Przepisy,  Świadome podróże,  Zero waste

Domowy żel antybakteryjny do rąk – zrób to sam!

Żel antybakteryjny pomaga skutecznie walczyć z większością zarazków. Można go stosować w okresie zimowym, kiedy zachorowalność na grypę i inne choroby znacząco wzrasta. Przydaje się w sytuacjach, kiedy nie mamy dostępu do bieżącej wody, a chcemy zdezynfekować dłonie. Oczywiście żel nie zastąpi mycia rąk.


Żel antybakteryjny to bardzo popularny wynalazek, który używany jest zarówno w placówkach medycznych, jak i kosmetycznych czy nawet w salonach fryzjerskich. Podróżnik nie wyobraża sobie bez niego podróży!

Domowa alternatywa żelu antybakteryjnego do rąk jest bardzo skuteczna i mniej agresywna dla dłoni niż popularne gotowe żele, które znajdziecie na sklepowych półkach. Taki żel ma łagodny i przyjemny zapach, witaminę A oraz E, a także mniej substancji dodatkowych, konserwujących, które niszczą naszą skórę. Specyfik nawilża dłonie i delikatnie natłuszcza. Poniżej prosty sposób na domowy żel antybakteryjny.

W obliczu panującej obecnie paniki i masowego wykupywania żeli antybakteryjnych przychodzę Wam z pomocą! Żel możecie zrobić samemu, w domowych warunkach, a do jego przygotowania potrzebujemy kilku składników.

Przepis na żel antybakteryjny:

  • 1-2 łyżek spirytusu salicylowego lub rektyfikowanego (można użyć więcej, aby uzyskać większe stężenie procentowe alkoholu)
  • 1/4 szklanki żelu aloesowego np. Holika Holika lub podobny, ja użyłam żelu aloesowego firmy Forever
  • 25-30 kropli olejku o działaniu antybakteryjnym, np. lawendowy, z drzewa herbacianego, kamforowy, cynamonowy, goździkowy, eukaliptusowy, pomarańczowy – ja użyłam 10 kropli lawendowego i 20 herbacianego
  • 1 łyżka wody destylowanej
  • pojemnik z dozownikiem, najlepiej o pojemności do 50 ml
  • 1 kapsułka witaminy A+E (należy ją przebić i dodać do żelu płyn z kapsułki)

Wymieszaj żel aloesowy z alkoholem, dodaj olejki i witaminę, a na koniec uzupełnij odrobiną wody destylowanej. Taki żel antybakteryjny może być używany przez 2-3 miesiące (termin ważności od 2-3 msc.). Oczywiście, jeśli będziecie używać go regularnie to pewnie zużyjecie żel wcześniej, zanim zdąży się popsuć.

Żele antybakteryjne mają zabijać wirusy, bakterie i grzyby. Przed każdym użyciem przygotowany samodzielnie żel należy wstrząsnąć! Sekretem działania żelu są olejki eteryczne, które mają działania antyseptyczne, antybakteryjne i odkażające.

Żel przechowuj w małych pojemniczkach, najlepiej z dozownikiem.

Witaj na Agrafka Geografka! Ta strona poświęcona jest idei wolnego podróżowania, pomysłom na nietuzinkowe wakacje oraz miejscom, których nie ma w przewodnikach. Trzy lata temu wyjeżdżając na wakacyjny, sześciotygodniowy wolontariat założyłam bloga. Wszystko miało być tylko po to, żeby informować rodzinę i znajomych jak mi idzie i że wciąż żyję 🙂 Podróży przybywało, a zaskoczeni znajomi namawiali żeby pisać. Od tego momentu powstało ponad 80 tekstów, przybyło ponad 800 fanów w mediach społecznościowych, a ja nadal znajduję chwilę na pisanie. Jeśli tutaj dotarłeś to na pewno znajdziesz coś dla siebie! Czym jest idea wolnego podróżowania? Dobry podróżnik nie ma ustalonych planów i nie zależy mu na dotarciu do celu.” Lao–Tsy, Tao te King Lenistwo i podróżowanie, na pozór dwie różne i odmienne rzeczy. Bo przecież człowiek leniwy z natur jest domatorem, jest człowiekiem nietrudzącym się, a jego podróżowanie to ucieczka w świat fantazji, świat książek bajek i baśni. Póki pozostajemy w domu – nic się nie dzieje. Wystarczy tylko wyjść, zamknąć drzwi mieszkania i już zaczynają się kłopoty. Angielskie słowo travel czyli podróż pochodzi od słowa oznaczającego narzędzie tortur. Mimo oczywistych niewygód i trudu podróży nadal podróżujemy. Nawet człowiek leniwy może zdecydować się na opuszczenie swojego domu. Przykłady? Robert Louis Stevenson. W wieku 26 lat napisał esej o próżnowaniu, a sam był przecież podróżnikiem. Napisał również prawdziwe arcydzieło wśród podróżniczych książek – Travels with a Donkey czyli Podróże z osiołkiem. Podsumowując, podróże i lenistwo są od zawsze ze sobą zaprzyjaźnione. Człowiek leniwy żywi jednak duży wstręt i niechęć do podróży organizowanych. Wakacje zorganizowane na słonecznej plaży jednego z hiszpańskich kurortów są odbierane z prawdziwym wstrętem. Jak pisał Dan Kieran w swojej książce o wolnym podróżowaniu jest „to tylko fantazja, na dodatek kosztowna: premia dla niewolników, nagroda pocieszenia dla ludzi uwięzionych w nudnych pracach i zawodach.” Idąc tym tokiem rozumowania, nie łatwo jest zaangażować się w projekt Ciekawe Życie bo o wiele prościej realizować Listę 100 rzeczy, które należy zrobić przed śmiercią – przejechać się ferrari, polecieć balonem, zobaczyć norweskie fiordy, pojechać do Las Vegas. Nudne życie przerywane mega atrakcjami. Dlatego ta strona to pewnego rodzaju filozofia podróżowania – podróż to nie cel, nie ucieczka ale droga do wewnętrznych zmian. Wolne podróżowanie to niejednokrotnie niewygodny pociąg zamiast samolotu, tani skuter zamiast auta. Prędkość podróżowania jest tutaj względna, a dobra zabawa to nie chwilowe oderwanie od codziennego życia, tylko proces i styl życia. Chcemy żyć ciekawie, ta strona nie pokazuje jak odhaczyć sto atrakcji w weekend! Ta strona pokazuje, jak można podróżować nie uzależniając się od przewodnika, podążać własnymi ścieżkami i obserwować to co nas otacza. Wszystko uzupełnione jest ciekawymi książkami – nie przewodnikami. Lenistwo z reguły jest słodkie, ale smakuje lepiej, kiedy jest zasłużone. Po trudnej podróży smakuje najlepiej Tak podróżujemy!