Wielki Balkon Północny – trekking do Mer de Glace

W Chamonix skorzystaliśmy z głównej atrakcji turystycznej, czyli najwyżej położonej na świecie górskiej kolejki linowej. Prowadzi ona w dwóch etapach na szczyt Aiquille du Midi (Igła Południa). Jest to lodowy olbrzym sięgający 3842 m i nie ma sobie równych wśród widokowych szczytów. Jednak droga powrotna taką samą trasą byłaby dla nas baaardzo nudna… Wybieramy więc inną opcję i ruszamy w drogę! Tym razem pieszo. 


Trekking z Plan de Aiguille do Montenvers

Nasz trekking rozpoczynamy ze stacji pośredniej, płaskowyżu nazywanego Plan de Aiguille w stronę Montenvers. Droga nosi nazwę Wielkiego Balkonu Północnego (Grand Balcon Nord). Mamy na to około 2-2,5 godziny. Trekking jest bardzo przyjemny i nie należy do trudnych. Poniżej możecie zobaczyć mapę z najważniejszymi informacjami.

Źródło: https://www.chamonix.com

Na stacji pośredniej Plan de Aiguille można odpocząć w restauracji gdzie poza trunkami wzmacniającymi organizm jest także upragnione, górskie słońce. Czas się trochę poopalać!

Trasa – Wielki Balkon Północny

Trekking wiedzie wzdłuż północnych stoków doliny. Początkowy i końcowy punkt trasy można zdobyć za pomocą kolejki i pociągu. Trasę można realizować w dwie strony w zależności od upodobań i możliwości fizycznych, kondycyjnych.

Ze schroniska zlokalizowanego na Plan de Aiguille nie kieruj się na Plan du Trois lub Pre ​​du Rocher, lecz ścieżką na prawo przez la Tapia. Ścieżka biegnie przez rzekę i podstawę moren lodowców Blaitiere i Nantillons. Jest dość prosta i intuicyjna, w dalszej części należy się kierować prosto na Torrent du Grepon.

Nieco dalej, na wysokości 2071 m, znajduje się skrzyżowanie: po lewej krótsza ścieżka, ale bardziej stroma, prowadzi do Montenvers przez strome wąwozy, które mogą być niebezpieczne, jeśli są pokryte śniegiem (ścieżka proponowana jest dla doświadczonych turystów). Ścieżka po prawej stronie wije się aż do Signal inférieur des Charmoz, a następnie do Signal Forbes (2 198 m).

 

Końcowy fragment to długa, kręta ścieżka prowadząca do Mer de Glace, Montenvers, hotelu i dworca kolejowego. My po dwóch godzinach zbliżamy się do Montenvers i Mer de Glace (dosłownie morze lodu).

Ta niepozorna szarobiała dolinka to języczek najdłuższego lodowca we Francji. Lodowe Morze (fr. Mer de Glace) ma 7 km długości, a pokrywa lodu ma grubość 200 metrów.

Do Chamonix zjeżdżamy czerwonym pociągiem skąd ruszamy w drogę powrotną przez Dolinę Aosty.

Mer de glace i Petit Dru

Północna ściana Petit Dru ma wysokości 850 m i jest uważana za jedną z sześciu klasycznych dróg wspinaczkowych w Alpach. Góra jest widoczna z tarasu hotelu położonego nad Lodowym Morzem. Od roku 1997 obrywy skalne zniszczyły część północnej ściany. Aktualnie prowadzone są nowe szlaki wspinaczkowe. Zachodnia ściana szczytu, która jest jednocześnie najwyższą ścianą ma 1100 metrów wysokości i nachylenie 80°.

Petit Dru to tak zwany kamień milowy we wspinaczce klasycznej. Ma to związek m. in.  z Walterem Bonattim – jednym z najwybitniejszych i najodważniejszych wspinaczy w historii alpinizmu, ponieważ człowiek ten porównywany jest do samego Reinholda Messnera. Bonatti podjął samotną wspinaczkę na piramidalną ścianę, tzw. Filar Bonattiego – 1000 m wysokości, bez pomocy osób trzecich. Wszystko opisane jest w jego książce „Moje góry”.

Na tej legendarnej ścianie swoje sukcesy osiągali również Polacy. Jerzy Kukuczka i znakomity wspinacz Wojciech Kurtyka zrobili tam tzw. „Kurtykówkę”. Inny zespół jako pierwszy przeszedł tamtędy  tzw. „American Directe” zimą, jako pierwszy zespół na świecie . Polacy na tej ścianie szlifowali swoje umiejętności bardzo przydatne w późniejszych latach podczas różnych wypraw w Himalajach.

Obrywy skalne zmieniły drogi wspinaczkowe, jednakże od tego momentu prowadzone są nowe, bardzo trudne szlaki.

źródło: http://www.fotod.org/showOnePicture.htm?photo_number=10895