Nowy post,  Polska,  Śląskie

Pojezierze Palowickie na rowerze – odkrywamy zielony Górny Śląsk

Pojezierze Palowickie – uroczy, wciąż mało znany zakątek zielonego Górnego Śląska. Mało znany nawet dla samych mieszkańców regionu, bo jako Ślązaczka mieszkająca dwie miejscowości dalej nie miałam o tym miejscu zielonego pojęcia. Pojezierze Palowickie jest położone na północ od Żor w jednym z największych na Śląsku parków krajobrazowych „Cysterskie Kompozycje Rud Wielkich”. Wydaje się miejscem idealnym na wycieczkę rowerową, długi spacer i co najważniejsze, to świetne miejsce do obserwacji ptaków wodnej awifauny. Znajdziecie tutaj ptaki brodzące, blaszkodziobe, takie jak czaple, kaczki czy bocianowe, gdzieniegdzie przelatują drapieżne, a czasem nawet perkozowate. Dlatego planując swoją wycieczkę właśnie tutaj, warto zabrać lornetkę do obserwacji poszczególnych gatunków.

Palowice

Do Palowic często jeździłam z rodzicami nad stawy hodowlane naszych znajomych. Palowice zawsze kojarzyłam ze stawami, chociaż nigdy nie wiedziałam o przepięknym Pojezierzu Palowickim położonym wzdłuż małej rzeki Jesionki. Miejscowość słynie także z pięknego, drewnianego kościółka Trójcy Przenajświętszej, zbudowanego na przełomie XVI i XVII wieku i dworu, zwanego tutaj zamkiem. Oba miejsca warto w wolnym czasie odwiedzić.

Pojezierze Palowickie

Główną i największą atrakcją tego miejsca są oczywiście liczne stawy ciągnące się jak grona winorośli, rozlokowane jeden za drugim. Ten spokojny zakątek Śląska ukryty w zielonych i pachnących wilgocią lasach jest oddalony od domostw i dużych skupisk ludzi, tym samym wydaje się miejscem idealnym dla zestresowanych i potrzebujących kontaktu z dziką przyrodą. Wsiadając na rower i wybierając jedną z kilku tras, warto pamiętać, że to teren o cennych walorach przyrodniczych. Na Pojezierze Palowickie warto także wpaść na spacer, a zimą znajdziecie tutaj trasę dla miłośników biegówek.

Sosnowe lasy, w których gdzieniegdzie dominują drzewa liściaste, wydają się być tutaj wielkimi olbrzymami. Nie są typowymi lasami gospodarczymi, które na Śląsku widać bardzo często. Lasy na Pojezierzu Palowickim mają swój dziki charakter, a przybrzeżne drzewa rosnące na skraju lasu, tuż przy jeziorze, tzw. drzewa okrajkowe, pełnią funkcję domostw i punktów obserwacyjnych dla czapli, żurawi, bocianów i myszołowów. Zatrzymując się na chwilę, na pewno wypatrzycie jegomościa siadającego na gałęzi lub obserwującego okolicę. Aczkolwiek to nie lada wyzwanie i trzeba dokładnie obserwować okolicę.

Wodny ptasi raj

Stawy hodowlane powstały przed laty w dolinie Jesionki, która jest prawym dopływem Rudy. Cały obszar charakteryzuje się wodno-błotnym krajobrazem, poprzecinanym ścieżkami rowerowymi, pieszymi i narciarskimi. Aby nie zgubić się w gąszczu leśnych paproci i krętych ścieżek, warto zainstalować aplikację na telefon o nazwie MBDL – Mobilny Bank Danych o Lasach. To mapy z licznymi ścieżkami leśnymi, które nie są zaznaczone na mapach Google. Możecie przy okazji użyć geolokalizacji. Aplikacja MBDL pomogła nam w znalezieniu m.in. Domku Shreka.

Największe stawy to Garbocz, Łanuch i Jesionka. Z nimi sąsiaduje Dolina Stawów Łańcuchowych, którą kiedyś tworzyło 10 stawów hodowlanych utworzonych w charakterystyczny łańcuch. Pojezierze Palowickie jest miejscem wyjątkowym w regionie, gdzie człowiek zachwyca się na każdym kroku. Awifauna nie daje oderwać od siebie wzroku! Spośród zwierząt zobaczycie m.in. np. łabędzia niemego, kurkę wodną, błotniaka stawowego, czaplę białą, żurawia, myszołowa, sarny, borsuki, dziki, zające, wiewiórki czy mniejsze ptaki wróblowate.

Starą Drogę, która łączy Palowice z Żorami, ocieniają pomnikowe dęby. Na Pojezierzu Palowickim jest też zabytek techniki stanowiący pozostałości dawnej huty „Waleska”, tzw. Gichta Huty Waleska.

Domek Shreka

Domek Shreka to urokliwe położona chatka na wyspie, do której prowadzi drewniany pomost. Niewątpliwie jest to jedno z najbardziej uroczych miejsc Pojezierza Palowickiego. Oczywiście polecamy wam tutaj zajrzeć, ale ostrożnie, bo w tym miejscu można spotkać żmije.

Domek Shreka lub inaczej Chatka Shreka znajduje się nad jeziorem oznaczonym literą d.

Szlak Początków Hutnictwa

Pojezierze Palowickie przecina niebieski Szlak Początków Hutnictwa. Szlak Prowadzi z Rybnika do Żor, ale można również wybrać tylko fragment na weekendowy, krótki wypad. Polecamy wam odcinek z Żor do Szczejkowic, który zaznaczyliśmy na poniższej mapie turystycznej. Można go pokonać na rowerze lub pieszo.

Jak dojechać?

Najbliżej na Pojezierze Palowickie mają mieszkańcy Żor, Orzesza i Czerwionki-Leszczyn. Dla osób z Rybnika, Mikołowa czy Gliwic będzie to dłuższa wyprawa na kilka godzin. Dla tych, którzy mieszkają dalej, polecamy przetransportować rowery w okolice Palowic, a bardziej leniwym wybrać się tutaj samochodem, a później spacerować po wyznaczonych ścieżkach. Można także wybrać opcję łączoną – pociąg i rower. Do Czerwionki i Leszczyn można dojechać pociągiem z Rybnika, Raciborza czy Katowic.

Pętla rowerowa po Pojezierzu Palowickim

Dla wytrwalszych i kochających wycieczki rowerowe idealna będzie Pętla rowerowa po Pojezierzu Palowickim. Pętla rozpoczyna się w Żorach i ma 34 km. W większości prowadzi przez leśne tereny i piękne lasy sosnowe z domieszką drzew liściastych. Na trasie warto wypatrywać długosza królewskiego, czyli paproci osiągających duże rozmiary. Większość trasy przebiega leśnymi ścieżkami wyłączonymi z ruchu samochodowego, aczkolwiek kilka odcinków to drogi asfaltowe o małym natężeniu. Więcej o pętli rowerowej przeczytacie na Śląskie Travel.

Pojezierze Palowickie ma wiele do zaoferowania odwiedzającym. Rowerzyści znajdą tutaj mnóstwo przepięknych ścieżek rowerowych, spacerowicze odkryją na nowo bliskość natury, a miłośnicy wodnej awifauny poczują dreszczyk emocji, wypatrując rzadko spotykanych gatunków. Jak się okazuje, Pojezierze Palowickie nie jest rejonem odwiedzanym tylko latem. Zimą, kiedy dopisuje pogoda, można pobiegać na biegówkach czy pospacerować z kijami uprawiając nordic walking. Jesienią mają tutaj swój raj grzybiarze. Cały teren słynie z obfitości leśnych darów. To miejsce trzeba odwiedzić! Pojezierze Palowickie poleca się odwiedzającym.

Górny Śląsk wciąż pokazuje, jak bardzo jest zielony. Poprzednio zaskoczył nas ciekawy rejs po Kanale Gliwickim, o którym możecie przeczytać już teraz. Odwiedź naszego bloga znowu i podziel się swoją opinią na FB – tam również znajdziesz ciekawe wpisy i inspiracje na krótkie podróże po Polsce! Do zobaczenia w trasie!

Witaj na Agrafka Geografka! Ta strona poświęcona jest idei wolnego podróżowania, pomysłom na nietuzinkowe wakacje oraz miejscom, których nie ma w przewodnikach. Trzy lata temu wyjeżdżając na wakacyjny, sześciotygodniowy wolontariat założyłam bloga. Wszystko miało być tylko po to, żeby informować rodzinę i znajomych jak mi idzie i że wciąż żyję 🙂 Podróży przybywało, a zaskoczeni znajomi namawiali żeby pisać. Od tego momentu powstało ponad 80 tekstów, przybyło ponad 800 fanów w mediach społecznościowych, a ja nadal znajduję chwilę na pisanie. Jeśli tutaj dotarłeś to na pewno znajdziesz coś dla siebie! Czym jest idea wolnego podróżowania? Dobry podróżnik nie ma ustalonych planów i nie zależy mu na dotarciu do celu.” Lao–Tsy, Tao te King Lenistwo i podróżowanie, na pozór dwie różne i odmienne rzeczy. Bo przecież człowiek leniwy z natur jest domatorem, jest człowiekiem nietrudzącym się, a jego podróżowanie to ucieczka w świat fantazji, świat książek bajek i baśni. Póki pozostajemy w domu – nic się nie dzieje. Wystarczy tylko wyjść, zamknąć drzwi mieszkania i już zaczynają się kłopoty. Angielskie słowo travel czyli podróż pochodzi od słowa oznaczającego narzędzie tortur. Mimo oczywistych niewygód i trudu podróży nadal podróżujemy. Nawet człowiek leniwy może zdecydować się na opuszczenie swojego domu. Przykłady? Robert Louis Stevenson. W wieku 26 lat napisał esej o próżnowaniu, a sam był przecież podróżnikiem. Napisał również prawdziwe arcydzieło wśród podróżniczych książek – Travels with a Donkey czyli Podróże z osiołkiem. Podsumowując, podróże i lenistwo są od zawsze ze sobą zaprzyjaźnione. Człowiek leniwy żywi jednak duży wstręt i niechęć do podróży organizowanych. Wakacje zorganizowane na słonecznej plaży jednego z hiszpańskich kurortów są odbierane z prawdziwym wstrętem. Jak pisał Dan Kieran w swojej książce o wolnym podróżowaniu jest „to tylko fantazja, na dodatek kosztowna: premia dla niewolników, nagroda pocieszenia dla ludzi uwięzionych w nudnych pracach i zawodach.” Idąc tym tokiem rozumowania, nie łatwo jest zaangażować się w projekt Ciekawe Życie bo o wiele prościej realizować Listę 100 rzeczy, które należy zrobić przed śmiercią – przejechać się ferrari, polecieć balonem, zobaczyć norweskie fiordy, pojechać do Las Vegas. Nudne życie przerywane mega atrakcjami. Dlatego ta strona to pewnego rodzaju filozofia podróżowania – podróż to nie cel, nie ucieczka ale droga do wewnętrznych zmian. Wolne podróżowanie to niejednokrotnie niewygodny pociąg zamiast samolotu, tani skuter zamiast auta. Prędkość podróżowania jest tutaj względna, a dobra zabawa to nie chwilowe oderwanie od codziennego życia, tylko proces i styl życia. Chcemy żyć ciekawie, ta strona nie pokazuje jak odhaczyć sto atrakcji w weekend! Ta strona pokazuje, jak można podróżować nie uzależniając się od przewodnika, podążać własnymi ścieżkami i obserwować to co nas otacza. Wszystko uzupełnione jest ciekawymi książkami – nie przewodnikami. Lenistwo z reguły jest słodkie, ale smakuje lepiej, kiedy jest zasłużone. Po trudnej podróży smakuje najlepiej Tak podróżujemy!