Nowy post,  Podróże,  Polska,  Warszawa

Warszawa na weekend: Starówka i Muzeum Narodowe

Czy Warszawa może być piękna? Zdania Warszawiaków są podzielone, a turyści zwiedzający najbardziej TOPowe miejsca niewiele mogą powiedzieć o brzydocie niektórych warszawskich zakątków. Cóż, Warszawa potrafi być brzydka i bardzo nieprzyjemna. Brak ładu architektonicznego oraz powojenna odbudowa stolicy nie przyczyniły się do poprawienia jej wyglądu. Zapewne przed wojną wyglądała o wiele ciekawiej, teraz byłaby perełką w centrum Europy, jednak są nadal miejsca, które można określić mianem urokliwych, wyjątkowych lub przynajmniej – ładnych. Co warto zobaczyć na krótkiej wycieczce do stolicy naszego kraju? Przede wszystkim Stare Miasto. To ono zasługuje na „TOP of Warsaw” corocznie przyciągając tysiące turystów. Krótki spacer, jednodniowe zwiedzanie, Warszawa przejazdem? Oto najważniejsze atrakcje na szybkie zwiedzanie miasta. Na pewno będzie Wam się podobać! 

Stare Miasto

Zwiedzanie Starego Miasta, warszawskiej starówki jest jedną z przyjemniejszych atrakcji. Osobiście uważam, że to miejsce ma niesamowity klimat o każdej porze roku, nawet zimą. Latem na starówce jest bardzo tłoczno, w wąskich uliczkach przed kawiarniami i restauracjami wystawione są stoliki, a Krakowskim Przedmieściem przechadzają się tłumy turystów.

Stare Miasto położone jest na skarpie warszawskiej, tuż nad brzegiem Wisły. Takie usytuowanie starówki pozwala nam na oglądanie drugiego brzegu Warszawy, części Praskiej z genialnymi knajpkami z widokiem na warszawskie ZOO.

Warszawa Stare Miasto
Warszawa Stare Miasto
Warszawa Stare Miasto

Stare Miasto dawniej nazywane było Starą Warszawą, jego początki sięgają XIII wieku, a założycielem był Bolesław II. Miasto początkowo było otoczone wałem ziemnym, dopiero pod koniec XIV wieku wał zastąpiono murem obronnym.

W Starej Warszawie osiedlali się głównie bogaci kupcy. Wszystko za sprawą dobrego położenia na szlaku handlowym prowadzącym znad Morza Czarnego aż do Bałtyku. Nic więc dziwnego, że Rynek Starego Miasta rozwijał się i tętnił życiem. Początkowo wokół Rynku osiedliło się 40 najbogatszych osadników. Każdy z nich miał działkę o szerokości 9 m i długości 35 m. Kamienice były bardzo wąskie, dwupiętrowe i ze stromymi schodami. Początkowo budowano je z drewna. Ze względu na liczne pożary zaczęto budować kamienice z cegły. Miało na to wpływ wprowadzenie w 1431 zakazu budowy domów drewnianych w obrębie murów miejskich.

Warszawskie Muzeum Farmacji znajduje się na Starym Mieście w jednej z wąskich uliczek.

Rynek stanowił centrum handlu bardzo luksusowymi towarami. Obecnie znajduje się tutaj wiele restauracji i kawiarni, a kilka zasługuje na odwiedzenie. Pierwszą z nich z pięknym widokiem na Rynek Starego Miasta jest Bazyliszek. Warto się tam wybrać chociażby na kawę, usiąść na pierwszym piętrze restauracji i podziwiać widok… Można się rozmarzyć!

Kolejną atrakcją, tym razem dla fanów Magdy Gessler i jej kuchni jest Restauracja U Fukiera. Ta kwiecista fasada starej kamienicy tuż przy Runku przyciągnie wzrok każdego. Wnętrze bogate w różne dodatki, kolorowe, tak, jak lubi właścicielka.

Mała kawiarnia, tuż obok Bazyliszka o słodkiej nazwie Keks, to coś dla fanów kawy i słodkich ciast. Stolików jest kilka, miejsce zadziwia swoją miniaturowością – jest tak maleńkie, że aż bałam się przechodzić pomiędzy stolikami. Cóż ma w sobie takiego urokliwego? Stoliczki przy oknie z widokiem na Rynek. Zakochałam się!

Rynek Starego Miasta jest wyjątkowy. Po II Wojnie Światowej odbudową i planami zajęli się nie tylko urbaniści, ale również historycy i historycy sztuki. Ostatecznie postanowiono nadać starówce charakteru z czasów świetności czyli XVIII wieku, lecz nie udało się tego dokonać we wszystkich szczegółach. Układ przestrzenny pozostał z czasów lokacji czyli XII-XIII wieku. Pomocne w odbudowie starówki były weduty Canaletta, które obecnie znajdują się w Muzeum Narodowym i na Zamku Królewskim.

Nowe Miasto

Nazywane również Nową Warszawą, jest to część starówki założona w XV wieku. Sąsiaduje ze Starą Warszawą i była oddzielnie administracyjnie i prawnie podmiotem. Nowa Warszawa posiadała swój Rynek, Ratusz i kościół parafialny. Połączenie Starego i Nowego Miasta nastąpiło w 1791 roku. Większość pierwotnej zabudowy jest odbudowana po 1945 roku.

Od Krakowskiego Przedmieścia, po Nowy Świat, aż do Muzeum Narodowego…

Dla tych co lubią spacerować polecamy spacer zaczynający się na Placu Zamkowym tuż nad trasą W-Z. Krakowskie Przedmieście uznaje się za najbardziej reprezentatywną ulicę tego miasta. Tutaj znajduje się najbardziej luksusowy warszawski hotel Bristol, Pałac Prezydencki i pomnik wieszcza narodowego – Adama Mickiewicza. Krakowskie Przedmieście jest północną częścią Traktu Królewskiego, który prowadzi przez Nowy Świat aż do Wilanowa.

Na Krakowskim Przedmieściu zobaczycie:

Po stronie nieparzystych numerów:

  • Bazylikę Św. Krzyża
  • Pałac Czapskich
  • Kamienicę Józefa Grodzickiego z Główną Księgarnią Naukową im. B. Prusa – to tam miał znajdować się sklep Wokulskiego i mieszkanie Ignacego Rzeckiego (nr 7)
  • Dom Bez Kantów (nr 11)
  • Hotel Europejski (nr 13)
  • Pałac Potockich (nr 19)
  • Polski Instytut Sztuki Filmowej (nr 21/23)
  • Pałac Wesslów (nr 25)
  • Kamienicę Roeslera i Hurtiga (nr 79)
  • Kamienicę Prażmowskich (nr 87)
  • Kamienicę Johna (nr 89) – znajduje się w niej Dom Literatów i pierwsze wybudowane w Polsce ruchome schody łączące trasę W-Z z Placem Zamkowym

Po stronie parzystych numerów:

  • Pomnik Mikołaja Kopernika przed Pałacem Staszica
  • Kamienicę Oranowskiego (nr 4)
  • Bramę Główną Uniwersytetu Warszawskiego (nr 26/28) prowadząca na jego kampus centralny:
    • Pałac Kazimierzowski –  letnia rezydencja króla Władysława IV
    •  Instytut Archeologii Wydziału Historycznego UW
    •  siedziba Instytutu Historycznego UW)
    • Pałac Uruskich-Czetwertyńskich (nr 30)
    • Pałac Tyszkiewiczów-Potockich z końca XVIII w. (nr 32)
  • Kościół Sióstr Wizytek oraz klasztor z budynkiem kalwarii z XVII w. (nr 34)
  • Pomnik ks. kardynała Stefana Wyszyńskiego przed kościołem Wizytek
  • Pomnik ks. Jana Twardowskiego na skwerze
  • Pomnik Bolesława Prusa w Warszawie
  • Hotel Bristol (nr 42/44)
  • Pałac Prezydencki (nr 46/48)
  • Pomnik konny księcia Józefa Poniatowskiego
  • Kościół Wniebowzięcia NMP i św. Józefa Oblubieńca (nr 52/54)
  • Zajazd Dziekanka –Dom Studencki Uniwersytetu Muzycznego Fryderyka Chopina w Warszawie (nr 58/60)
  • Pomnik Adama Mickiewicza
  • Posąg Matki Boskiej Pasawskiej
  • Dawny Pałac Kazanowskich (nr 62), w skład którego wchodzą:
    • siedziba Caritasu
    • Kościół Niepokalanego Poczęcia NMP w Warszawie (Res Sacra Miser)
  • Resursa Obywatelska (nr 64)
  • Centralna Biblioteka Rolnicza (nr 66)
  • Kościół św. Anny (nr 68)

Spacer po Nowym Świecie odbywa się wzdłuż kawiarni i restauracji, które latem wystawiają część stolików przed fasady kamienic. Ulica prowadzi aż do Ronda Charles’a de Gaulle’a z charakterystyczną sztuczną palmą.

Muzeum Narodowe

Największe Muzeum w Warszawie to idealny pomysł na zakończenie krótkiej wizyty w Warszawie. Odwiedziny tego miejsca to świetne podsumowanie spaceru po starej części Warszawy. W wyniku niemieckiej grabieży polskich dóbr kultury w czasie II wojny światowej Muzeum Narodowe w Warszawie utraciło olbrzymią część zbiorów, w tym słynną Żydówkę z pomarańczami, której historia powstania, zaginięcia, a później odzyskania w roku 2010 jest niezwykle ciekawa. „Pomarańczarka”, bo tak często ją nazywano ma swoją siostrę bliźniaczkę na Górnym Śląsku. Jest nią bliźniaczy obraz – Żydówka z cytrynami.

Olbrzymie wrażenie robi potężny obraz Jana Matejki „Bitwa pod Grunwaldem”. Z wrażenia trzeba przed nim usiąść… Jego historia i to jak był przechowywany w trakcie II Wojny Światowej jest jak odkrywanie na nowo historii Polski.

Obie historie znajdziecie w jednej z najlepszych książek jakie miałam w ręku dotyczących zaginionych dzieł sztuki po II wojnie światowej i historii ich przechowywania w trakcie wojny. Jest nią „Sztuka zagrabiona. Uprowadzenie Madonny.” autorstwa Włodzimierza Kalickiego i Moniki Kuhnke. Polecam, bo naprawdę warto ją przeczytać, a nawet posiadać w swoich zbiorach.

Witaj na Agrafka Geografka! Ta strona poświęcona jest idei wolnego podróżowania, pomysłom na nietuzinkowe wakacje oraz miejscom, których nie ma w przewodnikach. Trzy lata temu wyjeżdżając na wakacyjny, sześciotygodniowy wolontariat założyłam bloga. Wszystko miało być tylko po to, żeby informować rodzinę i znajomych jak mi idzie i że wciąż żyję 🙂 Podróży przybywało, a zaskoczeni znajomi namawiali żeby pisać. Od tego momentu powstało ponad 80 tekstów, przybyło ponad 800 fanów w mediach społecznościowych, a ja nadal znajduję chwilę na pisanie. Jeśli tutaj dotarłeś to na pewno znajdziesz coś dla siebie! Czym jest idea wolnego podróżowania? Dobry podróżnik nie ma ustalonych planów i nie zależy mu na dotarciu do celu.” Lao–Tsy, Tao te King Lenistwo i podróżowanie, na pozór dwie różne i odmienne rzeczy. Bo przecież człowiek leniwy z natur jest domatorem, jest człowiekiem nietrudzącym się, a jego podróżowanie to ucieczka w świat fantazji, świat książek bajek i baśni. Póki pozostajemy w domu – nic się nie dzieje. Wystarczy tylko wyjść, zamknąć drzwi mieszkania i już zaczynają się kłopoty. Angielskie słowo travel czyli podróż pochodzi od słowa oznaczającego narzędzie tortur. Mimo oczywistych niewygód i trudu podróży nadal podróżujemy. Nawet człowiek leniwy może zdecydować się na opuszczenie swojego domu. Przykłady? Robert Louis Stevenson. W wieku 26 lat napisał esej o próżnowaniu, a sam był przecież podróżnikiem. Napisał również prawdziwe arcydzieło wśród podróżniczych książek – Travels with a Donkey czyli Podróże z osiołkiem. Podsumowując, podróże i lenistwo są od zawsze ze sobą zaprzyjaźnione. Człowiek leniwy żywi jednak duży wstręt i niechęć do podróży organizowanych. Wakacje zorganizowane na słonecznej plaży jednego z hiszpańskich kurortów są odbierane z prawdziwym wstrętem. Jak pisał Dan Kieran w swojej książce o wolnym podróżowaniu jest „to tylko fantazja, na dodatek kosztowna: premia dla niewolników, nagroda pocieszenia dla ludzi uwięzionych w nudnych pracach i zawodach.” Idąc tym tokiem rozumowania, nie łatwo jest zaangażować się w projekt Ciekawe Życie bo o wiele prościej realizować Listę 100 rzeczy, które należy zrobić przed śmiercią – przejechać się ferrari, polecieć balonem, zobaczyć norweskie fiordy, pojechać do Las Vegas. Nudne życie przerywane mega atrakcjami. Dlatego ta strona to pewnego rodzaju filozofia podróżowania – podróż to nie cel, nie ucieczka ale droga do wewnętrznych zmian. Wolne podróżowanie to niejednokrotnie niewygodny pociąg zamiast samolotu, tani skuter zamiast auta. Prędkość podróżowania jest tutaj względna, a dobra zabawa to nie chwilowe oderwanie od codziennego życia, tylko proces i styl życia. Chcemy żyć ciekawie, ta strona nie pokazuje jak odhaczyć sto atrakcji w weekend! Ta strona pokazuje, jak można podróżować nie uzależniając się od przewodnika, podążać własnymi ścieżkami i obserwować to co nas otacza. Wszystko uzupełnione jest ciekawymi książkami – nie przewodnikami. Lenistwo z reguły jest słodkie, ale smakuje lepiej, kiedy jest zasłużone. Po trudnej podróży smakuje najlepiej Tak podróżujemy!