Polska,  Śląskie

Perła Śląska – Śląski Ogród Botaniczny w Mikołowie-Mokrem

Leżący w pobliżu Fiołkowej Góry, na pagórkach i morenach polodowcowych ogród to miejsce, gdzie można na chwilę zapomnieć o otaczającym świecie. Położony zaledwie kilka kilometrów od największej miejskiej aglomeracji Górnośląskiej sprawia wrażenie enklawy dla ludzi zmęczonych szybkim tempem życia i pracy w mieście. W ciepłe miesiące roku Śląski Ogród Botaniczny przeżywa oblężenie ze względu na feerie barw od której można dostać oczopląsu – wszystko za sprawą rozkwitających rododendronów i azalii…


Od lat znajdujący się w pobliżu naszego domu Śląski Ogród Botaniczny rozkwita. Nie mam tu na myśli tylko roślinności, która bujnie rozrasta się wzdłuż alejek, ale także działalność ogrodu, która z roku na rok spotyka się z większym zainteresowaniem mieszkańców regionu.

Działalność ogrodu oraz elementy objęte ochroną

Śląski Ogród Botaniczny rozpoczął swoją działalność w 1997 roku. Rok wcześniej w trakcie przeprowadzonej inwentaryzacji przyrodniczej wykazano, że na terenie Mokrego zachowały się unikatowe elementy środowiska naturalnego. Na obszarze ok. 5 km2 przetrwały rzadko spotykane bogactwa siedlisk przyrodniczych takie jak drzewostan leśny Fiołkowej Góry, drzewostan doliny dwóch potoków przepływających przez ten obszar: Promny i Jasienicy, tereny o charakterze podmokłym, pola uprawne z rzadkimi zadrzewieniami śródpolnymi nazywanymi czyżniami oraz stanowiska geologiczne takie jak wyrobiska wapienne, wąwozy. Na tym terenie można również znaleźć setki gatunków roślin i zwierząt rzadkich i chronionych.

Miejsce idealne

Tak cenny obszar stał się idealnym miejscem do stworzenia ogrodu. Przyrody nie trzeba było odtwarzać sztucznie i z dużym nakładem pieniędzy. Śląski Ogród Botaniczny stał się zieloną wizytówką zindustrializowanego i przemysłowego Śląska. Miejsce od momentu założenia Związku Stowarzyszeń i powstania Ogrodu stało się nie tylko obszarem chronionym, ale także miejscem spotkań do wymiany poglądów na różne tematy: przyrodnicze, filozoficzne, kulturalne czy społeczne. Stworzono przestrzeń przyjazną i otwartą dla ludzi. W ogrodzie możesz usiąść na ławeczce i spokojnie poczytać książkę.

Cisza, spokój i rechot żab

Działalność Śląskiego Ogrodu Botanicznego wpłynęła na świadomość ludności mieszkającej w okolicy. Dawniej na tym obszarze znajdowała się jednostka wojskowa, miejsce o którym niewiele się mówiło bo niewiele się też wiedziało. Dzisiaj ożywa w ciepłe miesiące, alejki i ławeczki zapełnione są głównie mieszkańcami, którzy chętnie spędzają tam swoje weekendy spacerując, wędrując po dwóch wapiennych wyrobiskach i zwiedzając zakamarki ogrodu.

Czym zajmuje się Śląski Ogród Botaniczny?

Struktura Śląskiego Ogrodu Botanicznego opiera się na pięciu pracowniach: Pracowni Kolekcji Naukowych, Zachowawczych i Ozdobnych, Pracowni Kolekcji Siedliskowych, Pracowni Edukacji Ekologicznej i Przyrodniczej, Pracowni Studiów nad Systemami Adaptacyjnymi oraz Pracowni Śląskiego Kalendarza Ekologicznego. Instytucja prowadzi współpracę i badania naukowe z Polską Akademią Nauk, uczelniami wyższymi oraz innymi ogrodami botanicznymi. Nawet ja miałam tam swoją praktykę studencką, którą bardzo dobrze wspominam.

Misja Śląskiego Ogrodu Botanicznego

Misja Ogrodu to działalność na rzecz ochrony bioróżnorodności przez ochronę rzadkich i zagrożonych gatunków roślin oraz przenoszenie ich z warunków uprawy, do siedlisk, w których naturalnie występują, zachowanie zanikających upraw polnych i łąkowych oraz starych odmian drzew owocowych.

Nie tylko ochrona

Dla Śląskiego Ogrodu Botanicznego ważna jest również działalność edukacyjna, która polega na prowadzeniu edukacji przyrodniczej i ekologicznej wśród dzieci i młodzieży, a także dorosłych.

Co warto zobaczyć?

Zaadaptowana baza powojskowa znajdująca się na Sośniej Górze (wys. 329 m n.p.m.) ma na swoim obszarze kilka obiektów. Miejsce bunkrów-garaży to aktualnie budynek Centrum, w którym mieści się zaplecze administracyjne ŚOB, laboratoria, sale konferencyjne i biblioteka.

Nad budynkiem powstała wieża widokowa o wys. 14 metrów z której widać nie tylko Górny Śląsk, bo przy dobrej pogodzie widać nawet Beskidy. W ogrodzie jest również infrastruktura przygotowana specjalnie dla dzieci. Założono trzypoziomowy plac zabaw wykonany w całości z elementów ekologicznych.

Ok. 20 ha ogrodu to miejsce dla 14 kolekcji roślin siedliskowych, ogrodu fenologicznego, różaneczników, muraw, roślin wrzosowatych. Poprowadzono również 3 km ścieżek edukacyjnych.

Czy warto tam pojechać?

Oczywiście! To punkt obowiązkowy dla tych co dopiero zaczynają odkrywać piękno Górnego Śląska. Jest zielono, kwieciście i sielsko! Koniecznie odwiedźcie to przepiękne miejsce.

Do zobaczenia w ciepły letni weekend w Śląskim Ogrodzie Botanicznym 🙂

 

Witaj na Agrafka Geografka! Ta strona poświęcona jest idei wolnego podróżowania, pomysłom na nietuzinkowe wakacje oraz miejscom, których nie ma w przewodnikach. Trzy lata temu wyjeżdżając na wakacyjny, sześciotygodniowy wolontariat założyłam bloga. Wszystko miało być tylko po to, żeby informować rodzinę i znajomych jak mi idzie i że wciąż żyję 🙂 Podróży przybywało, a zaskoczeni znajomi namawiali żeby pisać. Od tego momentu powstało ponad 80 tekstów, przybyło ponad 800 fanów w mediach społecznościowych, a ja nadal znajduję chwilę na pisanie. Jeśli tutaj dotarłeś to na pewno znajdziesz coś dla siebie! Czym jest idea wolnego podróżowania? Dobry podróżnik nie ma ustalonych planów i nie zależy mu na dotarciu do celu.” Lao–Tsy, Tao te King Lenistwo i podróżowanie, na pozór dwie różne i odmienne rzeczy. Bo przecież człowiek leniwy z natur jest domatorem, jest człowiekiem nietrudzącym się, a jego podróżowanie to ucieczka w świat fantazji, świat książek bajek i baśni. Póki pozostajemy w domu – nic się nie dzieje. Wystarczy tylko wyjść, zamknąć drzwi mieszkania i już zaczynają się kłopoty. Angielskie słowo travel czyli podróż pochodzi od słowa oznaczającego narzędzie tortur. Mimo oczywistych niewygód i trudu podróży nadal podróżujemy. Nawet człowiek leniwy może zdecydować się na opuszczenie swojego domu. Przykłady? Robert Louis Stevenson. W wieku 26 lat napisał esej o próżnowaniu, a sam był przecież podróżnikiem. Napisał również prawdziwe arcydzieło wśród podróżniczych książek – Travels with a Donkey czyli Podróże z osiołkiem. Podsumowując, podróże i lenistwo są od zawsze ze sobą zaprzyjaźnione. Człowiek leniwy żywi jednak duży wstręt i niechęć do podróży organizowanych. Wakacje zorganizowane na słonecznej plaży jednego z hiszpańskich kurortów są odbierane z prawdziwym wstrętem. Jak pisał Dan Kieran w swojej książce o wolnym podróżowaniu jest „to tylko fantazja, na dodatek kosztowna: premia dla niewolników, nagroda pocieszenia dla ludzi uwięzionych w nudnych pracach i zawodach.” Idąc tym tokiem rozumowania, nie łatwo jest zaangażować się w projekt Ciekawe Życie bo o wiele prościej realizować Listę 100 rzeczy, które należy zrobić przed śmiercią – przejechać się ferrari, polecieć balonem, zobaczyć norweskie fiordy, pojechać do Las Vegas. Nudne życie przerywane mega atrakcjami. Dlatego ta strona to pewnego rodzaju filozofia podróżowania – podróż to nie cel, nie ucieczka ale droga do wewnętrznych zmian. Wolne podróżowanie to niejednokrotnie niewygodny pociąg zamiast samolotu, tani skuter zamiast auta. Prędkość podróżowania jest tutaj względna, a dobra zabawa to nie chwilowe oderwanie od codziennego życia, tylko proces i styl życia. Chcemy żyć ciekawie, ta strona nie pokazuje jak odhaczyć sto atrakcji w weekend! Ta strona pokazuje, jak można podróżować nie uzależniając się od przewodnika, podążać własnymi ścieżkami i obserwować to co nas otacza. Wszystko uzupełnione jest ciekawymi książkami – nie przewodnikami. Lenistwo z reguły jest słodkie, ale smakuje lepiej, kiedy jest zasłużone. Po trudnej podróży smakuje najlepiej Tak podróżujemy!