Dolina Bobru,  Dolnośląskie,  Góry Kaczawskie,  Karkonosze,  Kotlina Jeleniogórska,  Nowy post,  Podróże,  Zamki Dolnego Śląska

Dolina Pałaców i Ogrodów – przepis na spacerowy weekend

Nie każdy weekend chcemy spędzać w wysokich górach, dlatego z wielką ochotą odwiedzamy miejsca położone w Kotlinie Jeleniogórskiej, Rudawach Janowickich czy w Dolinie Bobru. Odwiedzamy wtedy liczne pałace i zamki, których w okolicy nie brakuje, a z których słynie ten region. Dolina Pałaców i Ogrodów, bo tak nazywane jest również to miejsce, jest jedną z flagowych atrakcji Dolnego Śląska. Karkonosze słyną nie tylko z pięknych szczytów i malowniczych szlaków, ale również z pałaców i zamków położonych właśnie u stóp Gór Olbrzymich. To tutaj mieszkały najznamienitsze rody Europy. To właśnie tutaj na wakacje przyjeżdżała pruska rodzina królewska. To tutaj powstawały najpiękniejsze ogrody idealnie wpasowane w otaczający je krajobraz.

Kotlina Jeleniogórska i wspomniana Dolina Pałaców i Ogrodów jest miejscem szczególnym. Z jednej strony mamy znakomite krajobrazy na Karkonosze i Rudawy Janowickie, a z drugiej – największe zagęszczenie obiektów zabytkowych. Nie tylko zdumiewa ich liczba, ale także stan zachowania, czyli jakość i rozmaitość pod kątem historycznym. To niezwykłe połączenie krajobrazu i dziedzictwa kultury materialnej uzupełniają założenia parkowo-ogrodowe, zlokalizowane praktycznie przy każdej z opisanych poniżej rezydencji. Naturalny krajobraz został tutaj wykorzystany w stu procentach. Praktycznie każdy park czy ogród stapia się z okolicznymi wzgórzami, pagórami, dolinami, potokami czy dzikimi terenami zielonymi. Naturalny krajobraz został tutaj wykorzystany z niesamowitym pomyślunkiem i trzeba przyznać, że ta myśl była niezwykle innowacyjna jak na tamte czasy.

W okresie romantyzmu Kotlina Jeleniogórska była znanym w całej Europie miejscem turystycznym i uzdrowiskowym. To właśnie tutaj przybywali artyści, miłośnicy przyrody i podróżnicy z Europy czy Ameryki, m.in. Fryderyk Chopin, Izabela Czartoryska, Johann Wolfgang Goethe, pruska rodzina królewska czy John Quincy Adams. Ich wspomnienia z tych miejsc są opisywane w książkach, pamiętnikach, czy nawet przewodnikach i to z niezwykłym sentymentem, wręcz zauroczeniem. Czy można im się dziwić? Chyba nie, bo ten region to istny klejnot w koronie Dolnego Śląska. Zapraszamy Was na podróż po Kotlinie Jeleniogórskiej i okolicznych regionach z przepięknymi zamkami, pałacami i założeniami parkowo-ogrodowymi. W poniższym wpisie znajdziecie również trzy obiekty, które nie są na liście Doliny Pałaców i Ogrodów, a które warto zwiedzić (Zamek Świny, Zamek Grodziec, Zamek Bolków). Są na tyle blisko, że można zboczyć z drogi, aby je zobaczyć.

Pałac w Łomnicy

Pałac w Łomnicy to jedna z pierwszych rezydencji, którą postanawiamy odwiedzić wyruszając ze Szklarskiej Poręby. Zaciekawiła nas nie tylko jego historia, ale również niepowtarzalna lokalizacja nad rzeką Bóbr. Zaraz po drugiej stronie rzeki znajduje się kolejna rezydencja – pałac w Wojanowie.

Trochę historii...

Pałac w Łomnicy należał kiedyś do rodu rodziny Zedlitz. W 1552 roku umiera właściciel Pałacu w Łomnicy, członek rodziny Derer von Zedlitz – nazywany Płodnym. Nie bez powodu ten przydomek! W ciągu 108 lat życia dorobił się (z dwóch małżeństw oczywiście) aż dwadzieściorga ośmiorga dzieci.

 

Później właścicielem Pałacu w Łomnicy został bogaty kupiec Christian Mentzel, który na zakup posiadłości musiał dostać zgodę samego cesarza.
To właśnie za jego życia powstał Dom Wdowy, w którym mieści się aktualnie hotel i przypałacowa restauracja.

 

W 1835 roku pałac zakupił pruski dyplomata Carl Gustav Ernst von Küster. Pałac był własnością Küsterów aż do końca II Wojny Światowej. Rodzina wyjechała dopiero ostatnim pociągiem, tuż przed nadejściem Armii Czerwonej, zabierając ze sobą tylko rodzinny album. Radzieccy żołnierze rozszabrowywali pałac, a meble i pamiątki rodzinne wyrzucali z okien i palili z nich ogniska. W roku 1991 pałac powrócił w ręce rodziny Küster. Potomkowie pierwotnych właścicieli postanowili go odkupić i w tym celu założyli polsko-niemiecką spółkę. Dopiero po czterech latach udało im się odkupić z Agencji Nieruchomości Rolnych Dom Wdowy wraz z ośmiohektarowym parkiem.

Zwiedzanie

Pałac Łomnica Was nie rozczaruje! Jest to jeden z niewielu pałaców, który udostępnia swoje wnętrza zwiedzającym.

 

Główną atrakcją kompleksu muzealnego jest muzeum w Dużym Pałacu z multimedialną wystawą „Trzy wieki życia w Pałacu Łomnica”. Na dwóch kondygnacjach pałacu i pod sklepieniami piwnicy znajduje się 18 pomieszczeń tematycznie wyposażonych w historyczne meble, dzieła sztuki i przedmioty codziennego użytku z różnych epok. Każde z pomieszczeń: od gabinetu słynnego handlarza lnu Christiana Mentzla z XVIII w. lub eleganckiej jadalni ambasadora Carla Gustava Ernsta von Küster z XIX w. do historycznej kuchni z okresu baroku z imponującym wyposażeniem pod sklepieniem piwnicy wprowadzą zwiedzających w autentyczny klimat minionych epok. Ta prawdziwa podroż w czasie zaczyna się od 1720 r. i kończy w czasach PRL-u w autentycznej, oryginalnej klasie szkolnej z lat 50-60 XX w., kiedy w pałacu znajdowała się szkoła podstawowa.” – źródło www.palac-lomnica.pl

 

Warto także zajrzeć do zagospodarowań folwarcznych po drugiej stronie ulicy. Znajdziecie tam restaurację, sklepiki z wyborami lokalnymi i pałacową piekarnię.

 

Strona oficjalna Pałacu w Łomnicy: https://palac-lomnica.pl/

Pałac w Łomnicy - zwiedzanie

Lokalizacja

Pałac w Wojanowie

Pałac w Wojanowie wygląda jak scenografia do bajki. Wieżyczki, oranżerie, róże, hortensje, mały stawik i mostek nad rzeczką. Brakuje tylko małych elfów i mamy piękny, bajkowy świat. Rzeka Bóbr łagodnie przecina park, który został zaprojektowany przez samego Petera Josepha Lenne, słynnego twórcę ogrodów Sanssouci w Poczdamie. Dziś, to eleganckie i luksusowe centrum hotelowo-konferencyjne.

W Dolinie Pałaców i Ogrodów tylko trzy obiekty miały właścicieli o królewskim statusie: Karpniki, Mysłakowice i właśnie Wojanów, który od 1839 roku należał do księżniczki pruskiej Luizy, córki króla Fryderyka Wilhelma III. Księżniczka długo mogła cieszyć się swoim prezentem, gdyż zmarła dopiero w 1870 roku. Wcześniej właścicielami posiadłości były dwie znamienite rodziny Zedlitz i Schaffgotsch.

Cały kompleks był kilkukrotnie przebudowywany. Obecny wygląd wnętrz jest wynikiem wielokrotnych zmian i aranżacji pod kątem hotelowym. Tylko niektóre bryły obiektu nawiązują do dawnych założeń. Dziś w pawilonach ogrodowych zlokalizowane są apartamenty, a w stodołach mieszczą się sale konferencyjne i pokoje dla gości. Dla turystów odwiedzających to miejsce dostępne są tylko park i założenia ogrodowe.

Dawniej w Pałacu w Wojanowie gościli król pruski, holenderscy królowa i król, a także niemiecki cesarz. Gościł nawet książę rosyjski Aleksander, który później został carem Rosji, Aleksandrem I.

Więcej o pałacu w Łomnicy i pałacu w Wojanowie przeczytacie w tym wpisie: Pałac w Łomnicy i Pałac w Wojanowie – weekendowe zwiedzanie po dwóch stronach Bobru.

Zwiedzanie

Aktualnie w pałacu znajduje się ekskluzywny hotel z częścią konferencyjną i rekreacyjną. Oferuje ponad 200 miejsc noclegowych o zróżnicowanym standardzie, dwie restauracje, kawiarnię, winiarnię, bar ogrodowy i dwa ogrody restauracyjne.

Jak można wyczytać na stronie Pałacu Wojanów, ze względu na hotelowy charakter obiektu, nie oferuje on usługi zwiedzania wewnątrz budynków. Dla grup zorganizowanych możliwe jest jedynie zwiedzanie terenu dziedzińca Pałacu (teren wokół fontanny).

Wstęp na teren przypałacowego parku jest bezpłatny.

 

Strona Pałacu w Wojanowie: https://www.palac-wojanow.pl/

Pałac w Wojanowie - zwiedzanie

Lokalizacja

Pałac w Bukowcu

Bukowiec zachwyca, ale nie sam pałac i jego surowa bryła są tutaj najważniejsze, a otaczający rezydencję folwark i przecudowny park! Nie byłoby Bukowca, gdyby nie hrabiostwo von Reden. O parku i jego aranżacji mówiły całe Prusy, a Fryderyka von Reden, żona ministra w rządzie Pruskim, odegrała tutaj podobną rolę co księżna Daisy von Pless z zamku Książ.

Historia tego miejsca, jak i założenia parku krajobrazowego sięga roku 1785, kiedy malowniczą posiadłość położoną między Wzgórzami Karpnickimi kupił Friedrich Wilhelm von Reden. Pochodził z pruskiej arystokracji, zdobył wykształcenie w zakresie górnictwa, nauk przyrodniczych, prawa i ekonomii. To właśnie jego nazwiskiem nazwano na Górnym Śląsku najgrubszy pokład węgla kamiennego – pokład Reden (jego grubość osiąga nawet 24 metry), czy kopalnie węgla kamiennego w Dąbrowie Górniczej i Radlinie. To właśnie jemu zawdzięczamy rozwój górnictwa i hutnictwa na Górnym i Dolnym Śląsku. Był bez wątpienia inicjatorem wielu ważnych wydarzeń, zarówno w sferze przemysłowej, jak i kulturalnej obu regionów. Sprowadził z Anglii pierwszą maszynę parową i, co bardzo ciekawe i jakże romantyczne, zaaranżował wycieczkę łodziami po spławnej, podziemnej sztolni kopalni węgla kamiennego w Wałbrzychu. Jednymi z pierwszych uczestników tej wycieczki była pruska para królewska, która przyczyniła się do uczynienia ze spławnej sztolni atrakcji turystycznej (Ploch i Napierała, 2011).

Ozdobna farma dorobkiem życia Redenów

Bukowiec i farma hrabiostwa Reden stała się najważniejszą częścią ich życia. John Quincy Adams, przyszły prezydent Stanów Zjednoczonych, odwiedził Bukowiec w 1800 roku i zachwycał się naturalnym założeniem ogrodów w posiadłości hrabiostwa, zupełnie przypominającym te w Anglii. Krajobraz wokół Bukowca był świadomie kształtowany, a inspiracją do tego były podróże Fryderyka Wilhelma von Redena do Anglii. Był to czas, kiedy wśród europejskiej arystokracji promowano ideę życia w zgodzie z naturą. Ważne stało nie tylko to, jak krajobrazowo kształtuje się posiadłość, ale również kwitnące życie społeczno-gospodarcze tego miejsca. W Anglii idea ta nazywana była ornamental farm, czyli „ozdobną farmą”.

Posiadłość, łącznie z gospodarstwem i parkiem krajobrazowym, tworzyła spójną całość. Założenie parkowo-ogrodowe było bez wątpienia wspólną pasją hrabiostwa, a popularność miejsca nie miała sobie równych. Relacje na temat parku w Bukowcu ukazywały się licznie w przewodnikach i czasopismach. Z tego okresu pochodzą również ryciny i pocztówki przedstawiające Bukowiec.

Hrabiostwo doskonale wykorzystało ukształtowanie terenu w swojej posiadłości, przez co zaplanowane elementy krajobrazu i założenie parkowo-ogrodowe przypominało do złudzenia te, które występowały w środkowej Anglii. Stawy i zbiorniki wodne miały charakter gospodarczy i osuszający teren, jednak przy wielu z nich poprowadzono zadrzewione promenady, którymi do dzisiaj można się przechadzać, podziwiając niezwykły krajobraz. Stworzono także przystanie dla łodzi i domki do odpoczynku.

Zwiedzanie

Do dyspozycji i wyboru zwiedzających w Ornamental Farm jest Muzeum Tajemniczy Las, Muzeum w Dolinie Pałaców i Ogrodów, Kawiarenka, Artystyczna Stodoła i przepiękny park. W pałacu mieści się siedziba Związku Gmin Karkonoskich.

Strona oficjalna Ornamental Farm w Bukowcu http://ornamentalfarm.pl/

Lokalizacja

Zamek w Karpnikach

Karpniki splatają losy kilku ważnych rodów Europy. Właścicielem Karpników był m.in. książę Wilhelm, młodszy brat króla pruskiego Fryderyka Wilhelma III. Król natomiast posiadał pałac w Mysłakowicach, a dla jednej z córek zakupił Wojanów. W ten sposób cała rodzina mogła spędzać latem wspólnie czas w rezydencjach położonych blisko siebie.

Ciekawostką jest, że w Karpnikach przebywał znany obraz, jeden z najcenniejszych na świecie, a nawet uważany za cenniejszy od obrazu Leonarda da Vinci „Mona Lisa”. Był nim obraz Hansa Holbeina pt. „Madonna”. Zdobił ściany karpnickiego zamku aż do momentu, kiedy wnuk księcia Wilhelma postanowił go zabrać do Darmstadt. Szczęśliwym trafem, tuż przed pożarem zamku „Madonna” wróciła do Karpnik zapakowana w skrzynię nr 7. Był to okres II Wojny Światowej, kiedy Kotlina Jeleniogórska była szczęśliwie omijana przez wichry wojny. Karpnicki zamek przeistoczył się w wielki magazyn dzieł sztuki, ale nie tylko on, bo takich miejsc w Kotlinie było kilka. Część zbiorów zaginęła, ale najcenniejsze udało się uratować, w tym właśnie Madonnę. To tylko jedna, krótka historia z zamku, a jest ich naprawdę wiele.

Zwiedzanie

Zamek w Karpnikach stanowi własność prywatną. Aktualnie znajduje się tam hotel wraz ze SPA, a wnętrza udostępniane są tylko gościom hotelu. Można jednak korzystać z przedzamkowego parku, który otwarty jest dla zwiedzających z zewnątrz. Warto tutaj przyjechać o każdej porze roku, nawet na krótki spacer.

Oficjalna strona Zamku w Karpnikach: https://www.zamekkarpniki.pl

Lokalizacja

Zamek Chojnik

Nic nas tak nie zachwyca, jak widoki rozciągające się z ruin zamku Chojnik. Rozległe łąki, lasy, miasta i wsie przycupnęły cicho w dolinie poniżej zamku. Z drugiej strony strome ściany Śnieżnych Kotłów wzbudzają podziw, a bardziej odważnym dodają motywacji. Z Chojnika można podziwiać okoliczne wioski i szczyty Karkonoszy. Położenie zamku jest bez wątpienia fenomenalne. Poza tym nie tylko my byliśmy zamkiem zachwyceni. Wacław Mrozowski w Dolnośląskich wspominkach pisał tak: „Takich zachodów słońca nie widziałem nigdy i nigdzie, to były pożary, od których łuny biły długo w noc.”

Więcej o zamku Chojnik przeczytacie w tym wpisie: Zwiedzanie zamku Chojnik – z widokiem na Góry Olbrzymie

Zwiedzanie

Wejście do zamku jest przez kamienną bramę, za którą należy skręcić w lewo w stronę Baszty Bramnej do kas. Zwiedzanie zamku odbywa się za niską, jedynie sześciozłotową opłatą (cena w 2019 roku). Kasjerem jest Kasztelan zamku, który niegdyś po zamku oprowadzał turystów i opowiadał ciekawe historie. Jędrek rozreklamował zamek dzięki krótkim filmikom na YT, w których opowiadał o życiu średniowiecznym. Dziś można go spotkać siedzącego przy kasie.

Lokalizacja i dojazd

Do Sobieszowa dotarliśmy ze Szklarskiej Poręby. Na zamek można wejść dwoma szlakami – czerwonym i czarnym. Inną możliwością jest zdobycie zamku od strony wsi Zachełmie, gdzie szlak jest o wiele rzadziej uczęszczany i wygląda trochę jak ścieżka z filmu Władca Pierścieni.

Ze Szklarskiej Poręby dojazd zajmuje ok. 15-20 minut. Jest dobrą bazą wypadową w Karkonosze, więc jeśli poszukujesz noclegu, to zapraszamy do naszego apartamentu U Nas w Sudetach w Szklarskiej Porębie.

Wejście na zamek jednym ze szlaków to 30 minut wspinaczki. Szlak czarny jest troszkę trudniejszy, ale za to o wiele bardziej malowniczy i warty uwagi. Szlak czerwony prowadzi po wybrukowanej ścieżce na sam szczyt. Jeszcze kilka lat temu wchodziło się tutaj po błotku, a w XIX wieku kobiety były wnoszone na zamek w lektykach!

Pałac w Miłkowie

Barokowy pałac w Miłkowie został wzniesiony przez Carla Heinricha von Zierotina w roku 1667. Niestety w roku 1768 pałac spłonął, a obiekt odbudował ówczesny właściciel, hrabia Johann Nepomucen Lodron-Laterano, który nadał pałacowi klasycystyczny wygląd. Obiekt po ostatniej przebudowie, która miała miejsce w XVIII wieku, uzyskał kształt podkowy. Jednak to nie ciekawa architektura pałacu jest tutaj najważniejsza, ale historia miejscowości, w której się znajduje. Miłków jest niezwykłą małą enklawą, przez którą wielu turystów jedynie przejeżdża w drodze do Karpacza. A to tutaj i w Karpaczu swoje początki rozpoczynali słynni karkonoscy laboranci. Co ciekawe, opowieść o laborantach rozpoczyna się dużo wcześniej, niż sądzono, a przyczynkiem do rozpoczęcia tej historii są Walonowie. O laboranta i ich historii jeszcze nie raz dla Was napiszemy.

Tymczasem sam pałac stał się znany dzięki zbiorom przyrodniczym, które skompletował ojciec jednego z ostatnich właścicieli, botanik Heinrich Matuschka. Do rodziny należał zarówno pałac, jak i cała wieś, a rodzinne herby do dziś można spotkać w wielu punktach miejscowości. Ród władał nie tylko Miłkowem, ale także Miedzianką, górniczą miejscowością położoną w Rudawach Janowickich. Botanik Heinrich Matuschka pochodził z Jawora i był autorem książki Roślinność Śląska wydanej w 1776 roku. Zbiory botanika były wystawiane w pałacu, miały olbrzymią wartość muzealną, a syn botanika często je pokazywał zwiedzającym.

Obecnie pałac w Miłkowie należy do rodziny Spiżów, która znana jest na Śląsku z prowadzenia dwóch dużych browarów z restauracjami – w Katowicach i we Wrocławiu. Rodzina Spiżów zajmuje się browarnictwem od lat, a początek tej historii rozpoczyna się… w browarze w słynnej Miedziance.

Zwiedzanie

Aktualnie w pałacu w Miłkowie mieści się restauracja i hotel. Warto tam zajrzeć, aby spróbować wyśmienitego piwa z browaru Spiż. Gości odwiedzających Pałac Miłków już wkrótce czeka dość spora niespodzianka, ponieważ kultowe piwo „spiż”, do tej pory dowożone do Miłkowa z browarów we Wrocławiu i Katowicach – będzie również warzone w Miłkowie. Co ciekawe, piwo będzie powstawało na oczach Gości. Klienci browaru będą mogli obserwować m.in. fermentującą brzeczkę, z której powstaje piwo „spiż”, jednocześnie rozkoszując się niezwykłym widokiem królowej Karkonoszy – Śnieżki.

Oficjalna strona Pałacu w Miłkowie: https://palac.spiz.pl/pl

Lokalizacja

Zamek Świny

Ruiny zamku Świny na Pogórzu Kaczawskim w Sudetach są miejscem omijanym przez wielu turystów podróżujących do Karpacza czy Szklarskiej Poręby. Zamek Świny jest najstarszym prywatnym zamkiem na terenie Polski. Zbudowany z brunatno-czerwonego zlepieńca na wzgórzu zamkowym, góruje nad małą miejscowością. Leży godzinę drogi od Wrocławia, nieopodal słynnego Bolkowa, nad którym również góruje zamek.

Zamek był pierwotnie grodem, następnie zamkiem obronnym, a od początku XVII wieku zamkiem mieszkalnym. Fragment murów, który wystaje spod bujnej zieleni, nie zapowiada tego, co znajduje się na szczycie wzgórza. Zamek wielokrotnie był poddawany renowacjom, jednakże do dzisiaj pozostaje ruiną. Mieszkali w nim dzielni i waleczni Świnkowie. Zamek Świny jest jednym z najstarszych zamków piastowskich na Dolnym Śląsku.

Alkoholowe ekscesy rodu Świnków przeszły do legendy. Pijacki turniej Jerzego Wilhelma Świnki to historia, z której każdy z nas pamięta jedno, najważniejsze zdanie – Pijany jak Świnka uproszczone do Pijany jak świnia!

Więcej o zamku Świny przeczytacie w tym wpisie: Zamek Świny – dziki zachód!

Zwiedzanie

Do bram zamku można dojechać samochodem, bo to właśnie tuż obok znajduje się mały parking na kilka samochodów. Na drzwiach bramy wisi tabliczka z namiarem na klucznika, a wstęp kosztuje ok. pięciu złotych. Ruiny można obejść dookoła, a na wielkim dziedzińcu, w środku zamku, jest punkt widokowy na najbliższą okolicę. To miejsce, chociaż często omijane na trasie z Wrocławia, zasługuje na chwilę uwagi i krótki spacer.

Zamek Świny

Lokalizacja

Zamek Bolków

Zamek w Bolkowie i zamek Świny łączy tajemniczy podziemny tunel. Tunel stał się legendą i pojawił się nawet na wyemitowanym w 1923 roku jednomarkowym niemieckim Notgeldzie (Notgeld to banknot kryzysowy, pieniądz zastępczy). Bolkowska młodzież wystawiała niegdyś sztuki o miłości i kochankach ukrywających się w słynnym przejściu. Dziś piękne ruiny zamku, którym przez ponad sto lat władali kolejni książęta piastowscy, mogą odwiedzać turyści. Burzliwe dzieje budowli rozpoczynają się pod koniec XIII wieku, kiedy to pełnił funkcję skarbca. Czy zatem tunel istnieje do dziś? Dlaczego Bolków jest tak wyjątkowy?

Zamek w Bolkowie znajduje się w gminie Bolków na Dolnym Śląsku, a położony jest na Zamkowym Wzgórzu (396 m n.p.m.), wokół którego rozbudowane jest całe miasteczko. Stary rynek otaczają małe kamieniczki, a tuż za nimi domki z ogródkami graniczącymi z murami zamku. Warownia w Bolkowie jest często mylona z zamkiem w miejscowości Świny, który jest dobrze widoczny z wieży bolkowskiego zamku.

Lokalizacja i dojazd

Aby dojechać tuż pod zamek należy w nawigacji wpisać ulicę Księcia Bolka 11. Dzięki temu nie będziecie kluczyć, a dostaniecie się od razu na parking u podnóża zamku. Jadąc od strony Jawora, jako pierwszy będziemy mijać zamek Świny. Dopiero później ukarze się piękny zamek Bolków. Do Bolkowa można także dojechać komunikacją publiczną z Jeleniej Góry (ok. 30 min) i Wrocławia (ok. 1 godziny) – miasteczko położone jest na przecięciu dwóch dróg krajowych nr 3 i 5.

Zamek Bolków

Wieża książęca w Siedlęcinie

Wieża książęca w Siedlęcinie to wyjątkowy zabytek w skali europejskiej. Posiada jedyne na świecie malowidła z sir Lancelotem z Jeziora, Rycerzem Okrągłego Stołu na dworze króla Artura! Wieża jest jednym z najważniejszych zabytków średniowiecznych w Polsce, istnieje od ponad 700 lat i zachowały się w niej najstarsze drewniane stropy. Wieża stanowi własność Fundacji „Zamek Chudów”. Fundacja udostępnia obiekt turystom każdego dnia, prowadząc jednocześnie kolejne etapy prac badawczych i konserwatorskich.

Czternastowieczna wieża mieszkalna została wzniesiona z kamienia. Pierwotnie była otoczona murem obronnym i fosą, miała trzy kondygnacje oraz piwnicę. Jej budowę zlokalizowano przy przeprawie przez rzekę Bóbr. Fundatorem wieży został Henryk I, książę jaworski, który wybudował ją w latach 1313-1315. Po pożarze w 1575 roku wieżę podniesiono o jedną dodatkową kondygnację i dodano czterospadowy dach. W XVI wieku w wieży wybito nowe okna i dodano dwa wykusze latrynowe.

Przez wieki wieża zmieniała swoich właścicieli, najpierw był nim bratanek Henryka I – książę świdnicki Bolko II Mały, później księżna Agnieszka, a w XVIII wieku dostał się w posiadanie rodu Schaffgotsch. Wieża pozostała w ich rękach aż do 1945 roku.

Tutaj przeczytasz cały wpis o Dolinie Bobru, w której znajduje się wieża książęca i mnóstwo innych, wspaniałych atrakcji: Park Krajobrazowy Doliny Bobru – zielona sielanka na Dolnym Śląsku.

Zwiedzanie

Wieża jest dostępna dla zwiedzających przez cały rok. Godziny otwarcia i aktualne ceny biletów można sprawdzić na ich oficjalnej stronie. Dla turystów indywidualnych jest możliwość wysłuchania specjalnie przygotowanych filmów, które stanowią wprowadzenie do samodzielnego zwiedzania wieży.

Oficjalna strona: https://wiezasiedlecin.pl/

Wieża rycerska w Siedlęcinie

Lokalizacja

Zamek Grodziec

Zamek Grodziec został zbudowany na bazaltowym powulkanicznym wzgórzu (w Górach i na Pogórzu Kaczawskim prawie wszystko jest powulkaniczne, dlatego to najlepszy region dla geologów). Wysokość wzgórza jest nieznaczna, tylko 389 m n.p.m. jednak wspinaczka na stromą górę daje w kość. Historia zamku sięga 1155 roku, jest burzliwa i bardzo ciekawa. Mieszkańcy zamku mieli za zadanie strzec bezpieczeństwa kupców przemieszczających się królewską drogą, ważnym szlakiem handlowym Europy.

Zamek Grodziec był rezydencją turniejową, gdzie odbywały się również liczne uczty. Koniec świetność zamku to rok 1633, czyli okres wojen trzydziestoletnich. Odbudowany zostaje na początku XX wieku. Ciekawostką jest, że w trakcie II Wojny Światowej zamek był skarbcem dla zbiorów Biblioteki Berlińskiej oraz cennych zbiorów zrabowanych przez Niemców w trakcie trwania wojny. Dziś, po wielu latach remontów i renowacji znów staje się atrakcją

Zwiedzanie

Obecnie odbywają się tutaj imprezy o zasięgu regionalnym, a nawet międzynarodowym:

  • Legnicko-Brzeski Turniej Rycerski o Srebrny Pierścień Kasztelana
  • Międzynarodowe Biesiady Zespołów Kresowych
  • Śląskie Święto Pieśni
  • Agroturystyczne Święto Wina i Miodu Pitnego
  • Historia Zamku Grodziec

Olbrzymim walorem zamku jest jego niepowtarzalne położenie, trochę podobne do Zamku Chojnik, bo ze wzgórza rozpościera się widok na całą okolicę, a widać z niego nawet Karkonosze.

Zamek Grodziec

Lokalizacja

Podsumowanie

Mamy nadzieję, że ten wpis zainspiruje Was do odwiedzenia Dolnego Śląska i podróżowania po regionie odwiedzając zamki, pałace i inne rezydencje rodów królewskich i szlacheckich. My postaramy się uzupełniać wpis o nowe informacje i ciekawostki, a także nowe zamki i pałace. Zachęcamy Was również do przeglądania zakładki z innymi wpisami o Dolnym Śląsku.

Ten wpis aktualizujemy na bieżąco!

Witaj na Agrafka Geografka! Ta strona poświęcona jest idei wolnego podróżowania, pomysłom na nietuzinkowe wakacje oraz miejscom, których nie ma w przewodnikach. Trzy lata temu wyjeżdżając na wakacyjny, sześciotygodniowy wolontariat założyłam bloga. Wszystko miało być tylko po to, żeby informować rodzinę i znajomych jak mi idzie i że wciąż żyję 🙂 Podróży przybywało, a zaskoczeni znajomi namawiali żeby pisać. Od tego momentu powstało ponad 80 tekstów, przybyło ponad 800 fanów w mediach społecznościowych, a ja nadal znajduję chwilę na pisanie. Jeśli tutaj dotarłeś to na pewno znajdziesz coś dla siebie! Czym jest idea wolnego podróżowania? Dobry podróżnik nie ma ustalonych planów i nie zależy mu na dotarciu do celu.” Lao–Tsy, Tao te King Lenistwo i podróżowanie, na pozór dwie różne i odmienne rzeczy. Bo przecież człowiek leniwy z natur jest domatorem, jest człowiekiem nietrudzącym się, a jego podróżowanie to ucieczka w świat fantazji, świat książek bajek i baśni. Póki pozostajemy w domu – nic się nie dzieje. Wystarczy tylko wyjść, zamknąć drzwi mieszkania i już zaczynają się kłopoty. Angielskie słowo travel czyli podróż pochodzi od słowa oznaczającego narzędzie tortur. Mimo oczywistych niewygód i trudu podróży nadal podróżujemy. Nawet człowiek leniwy może zdecydować się na opuszczenie swojego domu. Przykłady? Robert Louis Stevenson. W wieku 26 lat napisał esej o próżnowaniu, a sam był przecież podróżnikiem. Napisał również prawdziwe arcydzieło wśród podróżniczych książek – Travels with a Donkey czyli Podróże z osiołkiem. Podsumowując, podróże i lenistwo są od zawsze ze sobą zaprzyjaźnione. Człowiek leniwy żywi jednak duży wstręt i niechęć do podróży organizowanych. Wakacje zorganizowane na słonecznej plaży jednego z hiszpańskich kurortów są odbierane z prawdziwym wstrętem. Jak pisał Dan Kieran w swojej książce o wolnym podróżowaniu jest „to tylko fantazja, na dodatek kosztowna: premia dla niewolników, nagroda pocieszenia dla ludzi uwięzionych w nudnych pracach i zawodach.” Idąc tym tokiem rozumowania, nie łatwo jest zaangażować się w projekt Ciekawe Życie bo o wiele prościej realizować Listę 100 rzeczy, które należy zrobić przed śmiercią – przejechać się ferrari, polecieć balonem, zobaczyć norweskie fiordy, pojechać do Las Vegas. Nudne życie przerywane mega atrakcjami. Dlatego ta strona to pewnego rodzaju filozofia podróżowania – podróż to nie cel, nie ucieczka ale droga do wewnętrznych zmian. Wolne podróżowanie to niejednokrotnie niewygodny pociąg zamiast samolotu, tani skuter zamiast auta. Prędkość podróżowania jest tutaj względna, a dobra zabawa to nie chwilowe oderwanie od codziennego życia, tylko proces i styl życia. Chcemy żyć ciekawie, ta strona nie pokazuje jak odhaczyć sto atrakcji w weekend! Ta strona pokazuje, jak można podróżować nie uzależniając się od przewodnika, podążać własnymi ścieżkami i obserwować to co nas otacza. Wszystko uzupełnione jest ciekawymi książkami – nie przewodnikami. Lenistwo z reguły jest słodkie, ale smakuje lepiej, kiedy jest zasłużone. Po trudnej podróży smakuje najlepiej Tak podróżujemy!