Piekielna kuchnia,  Przepisy

Popieprzone ciasteczka świąteczne

Kto nie wyobraża sobie świąt Bożego Narodzenia bez ciasteczek?
U mnie muszą być, najlepiej kilka różnych pierniczków bo święta bez tych ciasteczek nie są wyjątkowe. No muszą być i koniec! A które najlepsze? Te najbardziej popieprzone!
Tak, popieprzone bo ciasteczka są z pieprzem. Nie możesz się przekonać? Koniecznie wypróbuj, bo zaczarują Ci święta, zobaczysz 🙂 


Czarujące popieprzone ciasteczka:

4 szklanki mąki

1,5 szklanki cukru

4 jajka

2 łyżki margaryny lub masła

4 łyżki miodu najlepiej wrzosowego

2 łyżeczki proszku do pieczenia

2 łyżki przyprawy (na każdą łyżkę 1/3 cynamony, 1/3 pieprzu, 1/3 goździków) – rozetrzyj przyprawę
w moździerzu

Wykonanie ciasta:

Wymieszaj ze sobą suche składniki, dodaj mokre i ugnieć ciasto. Jeżeli ciasto mocno się klei dodaj jeszcze trochę mąki. Blat stołu podsyp mąką, rozwałkuj ciasto na grubość 0,5 cm. Wykrawaj ciasteczka i układaj na blaszce posmarowanej margaryną. Nagrzej piekarnik do 150-160 stopni. Ciasto piecz ok 10 minut do momentu zarumienienia się. Jeśli lubisz ciasteczka posypane cukrem to ubij białko jaja, posmaruj ciasteczka i posyp cukrem trzcinowym zanim włożysz do piekarnika.

Jest to idealny przepis, ciastka wychodzą zawsze!
Ja tym razem zrobiłam z połowy składników, ciastek miałam na 3 duże blachy.
Zabieraj się szybciutko za te cudne ciasteczka, bo święta tuż tuż! 

Witaj na Agrafka Geografka! Ta strona poświęcona jest idei wolnego podróżowania, pomysłom na nietuzinkowe wakacje oraz miejscom, których nie ma w przewodnikach. Trzy lata temu wyjeżdżając na wakacyjny, sześciotygodniowy wolontariat założyłam bloga. Wszystko miało być tylko po to, żeby informować rodzinę i znajomych jak mi idzie i że wciąż żyję 🙂 Podróży przybywało, a zaskoczeni znajomi namawiali żeby pisać. Od tego momentu powstało ponad 80 tekstów, przybyło ponad 800 fanów w mediach społecznościowych, a ja nadal znajduję chwilę na pisanie. Jeśli tutaj dotarłeś to na pewno znajdziesz coś dla siebie! Czym jest idea wolnego podróżowania? Dobry podróżnik nie ma ustalonych planów i nie zależy mu na dotarciu do celu.” Lao–Tsy, Tao te King Lenistwo i podróżowanie, na pozór dwie różne i odmienne rzeczy. Bo przecież człowiek leniwy z natur jest domatorem, jest człowiekiem nietrudzącym się, a jego podróżowanie to ucieczka w świat fantazji, świat książek bajek i baśni. Póki pozostajemy w domu – nic się nie dzieje. Wystarczy tylko wyjść, zamknąć drzwi mieszkania i już zaczynają się kłopoty. Angielskie słowo travel czyli podróż pochodzi od słowa oznaczającego narzędzie tortur. Mimo oczywistych niewygód i trudu podróży nadal podróżujemy. Nawet człowiek leniwy może zdecydować się na opuszczenie swojego domu. Przykłady? Robert Louis Stevenson. W wieku 26 lat napisał esej o próżnowaniu, a sam był przecież podróżnikiem. Napisał również prawdziwe arcydzieło wśród podróżniczych książek – Travels with a Donkey czyli Podróże z osiołkiem. Podsumowując, podróże i lenistwo są od zawsze ze sobą zaprzyjaźnione. Człowiek leniwy żywi jednak duży wstręt i niechęć do podróży organizowanych. Wakacje zorganizowane na słonecznej plaży jednego z hiszpańskich kurortów są odbierane z prawdziwym wstrętem. Jak pisał Dan Kieran w swojej książce o wolnym podróżowaniu jest „to tylko fantazja, na dodatek kosztowna: premia dla niewolników, nagroda pocieszenia dla ludzi uwięzionych w nudnych pracach i zawodach.” Idąc tym tokiem rozumowania, nie łatwo jest zaangażować się w projekt Ciekawe Życie bo o wiele prościej realizować Listę 100 rzeczy, które należy zrobić przed śmiercią – przejechać się ferrari, polecieć balonem, zobaczyć norweskie fiordy, pojechać do Las Vegas. Nudne życie przerywane mega atrakcjami. Dlatego ta strona to pewnego rodzaju filozofia podróżowania – podróż to nie cel, nie ucieczka ale droga do wewnętrznych zmian. Wolne podróżowanie to niejednokrotnie niewygodny pociąg zamiast samolotu, tani skuter zamiast auta. Prędkość podróżowania jest tutaj względna, a dobra zabawa to nie chwilowe oderwanie od codziennego życia, tylko proces i styl życia. Chcemy żyć ciekawie, ta strona nie pokazuje jak odhaczyć sto atrakcji w weekend! Ta strona pokazuje, jak można podróżować nie uzależniając się od przewodnika, podążać własnymi ścieżkami i obserwować to co nas otacza. Wszystko uzupełnione jest ciekawymi książkami – nie przewodnikami. Lenistwo z reguły jest słodkie, ale smakuje lepiej, kiedy jest zasłużone. Po trudnej podróży smakuje najlepiej Tak podróżujemy!