Podróże,  Włochy

Mediolan zimą – lista miejsc, które warto zobaczyć – spacer po Mediolanie

W Polsce zima kojarzy nam się z bardzo niskimi temperaturami, częściej z deszczem niż śniegiem i przenikliwym chłodem. Zima w Mediolanie może nas pozytywnie zaskoczyć przepiękną słoneczną pogodą i łagodniejszą temperaturą. Czy zimą warto tam pojechać? Jak zaplanować podróż o tej porze roku i czy zwiedzanie Mediolanu warto połączyć z wycieczką do Bergamo?

Każde miasto jest piękne o innej porze roku. Mediolan jesienią i zimą jest bardzo kolorowy i każdy znajdzie tutaj coś dla siebie. W październiku jest tutaj o wiele cieplej niż w Polsce, a w grudniu temperatury oscylują w okolicach 10 stopni. Spacerowanie po Mediolanie warto rozpocząć o historycznego centrum, czyli starego miasta, gdzie znajdziemy największe zagęszczenie zabytków.

W refektarzu klasztoru Dominikanów przy bazylice Santa Maria delle Grazie znajduje się jedno z największych dzieł słynnego malarza Leonarda da Vinci. Ostatnia Wieczerz,a to nie obraz, a fresk, który zachował się do dziś, choć w nie najlepszym stanie. Fresk został namalowany w latach 1494-1498 bardzo nietrwałą techniką, na zamówienie księcia Mediolanu Ludwika Sforzy.

Część malowidła została bezpowrotnie zniszczona, kiedy to w roku 1652 wykuto w ścianie otwór drzwiowy do klasztornej kuchni, pozbawiając jednocześnie malowidło centralnego fragmentu – części stołu oraz stopy Chrystusa. Przejście niedługo po tym zamurowano, ale fragment fresku został bezpowrotnie zniszczony.

Grudzień to okres przygotowań do świąt Bożego Narodzenia, cała Europa szaleje, wszystko mieni się od olbrzymiej ilości światełek i kolorowych ozdób. Mediolan idealnie wpasowuje się w świąteczną atmosferę i zachęca do zakupów na świątecznych jarmarkach, ale nie tylko, przecież Mediolan to stolica mody więc nie może się obejść bez wielkich przecen i wyprzedaży.

Mediolan odstaje i nie przypomina żadnego innego włoskiego miasta. Czasem można spotkać się z opinią, że bliżej mu Londynowi niż Palermo. Czy tak jest? Sami oceńcie.

Jeżeli planujesz odwiedzić również Bergamo, to zajrzyj do naszego wpisu Bergamo w stylu slow, gdzie znajdziesz wszystkie informacje dotyczące zwiedzania.

Piazza del Duomo oraz wspinaczka na dach katedry

To główny punkt miasta, zamknięty duży plac, który tętni życiem cały czas. Nad placem czuwa wielka katedra Duomo z iglicami o kilkunastu metrach wysokości. Katedra jest jednym z największych kościołów rzymskokatolickich na świecie, po Bazylice św. Piotra i katedrze w Sewilli. Polecamy wam wyjść na dach katedry, po którym przechodzi się między lasem maswerków, pinakli i przepięknych posągów. Wieczorem robi to niesamowite wrażenie. Najwyższy punkt to iglica z pozłacaną figurą Madonny – Madonniny, która jest strażniczką miasta.

Dokładna lokalizacja katedry została zaznaczona na mapie.

Teatro alla Scala

Słynna na całym świecie opera, potocznie nazywana La Scalą, nie może być pominięta w naszym grudniowym spacerze. Znajduje się w niedalekiej odległości od Duomo, prowadzi do niej główna odnoga Galleria Vittorio Emanuele. Zdobycie biletu do La Scali graniczy z cudem. Mnie udało się zobaczyć Romeo i Julia – nigdy nie zapomnę tych wrażeń, bez wątpienia jest to niesamowite przeżycie i polecam je każdemu!

Dokładna lokalizacja opery została zaznaczona na mapie.

Zamek Sforzów

Najbardziej charakterystyczny punkt Mediolanu. Budynek wielokrotnie przebudowywany, zamek z czerwonej cegły jest świetnym miejscem do zobaczenia szczególnie wieczorową porą.

Dokładna lokalizacja zamku została zaznaczona na mapie.

Kanały Mediolanu

Miejsce niegdyś tętniące życiem. Obecnie znajdziecie tam wiele kafejek i knajpek oferujących aperitivo, wieczornego drinka oraz happy hour – dobrodziejstwo dla turystów z ograniczonym budżetem. Lady są wtedy suto zastawione ciepłymi i zimnymi daniami. Bon appetit! Dodatkowo można się załapać na targ staroci, który odbywa się w każdą ostatnią niedzielę miesiąca przy dzielnicy Navigli. Znajdziecie tam wiele skarbów i pamiątek.

Dokładna lokalizacja kanałów została zaznaczona na mapie.

Jesienno zimowy spacer po Mediolanie

I chociaż nienawidzę zimna, nigdy nie wiem co ubrać żeby odpowiednio uchronić się przed lodowatym mrozem lub deszczem, to jednak spacer po Mediolanie jest czystą przyjemnością! Dlaczego? Bo pogoda potrafi być słoneczna, nie pada tak często deszcz, a grudniowy spacer na Jarmarku Bożonarodzeniowym kończy się zawsze grzanym winem.

Galeria Wiktora Emmanuela II

To jedno z bardziej ekskluzywnych miejsc w Mediolanie. Tutaj znajdziecie drogie butiki znanych na całym świecie projektantów – Gucci, Prada, Louis Vuitton, a także butiki przeciętne cenowo, między innymi znana marka Massimo Dutti. W Galerii Wiktora Emmanuela jest także kilka małych restauracji i kawiarni. Koszt za kawę czy wino będzie troszkę wyższy niż w pozostałych miejscach, jednak nie jest to jakiś dramat cenowy.

Dokładna lokalizacja galerii została zaznaczona na mapie.

Museo di Storia Naturale di Milano

Muzeum Historii Naturalnej szczególnie polecane, kiedy pogoda nie pozwala na przechadzanie się po centrum miasta. Można w nim spędzić kilka godzin, jest warte zobaczenia szczególnie z dziećmi. Dorośli też znajdą coś dla siebie.

Dokładna lokalizacja muzeum została zaznaczona na mapie.

Świąteczny jarmark na Piazza del Duomo

Grudzień to wyjątkowy czas przygotowań do świąt Bożego Narodzenia. Przygotowuje się również cały Mediolan, zapalając niezliczone zwoje kolorowych lampek, rozkładając mnóstwo choinek z przepięknymi ozdobami świątecznymi oraz przygotowując największy jarmark w mieście na Piazza del Duomo. Jeżeli jesteście miłośnikami tego typu atrakcji i lubujecie się we włoskiej kuchni, to koniecznie zaplanujcie wizytę w tym miejscu. Lady wystawców uginają się od słodkości i łakoci, domowych serów i szynek, mięs i wypieków. Nie brakuje też pamiątek i ozdób bożonarodzeniowych. Warto tutaj zapolować na typowo włoskie ozdoby świąteczne.

Witaj na Agrafka Geografka! Ta strona poświęcona jest idei wolnego podróżowania, pomysłom na nietuzinkowe wakacje oraz miejscom, których nie ma w przewodnikach. Trzy lata temu wyjeżdżając na wakacyjny, sześciotygodniowy wolontariat założyłam bloga. Wszystko miało być tylko po to, żeby informować rodzinę i znajomych jak mi idzie i że wciąż żyję 🙂 Podróży przybywało, a zaskoczeni znajomi namawiali żeby pisać. Od tego momentu powstało ponad 80 tekstów, przybyło ponad 800 fanów w mediach społecznościowych, a ja nadal znajduję chwilę na pisanie. Jeśli tutaj dotarłeś to na pewno znajdziesz coś dla siebie! Czym jest idea wolnego podróżowania? Dobry podróżnik nie ma ustalonych planów i nie zależy mu na dotarciu do celu.” Lao–Tsy, Tao te King Lenistwo i podróżowanie, na pozór dwie różne i odmienne rzeczy. Bo przecież człowiek leniwy z natur jest domatorem, jest człowiekiem nietrudzącym się, a jego podróżowanie to ucieczka w świat fantazji, świat książek bajek i baśni. Póki pozostajemy w domu – nic się nie dzieje. Wystarczy tylko wyjść, zamknąć drzwi mieszkania i już zaczynają się kłopoty. Angielskie słowo travel czyli podróż pochodzi od słowa oznaczającego narzędzie tortur. Mimo oczywistych niewygód i trudu podróży nadal podróżujemy. Nawet człowiek leniwy może zdecydować się na opuszczenie swojego domu. Przykłady? Robert Louis Stevenson. W wieku 26 lat napisał esej o próżnowaniu, a sam był przecież podróżnikiem. Napisał również prawdziwe arcydzieło wśród podróżniczych książek – Travels with a Donkey czyli Podróże z osiołkiem. Podsumowując, podróże i lenistwo są od zawsze ze sobą zaprzyjaźnione. Człowiek leniwy żywi jednak duży wstręt i niechęć do podróży organizowanych. Wakacje zorganizowane na słonecznej plaży jednego z hiszpańskich kurortów są odbierane z prawdziwym wstrętem. Jak pisał Dan Kieran w swojej książce o wolnym podróżowaniu jest „to tylko fantazja, na dodatek kosztowna: premia dla niewolników, nagroda pocieszenia dla ludzi uwięzionych w nudnych pracach i zawodach.” Idąc tym tokiem rozumowania, nie łatwo jest zaangażować się w projekt Ciekawe Życie bo o wiele prościej realizować Listę 100 rzeczy, które należy zrobić przed śmiercią – przejechać się ferrari, polecieć balonem, zobaczyć norweskie fiordy, pojechać do Las Vegas. Nudne życie przerywane mega atrakcjami. Dlatego ta strona to pewnego rodzaju filozofia podróżowania – podróż to nie cel, nie ucieczka ale droga do wewnętrznych zmian. Wolne podróżowanie to niejednokrotnie niewygodny pociąg zamiast samolotu, tani skuter zamiast auta. Prędkość podróżowania jest tutaj względna, a dobra zabawa to nie chwilowe oderwanie od codziennego życia, tylko proces i styl życia. Chcemy żyć ciekawie, ta strona nie pokazuje jak odhaczyć sto atrakcji w weekend! Ta strona pokazuje, jak można podróżować nie uzależniając się od przewodnika, podążać własnymi ścieżkami i obserwować to co nas otacza. Wszystko uzupełnione jest ciekawymi książkami – nie przewodnikami. Lenistwo z reguły jest słodkie, ale smakuje lepiej, kiedy jest zasłużone. Po trudnej podróży smakuje najlepiej Tak podróżujemy!