Szwajcaria,  Włochy

Wielka Przełęcz Świętego Bernarda i… bernardyny

Wielka Przełęcz Świętego Bernarda – po francusku Col du Grand-Saint-Bernard, a włosku Colle del Gran San Bernardo. To przełęcz położona w Alpach Pennińskich, nie mylić z Pienińskimi! Przełęcz leży bezpośrednio na granicy Włoch i Szwajcarii. Malowniczo położona droga jest celem dla wielu podróżnych – w końcu zwieńczeniem i punktem kulminacyjnym jest klasztor kanoników regularnych, którzy osiedlili się tutaj ze względu na chęć niesienia pomocy przechodzącym tędy pielgrzymom i podróżnym. Jaką rolę miał w tym wszystkim pies zwany bernardynem?


Wracając z Chamonix i Aiguille du Midi do domu w Törbel wybieramy drogę przez dwunastokilometrowy tunel przebiegający dokładnie pod Aiquille du Midi.  Został on wybudowany w 1965 roku i łączy Francję z Włochami. Przejazd tunelem kosztuje nas aż 39 euro. Dalsza droga prowadzi przez Courmayeur w stronę Aosty. Niestety nie mamy czasu, żeby się tutaj zatrzymać i przyjrzeć kilku starożytnym budowlom. Może następnym razem.

Wielka Przełęcz Świętego Bernarda

Z Aosty jedziemy dość dobrze oznakowaną drogą w stronę Wielkiej Przełęczy Świętego Bernarda. Jej znaczenie sprawiło, że w 1050 roku biskup Bernard z Mentony założył tu schronisko dla znużonych drogą wędrowców.

Wkrótce wzniesiono tu także kościół i klasztor, który w XVIII wieku zasłynął hodowlą psów Bernardynów. Niebawem zaczęto je używać do tropienia zasypanych przez śnieg podróżnych, a także udzielać pomocy zagubionym i śmiertelnie zmęczonym pielgrzymom. Obecnie psy utrzymywane są przy schronisku, ale już tylko w charakterze maskotek. Od nazwy przełęczy wzięła się nazwa rasy psów Bernardynów, które do dziś pomagają w górskich akcjach ratowniczych.

Od 1887 roku Bernardyn jest jednym z symboli narodowych Szwajcarii.

Przejście przez Alpy koło Mont Joux między Wallis a doliną Aosty było niebezpieczne, a wśród podróżujących było wielu pielgrzymów. Stąd też pomysł założenia w tym miejscu schroniska. Przełęcz jest najwyższym punktem historycznego, transalpejskiego szlaku znanego od średniowiecza. Nazywany był Via Francigena. Tym szlakiem pielgrzymi z Anglii i Francji pielgrzymowali aż do Rzymu.

19 lipca 2006 przełęcz odwiedził papież Benedykt XVI. Wizyta ta do końca była utrzymywana w tajemnicy i nikt spoza otoczenia papieża o niej nie wiedział.

Źródło: https://www.myswitzerland.com/pl/historischer-pass.html

Pies Bernardyn

Pochodzenie tej rasy psów nie jest dokładnie znane, jednakże najbardziej prawdopodobną wersją jest ta, która mówi o przyprowadzeniu przez Rzymian krótkowłosych i agresywnych mastifów. Warunki klimatyczne oraz krzyżowanie się z rasami rodzimymi spowodowało powstanie dwóch typów tych psów. Pierwszy z nich lekki, od których pochodzą wszystkie szwajcarskie psy pasterskie, i ciężki typ, m.in. Bernardyny.

Obraz Johna Emmsa ukazujący mnicha i psy Św. Bernarda z przytwierdzonymi do szyi baryłkami z trunkiem. [źródło: www.wikipedia.org]

Zaginione kroniki nie pozwoliły na dokładne odtworzenie hodowli tych psów, jednak wiadomo, że mnisi wyhodowali w 1660 roku psy pełniące rolę stróżujących i pociągowych. W późniejszych czasach były górskimi przewodnikami szukającymi i ratującymi pielgrzymów, którzy zaginęli w górach w trakcie mgły i śnieżycy.

Ciekawostka: W XIX wieku w wyniku skrzyżowania z rasą Nowofundland powstała długowłosa odmiana rasy Bernardyn, nieprzystosowana jednak do przebywania w warunkach górskich, a przede wszystkim śnieżnych.

Przejazd Przełęczą Świętego Bernarda zamiast tunelu Grand Saint Bernard

Wielka Przełęcz Świętego Bernarda to jedyne miejsce w Dolinie Aosty łączące Włochy ze Szwajcarią i to drogą asfaltową prowadzącą przez góry. Odkąd w 1964 roku inaugurowano otwarcie Tunelu Grand Saint Bernard, położona wysoko w górach Wielka Przełęcz Świętego Bernarda straciła na znaczeniu. Turystyczny aspekt jaki do tej pory był ważnym elementem funkcjonowania klasztoru, hotelu i muzeum zaczął borykać się z problemami.

Jednak ciekawość turystów i duży rozgłos słynnej przełęczy z psami ratownikami nie pozwoli zapomnieć o tym miejscu. Turyści przyjeżdżają z powodu pięknych górskich widoków, słynnych psów rasy Bernardyn oraz… filiżanki espresso w jednym z najstarszych hoteli we Włoszech – Hotelu Italia. W hotelu znajduje się również bar i sklep z pamiątkami.

Praktyczne rady

Piękne widoki na Przełęczy Świętego Bernarda można podziwiać od czerwca do października. W pochmurne i deszczowe dni przejażdżka tą trasą może być nieciekawa, ale także niebezpieczna. Po stronie Szwajcarii droga jest węższa i nie ma barierek zabezpieczających.

Latem przejazd przez Przełęcz jest alternatywą dla tunelu – dzięki temu możecie zaoszczędzić od 30 do 40 euro za przejazd w jedną lub dwie strony. Droga przez Przełęcz jest o około godzinę dłuższa, jeśli wliczysz w nią krótkie przerwy na trasie.

Witaj na Agrafka Geografka! Ta strona poświęcona jest idei wolnego podróżowania, pomysłom na nietuzinkowe wakacje oraz miejscom, których nie ma w przewodnikach. Trzy lata temu wyjeżdżając na wakacyjny, sześciotygodniowy wolontariat założyłam bloga. Wszystko miało być tylko po to, żeby informować rodzinę i znajomych jak mi idzie i że wciąż żyję 🙂 Podróży przybywało, a zaskoczeni znajomi namawiali żeby pisać. Od tego momentu powstało ponad 80 tekstów, przybyło ponad 800 fanów w mediach społecznościowych, a ja nadal znajduję chwilę na pisanie. Jeśli tutaj dotarłeś to na pewno znajdziesz coś dla siebie! Czym jest idea wolnego podróżowania? Dobry podróżnik nie ma ustalonych planów i nie zależy mu na dotarciu do celu.” Lao–Tsy, Tao te King Lenistwo i podróżowanie, na pozór dwie różne i odmienne rzeczy. Bo przecież człowiek leniwy z natur jest domatorem, jest człowiekiem nietrudzącym się, a jego podróżowanie to ucieczka w świat fantazji, świat książek bajek i baśni. Póki pozostajemy w domu – nic się nie dzieje. Wystarczy tylko wyjść, zamknąć drzwi mieszkania i już zaczynają się kłopoty. Angielskie słowo travel czyli podróż pochodzi od słowa oznaczającego narzędzie tortur. Mimo oczywistych niewygód i trudu podróży nadal podróżujemy. Nawet człowiek leniwy może zdecydować się na opuszczenie swojego domu. Przykłady? Robert Louis Stevenson. W wieku 26 lat napisał esej o próżnowaniu, a sam był przecież podróżnikiem. Napisał również prawdziwe arcydzieło wśród podróżniczych książek – Travels with a Donkey czyli Podróże z osiołkiem. Podsumowując, podróże i lenistwo są od zawsze ze sobą zaprzyjaźnione. Człowiek leniwy żywi jednak duży wstręt i niechęć do podróży organizowanych. Wakacje zorganizowane na słonecznej plaży jednego z hiszpańskich kurortów są odbierane z prawdziwym wstrętem. Jak pisał Dan Kieran w swojej książce o wolnym podróżowaniu jest „to tylko fantazja, na dodatek kosztowna: premia dla niewolników, nagroda pocieszenia dla ludzi uwięzionych w nudnych pracach i zawodach.” Idąc tym tokiem rozumowania, nie łatwo jest zaangażować się w projekt Ciekawe Życie bo o wiele prościej realizować Listę 100 rzeczy, które należy zrobić przed śmiercią – przejechać się ferrari, polecieć balonem, zobaczyć norweskie fiordy, pojechać do Las Vegas. Nudne życie przerywane mega atrakcjami. Dlatego ta strona to pewnego rodzaju filozofia podróżowania – podróż to nie cel, nie ucieczka ale droga do wewnętrznych zmian. Wolne podróżowanie to niejednokrotnie niewygodny pociąg zamiast samolotu, tani skuter zamiast auta. Prędkość podróżowania jest tutaj względna, a dobra zabawa to nie chwilowe oderwanie od codziennego życia, tylko proces i styl życia. Chcemy żyć ciekawie, ta strona nie pokazuje jak odhaczyć sto atrakcji w weekend! Ta strona pokazuje, jak można podróżować nie uzależniając się od przewodnika, podążać własnymi ścieżkami i obserwować to co nas otacza. Wszystko uzupełnione jest ciekawymi książkami – nie przewodnikami. Lenistwo z reguły jest słodkie, ale smakuje lepiej, kiedy jest zasłużone. Po trudnej podróży smakuje najlepiej Tak podróżujemy!