Sudecka Droga św. Jakuba
Dolnośląskie,  Nowy post,  Sudecka Droga św. Jakuba

Sudecka Droga Św. Jakuba – z Krzeszowa do Kamiennej Góry – etap 1

Tym postem rozpoczynamy opis poszczególnych odcinków naszego polskiego camino, czyli Sudeckiej Drogi św. Jakuba, liczącego 105 km szlaku z Krzeszowa do Lubania na Dolnym Śląsku. Cały szlak jest poprowadzony w południowej części województwa Dolnośląskiego i jest jednym z najbardziej malowniczych krajobrazowo, a zarazem ciekawych kulturowo. Jeśli na samym początku poszukiwań informacji o Sudeckiej Drodze św. Jakuba natrafiliście na ten wpis, to polecam wpaść również po garść praktycznych informacji do wpisu Sudecka Droga Św. Jakuba – wędrówka nie tylko dla pielgrzyma, gdzie przygotowaliśmy dla was najważniejsze informacje dot. polskiego paszportu pielgrzyma, przebiegu trasy, oznaczeń i trudności szlaków, jak należy się przygotować czy co ze sobą zabrać.

Pozostałe wpisy z tej serii znajdziesz w zakładce Sudecka Droga św. Jakuba, a ciekawe opisy miejsc, które można odwiedzić w trakcie wędrówki będziemy dla was linkować w tekście. Dolnośląskie atrakcje znajdziecie również w zakładce Dolnośląskie.

Klikając w piechura przejdziesz do wpisu ogólnego na temat Sudeckiej Drogi św. Jakuba.

Zanim rozpoczęliśmy wędrówkę Szlakiem św. Jakuba, zwiedziliśmy praktycznie całe Pocysterskie Opactwo w Krzeszowie. Krzeszów to bardzo mała wieś, położona w Kotlinie Krzeszowskiej u podnóża Sudetów Środkowych. Od wieków Krzeszów znajduje się na drodze wielu pielgrzymów, a można do nich zaliczyć tych, którzy podróżują do Santiago de Compostela Szlakiem św. Jakuba, turystów odwiedzających pozostałości robiących duże wrażenie zabudowań cysterskich na Południowo – Zachodnim Szlaku Cysterskim, czy podziwiających cuda architektury sakralnej na Via Sacra.

Wolnym krokiem zwiedzamy najważniejsze obiekty Opactwa (do niektórych miejsc obowiązuje bilet wstępu), wbijamy także pierwszą pieczątkę do paszportu pielgrzyma i ruszamy w drogę! Jeśli zdecydujecie się odwiedzić Krzeszów, to koniecznie zarezerwujcie więcej czasu na zwiedzanie pocysterskich budynków. Sporo tutaj ciekawych miejsc, a  my zdecydowanie żałujemy, że nie było nam dane zatrzymać się tutaj na dłużej. Z chęcią zostalibyśmy tutaj przynajmniej jeden dzień, aby spokojnie poznać historię miejsca i móc dłużej cieszyć oczy detalami architektury.

Rozpoczynamy wędrówkę: Krzeszów 0 km - Betlejem 3,5 km

W naszą wędrówkę wyruszamy z Krzeszowa, a konkretnie z placu sprzed bazyliki. Przy bramie zespołu klasztornego znajduje się duża tablica informacyjna z charakterystyczną muszą św. Jakuba. Przechodzimy przez bramę i skręcamy w lewo kierując się w stronę Kalwarii Krzeszowskiej.

Sudecka Droga Św. Jakuba
Sudecka Droga Św. Jakuba
Sudecka Droga Św. Jakuba

Kalwaria Krzeszowska

Mijamy przystanek autobusowy, natrafiamy na zielony szlak turystyczny i alejką obok dużego parkingu wchodzimy na ścieżkę wcześniej wspomnianej Kalwarii Krzeszowskiej. Po drodze mijamy kilka kapliczek Drogi Krzyżowej. Po ok. 100 metrach skręcamy w prawo w drogę asfaltową (prowadzi tędy zielony szlak pieszy i żółty rowerowy). Dalej po ok. 200 metrach w prawo, na drogę polną (tak jak szlak żółty rowerowy). Tutaj mijamy kolejne kapliczki Kalwarii Krzeszowskiej, wchodzimy do lasu i po ok. 150 metrach skręcamy w prawo (szlak żółty rowerowy odchodzi w lewo). Po przejściu 200 metrów przy kaplicy „Dom Annasza” skręcamy w prawo, w kierunku Krzeszowa, następne w lewo w ulicę Loretańską (jest to małe osiedle domów jednorodzinnych). Ulica Loretańska doprowadza do ulicy Betlejemskiej.

Sudecka Droga Św. Jakuba
Kalwaria Krzeszowska
Kalwaria Krzeszowska

Do Betlejem...

Skręcamy w lewo i wraz z czerwonym szlakiem, który jest zarówno Głównym Szlakiem Sudeckim, dochodzimy po ok. 1,3 km do przysiółka Betlejem. W przysiółku znajduje się Gościniec Betlejem i letni pawilon na wodzie. W tym miejscu Główny Szlak Sudecki prowadzi na wprost, natomiast Sudecka Droga Św. Jakuba skręca w prawo, łączy się z żółtym szlakiem.

Od przysiółka Betlejem aż do Kamiennej Góry Sudecka Droga św. Jakuba prowadzi częściowo tak jak żółty szlak. Na mapy.cz Sudecka Droga św. Jakuba ma równoległy przebieg do szlaku żółtego, ale udało się tę informację zweryfikować z opiekunami odcinka dzięki stronie camino.net.pl. Po ok. 1,7 km od przysiółka Betlejem szlak żółty skręca w prawo, a Sudecka Droga św. Jakuba prowadzi nieco na wprost i ta właśnie droga, kierująca nas do Przedwojowa jest przeznaczona specjalnie dla pielgrzymów rowerowych. Pielgrzymi piesi kontynuują wędrówkę szlakiem żółtym.

Przysiółek Betlejem
Przysiółek Betlejem - nieoficjalny przysiółek Krzeszowa. Drewniany pawilon na zdjęciu, zlokalizowany na wodzie, ukrywa we wnętrzu malowidła Georga Neunhertza, które odnoszą się do Starego Testamentu.
Sudecka Droga Św. Jakuba
Wędrówka po Górach Kruczych.

Betlejem 3,5 km - Kamienna Góra 9,5 km

Na tym odcinku należy uważać, ponieważ szlak zaznaczony w aplikacji mapy.cz różni się od śladu GPX, który można pobrać na stronie camino.net. Sudecka Droga św. Jakuba według śladu GPX prowadzi nas trasą przez Długosz, natomiast mapy.cz mają wyznaczoną trasę przez Przedwojów. Poniżej zamieszczamy oba ślady, aby rozwiać wątpliwości.

Mapa z śladem trasy w aplikacji mapy.cz.

Przebieg szlaku według śladu GPX ze strony camino.net.

Z przysiółka Betlejem kierując się drogą przez las zaczynamy lekką wspinaczkę w górę. Na przełęczy pomiędzy Długoszem a Anielską Górą mijamy przydrożną kapliczkę z krzyżem (po lewej stronie). Znakowany szlak Sudeckiej Drogi Św. Jakuba prowadzi tutaj w prawo, tak jak szlak żółty, a następnie lekko w lewo drogą wiodącą przez las. Nie brakuje na trasie wąskich, stromych ścieżek i odcinków prowadzących przez zarastające łąki. Dobre buty na tym szlaku to podstawa! Na prawo od kapliczki rozpościera się tutaj widok na Kotlinę Krzeszowską, która jest częścią Sudetów Środkowych.

Sudecka Droga Św. Jakuba
Widok na Krzeszów

Sudecka Droga św. Jakuba w stronę Kamiennej Góry

Dochodząc do dużej polany należy skręcić lekko w prawo, następnie lekko w lewo i iść wzdłuż brzegu lasu wierzchem wzniesienia przez ok. 200 metrów. Po wejściu do lasu skręcamy w lewo i idziemy w dół. Cały czas wędrujemy żółtym szlakiem. Wychodząc z lasu schodzimy na prawą stronę wzdłuż brzegu lasu. Z tego miejsca rozpościera się panorama Kamiennej Góry.

Schodząc do Kamiennej Góry kierujemy się wąską ścieżką przez ok. 300 metrów, po czym skręcamy niemalże pod kątem prostym w lewo. Drogą polną zbliżamy się do dawnego nasypu linii kolejowej. Trasa biegnie między nasypem kolejowym a ogródkami działkowymi. Dochodzimy do ulicy Słowackiego i idziemy nią przez ok. 500 metrów. Skręcamy w ulicę Cichą, która prowadzi do parku przy kościele Matki Bożej Różańcowej. Na zakręcie ul. Cichej wchodzimy po schodach w parkowe alejki. Wciąż utrzymując kier. nadany przez ul. Cichą.

Ulicą Parkową można zejść do ul. Wojska Polskiego, gdzie później skręcając w ul. Starą dojdziemy do kamiennogórskiego rynku. My natomiast skręciliśmy w ul. Wojska Polskiego, a później w ul. W. Broniewskiego – tak jak prowadzi szlak w mapy.cz.

Kamienna Góra 9,5 km - koniec pierwszego odcinka

W Kamiennej Górze warto uzupełnić prowiant, ponieważ kolejna możliwość zrobienia zapasów dopiero za 6 km w Pisarzowicach!

 

Punkty gastronomiczne, gdzie można zjeść coś ciepłego, znajdują się w większych miastach i miejscowościach na całej trasie. Dodatkowo poza dużymi miastami można zjeść coś ciepłego w karczmie przy zaporze w Pilchowicach (godne uwagi są pielmieni i kawa), w Ornamental Farm w Bukowcu czy w Perle Zachodu w Siedlęcinie (duża restauracja, szeroki wybór dań). W różnych mniejszych miejscowościach na trasie znajdują się sklepy, ale czasem należy zboczyć kawałek ze szlaku w stronę centrum miasteczka. Szlak prowadzi w większości przez stare części dużych miast, takich jak Krzeszów, Kamienna Góra, Kowary, Jelenia Góra czy Lubomierz, gdzie bez problemu znajdziecie sklepy i restauracje bez zbaczania ze szlaku jakubowego. W Kamiennej Górze odwiedziliśmy dwa lokale gastronomiczne. Pierwszy z nich to kawiarnia i galeria Lotos, a drugi, gdzie zjedliśmy przepyszny obiad, to Bistro Kocioł. Polecamy Wam oba miejsca!

 

O czym warto pamiętać, czyli nasze przemyślenia po przebyciu pierwszego odcinka szlaku:

  • Pogoda może zaskoczyć nawet najlepiej przygotowanych piechurów – druga para butów, która będzie wygodna, zabudowana i z górską podeszwą może uratować nam życie, a właściwie to wędrówkę w dniu następnym. Buty trekkingowe zarówno takie trzymające kostkę jak i niskie sprawdzą się idealnie. Jeśli posiadacie oba typy, to polecamy zabrać je ze sobą. Dodatkowo sandały, ale lekkie, sportowe, na odcinki mniej wymagające.
  • Prowiant suchy i termos z ciepłą herbatą – w upalne dni to banał, aczkolwiek w ciepły letni dzień, kiedy deszcz niespodziewanie leje się z nieba strumieniami, ciepła herbata i przekąska dodadzą energii i umilą wędrówkę.
  • Papier toaletowy – chyba nie trzeba mówić w jakim celu, dlatego lepiej nosić niż się prosić 🙂
  • Woreczki strunowe, w które zapakujemy dokumenty, paszport pielgrzyma, pieniądze, a nawet ubrania. Sam pokrowiec na plecak czasem nie wystarcza, a nic nie wkurza bardziej, niż ubieranie się w mokrą bieliznę i ubrania w dzień następny.
  • Pokrowiec przeciwdeszczowy na plecak, aby ciuchy i cała reszta nie taplały się w wodzie bardziej, niż to konieczne.
  • Koniecznie zapoznaj się z całym odcinkiem trasy, który planujesz przebyć. Mapa to podstawa, a i przewodniki na pewno bardzo się przydadzą. W tym celu odsyłam Cię do wpisu głównego na temat Sudeckiej Drogi św. Jakuba. Aplikacje takie jak mapy.cz oraz ślad GPX to według nas podstawa.

Wszystkie wpisy na temat Sudeckiej Drogi św. Jakuba znajdziesz klikając w piechura.

Witaj na Agrafka Geografka! Ta strona poświęcona jest idei wolnego podróżowania, pomysłom na nietuzinkowe wakacje oraz miejscom, których nie ma w przewodnikach. Trzy lata temu wyjeżdżając na wakacyjny, sześciotygodniowy wolontariat założyłam bloga. Wszystko miało być tylko po to, żeby informować rodzinę i znajomych jak mi idzie i że wciąż żyję 🙂 Podróży przybywało, a zaskoczeni znajomi namawiali żeby pisać. Od tego momentu powstało ponad 80 tekstów, przybyło ponad 800 fanów w mediach społecznościowych, a ja nadal znajduję chwilę na pisanie. Jeśli tutaj dotarłeś to na pewno znajdziesz coś dla siebie! Czym jest idea wolnego podróżowania? Dobry podróżnik nie ma ustalonych planów i nie zależy mu na dotarciu do celu.” Lao–Tsy, Tao te King Lenistwo i podróżowanie, na pozór dwie różne i odmienne rzeczy. Bo przecież człowiek leniwy z natur jest domatorem, jest człowiekiem nietrudzącym się, a jego podróżowanie to ucieczka w świat fantazji, świat książek bajek i baśni. Póki pozostajemy w domu – nic się nie dzieje. Wystarczy tylko wyjść, zamknąć drzwi mieszkania i już zaczynają się kłopoty. Angielskie słowo travel czyli podróż pochodzi od słowa oznaczającego narzędzie tortur. Mimo oczywistych niewygód i trudu podróży nadal podróżujemy. Nawet człowiek leniwy może zdecydować się na opuszczenie swojego domu. Przykłady? Robert Louis Stevenson. W wieku 26 lat napisał esej o próżnowaniu, a sam był przecież podróżnikiem. Napisał również prawdziwe arcydzieło wśród podróżniczych książek – Travels with a Donkey czyli Podróże z osiołkiem. Podsumowując, podróże i lenistwo są od zawsze ze sobą zaprzyjaźnione. Człowiek leniwy żywi jednak duży wstręt i niechęć do podróży organizowanych. Wakacje zorganizowane na słonecznej plaży jednego z hiszpańskich kurortów są odbierane z prawdziwym wstrętem. Jak pisał Dan Kieran w swojej książce o wolnym podróżowaniu jest „to tylko fantazja, na dodatek kosztowna: premia dla niewolników, nagroda pocieszenia dla ludzi uwięzionych w nudnych pracach i zawodach.” Idąc tym tokiem rozumowania, nie łatwo jest zaangażować się w projekt Ciekawe Życie bo o wiele prościej realizować Listę 100 rzeczy, które należy zrobić przed śmiercią – przejechać się ferrari, polecieć balonem, zobaczyć norweskie fiordy, pojechać do Las Vegas. Nudne życie przerywane mega atrakcjami. Dlatego ta strona to pewnego rodzaju filozofia podróżowania – podróż to nie cel, nie ucieczka ale droga do wewnętrznych zmian. Wolne podróżowanie to niejednokrotnie niewygodny pociąg zamiast samolotu, tani skuter zamiast auta. Prędkość podróżowania jest tutaj względna, a dobra zabawa to nie chwilowe oderwanie od codziennego życia, tylko proces i styl życia. Chcemy żyć ciekawie, ta strona nie pokazuje jak odhaczyć sto atrakcji w weekend! Ta strona pokazuje, jak można podróżować nie uzależniając się od przewodnika, podążać własnymi ścieżkami i obserwować to co nas otacza. Wszystko uzupełnione jest ciekawymi książkami – nie przewodnikami. Lenistwo z reguły jest słodkie, ale smakuje lepiej, kiedy jest zasłużone. Po trudnej podróży smakuje najlepiej Tak podróżujemy!