na Hali Szrenickiej, bo jego początek datowany jest na rok 1921-1922. Powstało dzięki temu, że właścicielowi pobliskiego schroniska Endlerbaude (Vosecka bouda) władze Czechosłowacji nie przedłużyły koncesji na prowadzenie działalności. Budynek na Szrenicy został zaprojektowany przez jeleniogórskich braci Albert (podobnie jak schronisko Strzecha Akademicka i Samotnia). Do 1945 nosił on nazwę Reifträgerbaude, choć czasami pojawiała się też nazwa Deutschböhmerhaus.

Reichenberg-Niederhanichen : Verlag M. Aurich&Co. Ansichtskarten Großhandel, [1935-1944] ([miejsce nieznane : drukarz nieznany]). Źródło: https://polona.pl

Dziś schronisko zapełnia się turystami o każdej porze roku. Zimą cały budynek potrafi być mocno oszroniony, sprawiając niesamowite wrażenie na przybywających w tę część Karkonoszy wędrowców. Gdzie tylko spojrzeć, przy dobrej pogodzie rozpościerają się widoki na Kotlinę Jeleniogórską, Śnieżne Kotły, Góry Izerskie i czeską część Karkonoszy.

Wyciągiem krzesełkowym ze Ski Arena na Szrenicę

Nie dla wszystkich piesza wędrówka na sam szczyt będzie przyjemnością, dlatego proponujemy wam także realizację tego celu z małym ułatwieniem. Pod Szrenicę można wyjechać wyciągiem krzesełkowym do miejsca nazywanego Szrenicką Skałą. Z tego miejsca do samego szczytu i platform widokowych na Szrenicy dzieli nas zaledwie 10 minut wspinaczki. Latem nie sprawia ona większego problemu, ale zimą konieczne są raki na buty lub chociażby gumy antypoślizgowe z kolcami (można takowe zakupić m.in. w Decathlonie).

Bilet na wyciąg krzesełkowy można zakupić w kasie przy dolnej stacji kolejki. Zakup biletu na kolejkę krzesełkową nie uwzględnia biletu wstępu do Karkonoskiego Parku Narodowego! Bilet do Parku kupuje się w połowie trasy, ponieważ wjazd do góry na Szrenicę odbywa się za pomocą dwóch części wyciągu krzesełkowego. W trakcie przesiadki na pewno zauważycie czasowo postawiony namiot, a w nim pracowników Parku sprzedających bilety. Pamiętajcie o zniżkach! Bilety zniżkowe do Parku przysługują uczniom i studentom, emerytom i rencistom, osobom niepełnosprawnym i żołnierzom służby czynnej.

Wyciąg na Szrenicę jedzie ok. 30 minut, dlatego warto pamiętać, że zimą należy ubrać się znacznie cieplej. W trakcie mroźnej pogody wyjazd kolejką krzesełkową może was nieźle wychłodzić.

Gdzie zostawić samochód?

Proponujemy Wam kilka opcji, w zależności od tego, jak będzie wyglądała całość waszej wędrówki. Najbardziej popularnym miejscem jest oczywiście parking zlokalizowany tuż przy Szosie Czeskiej, skąd do Schroniska Kamieńczyk jest zaledwie 1,5 km. Ten parking wybierają osoby, które mają zamiar wyjść czerwonym szlakiem na Szrenicę i zejść tą samą trasą w dół.

Kiedy parking jest zapełniony, część osób zostawia samochód na parkingu przy ul. Osiedle Huty lub na parkingu przy Kruczych Skałach. Jeśli nie posiadacie samochodu, a do Szklarskiej Poręby dojechaliście np. pociągiem, to wędrówkę czerwonym szlakiem można rozpocząć z centrum Szklarskiej Poręby ze skrzyżowania ul. Jedności Narodowej z ul. Gen. W. Sikorskiego.

My najczęściej zostawiamy samochód przy Ski Arenie, skąd kierujemy się czarnym szlakiem do Rozdroża pod Kamieńczykiem. Robimy tak, chociażby dlatego, że nie ogranicza nas wtedy żadna opcja powrotu szlakiem innym niż czerwony.

Zimowe zjawiska – chmury soczewkowate nad Karkonoszami

Wspinając się na szczyt, warto dobrze porozglądać się po niebie. Z tego miejsca można zaobserwować mało spotykane w pozostałych częściach Polski chmury soczewkowate. Altocumulus lenticularis, bo tak brzmi ich łacińska nazwa, to niesamowite zjawisko meteorologiczne, które można zaobserwować w górach. Jest związane z wiatrami fenowymi i powstaje w miejscach obniżonego ciśnienia. Chmura tego rodzaju wydaje się nieruchoma, tworzy charakterystyczną soczewkę lub migdał. Jej ustawienie jest zawsze równoległe do gór, a prostopadłe do wiatru.

Nie miałam nigdy na tyle szczęścia, aby móc obserwować je na żywo. Może dlatego, że mam szczęście do bezchmurnej pogody w Karkonoszach. 1 stycznia 2021 roku takie widoki i dwie pięknie wykształcone chmury soczewkowate można było obserwować ze Szrenicy. W Karkonoszach zjawisko powstawania lenticularis jest powszechne, ale trzeba mieć odrobinę szczęścia, by akurat natrafić na taką pogodę i takie chmury. Mogę powiedzieć, że i mnie się w końcu udało (po 10 latach polowania).

Powrót do miasta – alternatywy

Do miasta lub na parking, gdzie pozostawiliśmy samochód, możemy wrócić tą samą trasą, ale jeśli nie chcecie pokonywać znów tej samej drogi, proponujemy powrócić do Szklarskiej Poręby szlakami zaznaczonym na poniższych mapach. Szlak początkowo prowadzi przez formację skalną Trzy Świnki, następnie Mokrą Przełęcz, Schronisko Pod Łabskim Szczytem skąd obierzecie za cel Starą Drogę (żółty szlak) do Muzeum Mineralogicznego w Szklarskiej Porębie lub do Rozdroża pod Kamieńczykiem (zielony szlak). Obie opcje zamieszczamy poniżej.

Ze Szrenicy do Schroniska pod Łabskim Szczytem, a później Starą Drogą do Muzeum Mineralogicznego:

Ze Szrenicy do Schroniska pod Łabskim Szczytem, a później do Rozdroża pod Kamieńczykiem:

Korekta tekstu: Dorota z przetlumacz.eu

Witaj na Agrafka Geografka! Ta strona poświęcona jest idei wolnego podróżowania, pomysłom na nietuzinkowe wakacje oraz miejscom, których nie ma w przewodnikach. Trzy lata temu wyjeżdżając na wakacyjny, sześciotygodniowy wolontariat założyłam bloga. Wszystko miało być tylko po to, żeby informować rodzinę i znajomych jak mi idzie i że wciąż żyję 🙂 Podróży przybywało, a zaskoczeni znajomi namawiali żeby pisać. Od tego momentu powstało ponad 80 tekstów, przybyło ponad 800 fanów w mediach społecznościowych, a ja nadal znajduję chwilę na pisanie. Jeśli tutaj dotarłeś to na pewno znajdziesz coś dla siebie! Czym jest idea wolnego podróżowania? Dobry podróżnik nie ma ustalonych planów i nie zależy mu na dotarciu do celu.” Lao–Tsy, Tao te King Lenistwo i podróżowanie, na pozór dwie różne i odmienne rzeczy. Bo przecież człowiek leniwy z natur jest domatorem, jest człowiekiem nietrudzącym się, a jego podróżowanie to ucieczka w świat fantazji, świat książek bajek i baśni. Póki pozostajemy w domu – nic się nie dzieje. Wystarczy tylko wyjść, zamknąć drzwi mieszkania i już zaczynają się kłopoty. Angielskie słowo travel czyli podróż pochodzi od słowa oznaczającego narzędzie tortur. Mimo oczywistych niewygód i trudu podróży nadal podróżujemy. Nawet człowiek leniwy może zdecydować się na opuszczenie swojego domu. Przykłady? Robert Louis Stevenson. W wieku 26 lat napisał esej o próżnowaniu, a sam był przecież podróżnikiem. Napisał również prawdziwe arcydzieło wśród podróżniczych książek – Travels with a Donkey czyli Podróże z osiołkiem. Podsumowując, podróże i lenistwo są od zawsze ze sobą zaprzyjaźnione. Człowiek leniwy żywi jednak duży wstręt i niechęć do podróży organizowanych. Wakacje zorganizowane na słonecznej plaży jednego z hiszpańskich kurortów są odbierane z prawdziwym wstrętem. Jak pisał Dan Kieran w swojej książce o wolnym podróżowaniu jest „to tylko fantazja, na dodatek kosztowna: premia dla niewolników, nagroda pocieszenia dla ludzi uwięzionych w nudnych pracach i zawodach.” Idąc tym tokiem rozumowania, nie łatwo jest zaangażować się w projekt Ciekawe Życie bo o wiele prościej realizować Listę 100 rzeczy, które należy zrobić przed śmiercią – przejechać się ferrari, polecieć balonem, zobaczyć norweskie fiordy, pojechać do Las Vegas. Nudne życie przerywane mega atrakcjami. Dlatego ta strona to pewnego rodzaju filozofia podróżowania – podróż to nie cel, nie ucieczka ale droga do wewnętrznych zmian. Wolne podróżowanie to niejednokrotnie niewygodny pociąg zamiast samolotu, tani skuter zamiast auta. Prędkość podróżowania jest tutaj względna, a dobra zabawa to nie chwilowe oderwanie od codziennego życia, tylko proces i styl życia. Chcemy żyć ciekawie, ta strona nie pokazuje jak odhaczyć sto atrakcji w weekend! Ta strona pokazuje, jak można podróżować nie uzależniając się od przewodnika, podążać własnymi ścieżkami i obserwować to co nas otacza. Wszystko uzupełnione jest ciekawymi książkami – nie przewodnikami. Lenistwo z reguły jest słodkie, ale smakuje lepiej, kiedy jest zasłużone. Po trudnej podróży smakuje najlepiej Tak podróżujemy!