Hiszpania,  Nowy post

Spacerem po Rondzie

Ronda jest jednym z tych miasteczek Andaluzji, które trzeba odwiedzić. Nie ma drugiego tak charakterystycznego miejsca w regionie. Mała rzeka przecięła płaskowyż tworząc przepiękny wąwóz. Stojąc na stumetrowym moście patrzy się w dół z niedowierzaniem – taka mała rzeka, a stworzyła takie cuda? Niesamowite położenie Rondy jest wielką atrakcją dla przybywających tłumnie turystów.


Ronda to małe miasteczko położone po obu stronach wysokiego wąwozu rzeki Guadalevín, składa się z dwóch dzielnic: Ciudad, czyli części arabskiej i Mercadillo, czyli nowszej części powstałej po rekonkwiście. Kiedy Płw. Iberyjski został opanowany przez Maurów, Ronda (arab. nazwa Izna Rand Onda) stała się stolicą prowincji Takaruna. W pierwszej poł. XI wieku stała się stolicą państewka – taify. Rekonkwista miasta przypada na XV wiek. Ronda ostatecznie została zdobyta w 1485 roku przez Ferdynanda III. Ronda jest niezmiernie ciekawa pod kątem geologicznym. Powstanie olbrzymiego wąwozu to efekt żłobienia, jakie rzeka poczyniła setki lat temu.

Spacer po Rondzie – co należy zobaczyć?

Casas colgadas – kamienice po obu stronach wąwozu El Tajo, które bezpośrednio przylegają do jego krawędzi.

Puente Nuevo – olbrzymi i monumentalny most o wysokości 100 m, zbudowany w 1793 roku przez José Martín de Aldehuela. Jest wizytówką miasteczka, niekwestionowaną atrakcją każdego odwiedzającego.

Kolegiata Santa María la Mayor – powstała w wyniku przebudowy dawnego meczetu w XV wieku . Zewnętrzna część budynku składa się z dzwonnicy z ośmioboczną nadbudówką oraz fasad w formie loggi. Wewnątrz można zobaczyć pozostałości mihrabu.

Casa del Rey Moro – pałac władcy Taify. Z ogrodu położonego obok pałacu prowadzi wąskie przejście podziemne aż do rzeki – tworzy je 365 schodów zbudowanych przez chrześcijańskich niewolników w XIV wieku.

Palacio de Mondragón (Casa de Mondragón) – pałac władców arabskich z patiami, w których rosną oliwki i drzewka pomarańczowe. Pałac zwany jest również „małą Alhambrą”. W środku zachowały się rzeźbione sufity i ceramiczne ozdoby.

W starej dzielnicy większość budynków ma ślady wyznawców islamu. Widoczne jest to w elementach architektonicznych takich jak łuki, azulejos, mozaiki, studnie w podwórkach, murach obronnych, a nawet bramach.

Nabraliście ochoty na Andaluzję? 🙂

Witaj na Agrafka Geografka! Ta strona poświęcona jest idei wolnego podróżowania, pomysłom na nietuzinkowe wakacje oraz miejscom, których nie ma w przewodnikach. Trzy lata temu wyjeżdżając na wakacyjny, sześciotygodniowy wolontariat założyłam bloga. Wszystko miało być tylko po to, żeby informować rodzinę i znajomych jak mi idzie i że wciąż żyję 🙂 Podróży przybywało, a zaskoczeni znajomi namawiali żeby pisać. Od tego momentu powstało ponad 80 tekstów, przybyło ponad 800 fanów w mediach społecznościowych, a ja nadal znajduję chwilę na pisanie. Jeśli tutaj dotarłeś to na pewno znajdziesz coś dla siebie! Czym jest idea wolnego podróżowania? Dobry podróżnik nie ma ustalonych planów i nie zależy mu na dotarciu do celu.” Lao–Tsy, Tao te King Lenistwo i podróżowanie, na pozór dwie różne i odmienne rzeczy. Bo przecież człowiek leniwy z natur jest domatorem, jest człowiekiem nietrudzącym się, a jego podróżowanie to ucieczka w świat fantazji, świat książek bajek i baśni. Póki pozostajemy w domu – nic się nie dzieje. Wystarczy tylko wyjść, zamknąć drzwi mieszkania i już zaczynają się kłopoty. Angielskie słowo travel czyli podróż pochodzi od słowa oznaczającego narzędzie tortur. Mimo oczywistych niewygód i trudu podróży nadal podróżujemy. Nawet człowiek leniwy może zdecydować się na opuszczenie swojego domu. Przykłady? Robert Louis Stevenson. W wieku 26 lat napisał esej o próżnowaniu, a sam był przecież podróżnikiem. Napisał również prawdziwe arcydzieło wśród podróżniczych książek – Travels with a Donkey czyli Podróże z osiołkiem. Podsumowując, podróże i lenistwo są od zawsze ze sobą zaprzyjaźnione. Człowiek leniwy żywi jednak duży wstręt i niechęć do podróży organizowanych. Wakacje zorganizowane na słonecznej plaży jednego z hiszpańskich kurortów są odbierane z prawdziwym wstrętem. Jak pisał Dan Kieran w swojej książce o wolnym podróżowaniu jest „to tylko fantazja, na dodatek kosztowna: premia dla niewolników, nagroda pocieszenia dla ludzi uwięzionych w nudnych pracach i zawodach.” Idąc tym tokiem rozumowania, nie łatwo jest zaangażować się w projekt Ciekawe Życie bo o wiele prościej realizować Listę 100 rzeczy, które należy zrobić przed śmiercią – przejechać się ferrari, polecieć balonem, zobaczyć norweskie fiordy, pojechać do Las Vegas. Nudne życie przerywane mega atrakcjami. Dlatego ta strona to pewnego rodzaju filozofia podróżowania – podróż to nie cel, nie ucieczka ale droga do wewnętrznych zmian. Wolne podróżowanie to niejednokrotnie niewygodny pociąg zamiast samolotu, tani skuter zamiast auta. Prędkość podróżowania jest tutaj względna, a dobra zabawa to nie chwilowe oderwanie od codziennego życia, tylko proces i styl życia. Chcemy żyć ciekawie, ta strona nie pokazuje jak odhaczyć sto atrakcji w weekend! Ta strona pokazuje, jak można podróżować nie uzależniając się od przewodnika, podążać własnymi ścieżkami i obserwować to co nas otacza. Wszystko uzupełnione jest ciekawymi książkami – nie przewodnikami. Lenistwo z reguły jest słodkie, ale smakuje lepiej, kiedy jest zasłużone. Po trudnej podróży smakuje najlepiej Tak podróżujemy!