Włochy

Narty we Włoszech na własną rękę czy z biurem podróży? Porównanie cen.

Znając już wszystkie koszty naszego wyjazdu szukałam podobnej oferty w biurach podróży, które organizują ferie we Włoszech w regionie Belluno, a konkretnie oferujące pobyt z wyżywieniem w okolicach Alleghe w ośrodku Ski Civetta. Wybrałam jedno z internetowych biur podróży, które zapewniało w swojej cenie podobny pakiet usług i udogodnień, aby móc porównać to z naszym wyjazdem.
Rozpisując szczegółowo nasz wyjazd, który jest wyjazdem prywatnym i organizowanym bez pośrednictwa biur podróży koszty różnią się o kilka stówek. Czy warto? Sami oceńcie, ja pozostawiam Wam tylko porównanie cen oraz warunków z jakimi się spotkaliśmy.


Dojazd

Wybraliśmy własny transport samochodem z Katowic do Alleghe. Ze względu na dość długi dystans zdecydowaliśmy się na dodatkowy nocleg w Grazu. Nie jest to konieczne w przypadku kiedy ma się dwóch kierowców, ale jest to bardzo wygodne.
Koszt dojazdu do Alleghe na jedną osobę to 110 zł ( 550 zł cała trasa)
Równocześnie wypróbowaliśmy inny wariant dojazdu – samolot + pociąg. Na początku stycznia Ryanair wypuścił promocję na wszystkie destynacje. Kupiliśmy bilet za 39 zł, potem wyszukałam pociąg z Treviso do Belluno (odjeżdżają co 1h-1,5h) za który zapłaciliśmy 6,80 euro.

Samochodem: 110 zł
Samolotem: ok 70 zł tylko z bagażem podręcznym

Noclegi

Noclegów szukamy zazwyczaj na booking.com, homeaway lub poprzez airbnb. Nigdy nie mieliśmy „beznadziejnych” domów/ apartamentów/ mieszkań. Zawsze udało się wyszukać coś w bardzo okazyjnej cenie i z warunkami nie mniejszymi niż hotele trzy lub czterogwiazdkowe. Tym razem znaleźliśmy mieszkanie dla pięciu osób w centrum miasteczka (do wyciągu 500 metrów). Mieszkanie wyposażone jest w dwie sypialnie, łazienkę, duży pokój połączony z kuchnią oraz prywatną „narciarnię” z suszarką na buty narciarskie. W mieszkaniu jest również TV, darmowy Internet, pościel i ręczniki, suszarka do włosów i pralka. Brak zmywarki.

Cena noclegów: 500 zł za osobę

Skipass

W zależności od umiejętności i preferencji opcji doboru skipassu jest wiele. My wybraliśmy skipass 6 dniowy, a właściwie opcję 5+1 czyli 5 dni Ski Civetta i jeden dzień (dowolny) na trasy należące do DOLOMITI SUPER SKI. Jeden dzień przeznaczyliśmy na zrobienie Sellarondy, która jest uznawana za największą karuzelę Europy. Sellaronda to nic innego jak przejechanie na nartach czterech najsłynniejszych przełęczy w Dolomitach w ciągu jednego dnia: Passo Pordoi – Passo Campolongo – Passo Gardena – Passo Sella. Sellarondę można przejechać w dwóch kierunkach – zgodnym z ruchem wskazówek zegara czyli trasą pomarańczową, lub przeciwnym do ruchu wskazówek zegara czyli zieloną. Trasy przebiegają na wysokości od 1465 m n.p.m. do 2300 m n.p.m., trasę zieloną narciarz o zaawansowanych umiejętnościach przejedzie w 2h 05 min, a pomarańczową w 1h 40 min. My zaczynaliśmy swoją przygodę w Arabbie.

Cena skipassu: 234 euro/os (ok 970 zł)

Ubezpieczenie

Wykupujemy zawsze w tej samej ubezpieczalni ale jest to cena jak wiadomo różna i zależna od firmy. W naszym przypadku : 100 zł za osobę

Wyżywienie

Część żywności zakupiliśmy w Polsce, część przez przypadek zostawiliśmy w Grazu w lodówce (jak pech to pech), a część kupiliśmy we Włoszech. Do wszystkiego należy doliczyć restauracje, kawiarnie i bary.

Koszt: ok 300 zł/os.

Taksa klimatyczna: 14,5 zł

Podliczając wszystkie koszty jakie ponieśliśmy, a które związane są tylko i wyłącznie z wyjazdem to całkowity koszt wyjazdu wynosi: 2104,5 zł/os. Zawyżyłam koszty wyżywienia bo jest to jedna z tych rzeczy, której nie da się dokładnie obliczyć. Jest to koszt przybliżony jaki udało mi się podsumować biorąc pod uwagę ceny we Włoszech.
Cena jaką oferuje biuro to koszt w wysokości 2499 – 2599 zł. W cenę wyjazdu wliczone są noclegi z wyżywieniem (6 noclegów, hotel ***, śniadania i obiadokolacje), ubezpieczenie NNW, opieka przewodnika, skipass oraz przejazd na trasie Polska-Włochy-Polska. W cenę nie jest wliczona taksa klimatyczna.

Cena wyjazdu z biurem podróży: 2499-2599 zł
Cena wyjazdu na własną rękę: 2104,5 zł
Zaoszczędzone pieniądze: ok 400-500 zł

Witaj na Agrafka Geografka! Ta strona poświęcona jest idei wolnego podróżowania, pomysłom na nietuzinkowe wakacje oraz miejscom, których nie ma w przewodnikach. Trzy lata temu wyjeżdżając na wakacyjny, sześciotygodniowy wolontariat założyłam bloga. Wszystko miało być tylko po to, żeby informować rodzinę i znajomych jak mi idzie i że wciąż żyję 🙂 Podróży przybywało, a zaskoczeni znajomi namawiali żeby pisać. Od tego momentu powstało ponad 80 tekstów, przybyło ponad 800 fanów w mediach społecznościowych, a ja nadal znajduję chwilę na pisanie. Jeśli tutaj dotarłeś to na pewno znajdziesz coś dla siebie! Czym jest idea wolnego podróżowania? Dobry podróżnik nie ma ustalonych planów i nie zależy mu na dotarciu do celu.” Lao–Tsy, Tao te King Lenistwo i podróżowanie, na pozór dwie różne i odmienne rzeczy. Bo przecież człowiek leniwy z natur jest domatorem, jest człowiekiem nietrudzącym się, a jego podróżowanie to ucieczka w świat fantazji, świat książek bajek i baśni. Póki pozostajemy w domu – nic się nie dzieje. Wystarczy tylko wyjść, zamknąć drzwi mieszkania i już zaczynają się kłopoty. Angielskie słowo travel czyli podróż pochodzi od słowa oznaczającego narzędzie tortur. Mimo oczywistych niewygód i trudu podróży nadal podróżujemy. Nawet człowiek leniwy może zdecydować się na opuszczenie swojego domu. Przykłady? Robert Louis Stevenson. W wieku 26 lat napisał esej o próżnowaniu, a sam był przecież podróżnikiem. Napisał również prawdziwe arcydzieło wśród podróżniczych książek – Travels with a Donkey czyli Podróże z osiołkiem. Podsumowując, podróże i lenistwo są od zawsze ze sobą zaprzyjaźnione. Człowiek leniwy żywi jednak duży wstręt i niechęć do podróży organizowanych. Wakacje zorganizowane na słonecznej plaży jednego z hiszpańskich kurortów są odbierane z prawdziwym wstrętem. Jak pisał Dan Kieran w swojej książce o wolnym podróżowaniu jest „to tylko fantazja, na dodatek kosztowna: premia dla niewolników, nagroda pocieszenia dla ludzi uwięzionych w nudnych pracach i zawodach.” Idąc tym tokiem rozumowania, nie łatwo jest zaangażować się w projekt Ciekawe Życie bo o wiele prościej realizować Listę 100 rzeczy, które należy zrobić przed śmiercią – przejechać się ferrari, polecieć balonem, zobaczyć norweskie fiordy, pojechać do Las Vegas. Nudne życie przerywane mega atrakcjami. Dlatego ta strona to pewnego rodzaju filozofia podróżowania – podróż to nie cel, nie ucieczka ale droga do wewnętrznych zmian. Wolne podróżowanie to niejednokrotnie niewygodny pociąg zamiast samolotu, tani skuter zamiast auta. Prędkość podróżowania jest tutaj względna, a dobra zabawa to nie chwilowe oderwanie od codziennego życia, tylko proces i styl życia. Chcemy żyć ciekawie, ta strona nie pokazuje jak odhaczyć sto atrakcji w weekend! Ta strona pokazuje, jak można podróżować nie uzależniając się od przewodnika, podążać własnymi ścieżkami i obserwować to co nas otacza. Wszystko uzupełnione jest ciekawymi książkami – nie przewodnikami. Lenistwo z reguły jest słodkie, ale smakuje lepiej, kiedy jest zasłużone. Po trudnej podróży smakuje najlepiej Tak podróżujemy!