Ukraina

Ławra w Poczajowie – zadziwiająca architektura sakralna

Bielone ściany i mury świątyń, wybrukowane uliczki, podcięte trawniki, wypielęgnowane kwiaty oraz złoto kopuł odbijające się w świetle promieni słonecznych. Na tym tle spotkać można młode kobiety odziane w długie spódnice i chustki, starsze kobiety zgarbione z rękami złożonymi do modlitwy i mnichów przemykających pomiędzy budynkami ławry.


Ławra w Poczajowie

Ławra Poczajowska – ławra Zaśnięcia Matki Bożej w Poczajowie (ukr. Почаївська Свято-Успенська Лавра) jest prawosławnym klasztorem w miejscowości Poczajów na Wołyniu. Ławra jest najważniejszym ośrodkiem prawosławnego życia monastycznego na Wołyniu (zaraz po Ławrze Peczerskiej w Kijowie).  Jest jednym z trzech klasztorów posługujących się tytułem ławry na terenie Ukrainy. W całym patriarchacie moskiewskim tym tytułem może posługiwać się tylko pięć monasterów.

Ławra Poczajowska jest miejscem kultu nie tylko prawosławnych, ale i grekokatolików. Przychodzą tu aby pokłonić się Matce Boskiej Poczajowskiej, pielgrzymują do szczątków błogosławionego Hioba, który spoczywa w sarkofagu cerkwi Pieczarnej. W grocie tej mieli się chować mnisi uciekający przed najazdami, to ich uważa się za założycieli Ławry.

Zwiedzanie ławry poczajowskiej

Do Ławry prowadzi XIX wieczna brama, potężna z bielonymi ścianami. Bilety kupuje się po prawej stronie wejścia, w małym dobudowanym budynku. W tym miejscu kobiety muszą wypożyczyć chustki i spódnice. Strażnicy sprzeciwiają się spodniom, dlatego zakładam chustę, która lekko opada mi na ramiona, wiążę czarną i dość niewdzięczną spódnicę, po czym mogę przekroczyć bramę…

Zaczynając od lewej jako pierwszy zobaczycie pałac archimandrytów. Nie jest tak piękny jak pozostałe budynki, raczej skromny i nie budzi większego podziwu. Po przeciwnej stronie stoi cerkiew św. Trójcy, jest najmłodszą budowlą na terenie Ławry, zbudowaną w 1913 roku. Cerkiew zbudowano w stylu staroruskim.

Jasny i mocno kontrastujący budynek to cerkiew Uspieńska, czyli Zaśnięcia NMP. Wnętrze cerkwi jest złoto-niebieskie. Jako największa cerkiew kresów wschodnich jest uważana za jedną z piękniejszych. Wybudowana  została w latach 1771-1785 na polecenie Mikołaja Potockiego przez śląskiego architekta Jana Gotfryda Hofmana. Świątynia była wznoszona dla poczajowskich bazylianów, którzy zabiegali o to, aby kultura była zbliżona do Zachodu. Wnętrze cerkwi wydaje się być bardziej podobne do kościołów niemieckich i austriackich. W ikonostasie zobaczyć można figurę Matki Boskiej Poczajowskiej.

Pod cerkwią Uspieńską znajdują się pieczary – zaraz pod dużym budynkiem cerkwi zlokalizowana jest cerkiew Pieczarna ze szczątkami błogosławionego Hioba. W korytarzu prowadzącym do pieczary zobaczyć można malowidła z świętymi ruskiego prawosławia.

W gmachu starego klasztoru, który jest potężnym budynkiem, mieściły się niegdyś apteka, drukarnia, fabryka świec i pracownia ikon.

Słoneczna pogoda pozwala podziwiać z tarasu ławry widoki na całą okolicę.

Gdzie spać?

Zatrzymaliśmy się w hotelu Reikartz Pochayiv – cena za jeden nocleg to ok 100 zł za pokój dwuosobowy ze śniadaniem. Świetnie zlokalizowany, z hotelu do ławry jest jakieś 100 metrów, a dodatkowo z okna pokoju możecie podziwiać ten olbrzymi, robiący duże wrażenie kompleks.

Hotel oceniamy na 5! 🙂 No, nie jest to jurta… ale daje radę 🙂 !

O aktualnych wydarzeniach dowiesz się ze strony http://www.pochaev.org.ua/

Ten wpis możesz również przeczytać na Timbuktu 🙂

Witaj na Agrafka Geografka! Ta strona poświęcona jest idei wolnego podróżowania, pomysłom na nietuzinkowe wakacje oraz miejscom, których nie ma w przewodnikach. Trzy lata temu wyjeżdżając na wakacyjny, sześciotygodniowy wolontariat założyłam bloga. Wszystko miało być tylko po to, żeby informować rodzinę i znajomych jak mi idzie i że wciąż żyję 🙂 Podróży przybywało, a zaskoczeni znajomi namawiali żeby pisać. Od tego momentu powstało ponad 80 tekstów, przybyło ponad 800 fanów w mediach społecznościowych, a ja nadal znajduję chwilę na pisanie. Jeśli tutaj dotarłeś to na pewno znajdziesz coś dla siebie! Czym jest idea wolnego podróżowania? Dobry podróżnik nie ma ustalonych planów i nie zależy mu na dotarciu do celu.” Lao–Tsy, Tao te King Lenistwo i podróżowanie, na pozór dwie różne i odmienne rzeczy. Bo przecież człowiek leniwy z natur jest domatorem, jest człowiekiem nietrudzącym się, a jego podróżowanie to ucieczka w świat fantazji, świat książek bajek i baśni. Póki pozostajemy w domu – nic się nie dzieje. Wystarczy tylko wyjść, zamknąć drzwi mieszkania i już zaczynają się kłopoty. Angielskie słowo travel czyli podróż pochodzi od słowa oznaczającego narzędzie tortur. Mimo oczywistych niewygód i trudu podróży nadal podróżujemy. Nawet człowiek leniwy może zdecydować się na opuszczenie swojego domu. Przykłady? Robert Louis Stevenson. W wieku 26 lat napisał esej o próżnowaniu, a sam był przecież podróżnikiem. Napisał również prawdziwe arcydzieło wśród podróżniczych książek – Travels with a Donkey czyli Podróże z osiołkiem. Podsumowując, podróże i lenistwo są od zawsze ze sobą zaprzyjaźnione. Człowiek leniwy żywi jednak duży wstręt i niechęć do podróży organizowanych. Wakacje zorganizowane na słonecznej plaży jednego z hiszpańskich kurortów są odbierane z prawdziwym wstrętem. Jak pisał Dan Kieran w swojej książce o wolnym podróżowaniu jest „to tylko fantazja, na dodatek kosztowna: premia dla niewolników, nagroda pocieszenia dla ludzi uwięzionych w nudnych pracach i zawodach.” Idąc tym tokiem rozumowania, nie łatwo jest zaangażować się w projekt Ciekawe Życie bo o wiele prościej realizować Listę 100 rzeczy, które należy zrobić przed śmiercią – przejechać się ferrari, polecieć balonem, zobaczyć norweskie fiordy, pojechać do Las Vegas. Nudne życie przerywane mega atrakcjami. Dlatego ta strona to pewnego rodzaju filozofia podróżowania – podróż to nie cel, nie ucieczka ale droga do wewnętrznych zmian. Wolne podróżowanie to niejednokrotnie niewygodny pociąg zamiast samolotu, tani skuter zamiast auta. Prędkość podróżowania jest tutaj względna, a dobra zabawa to nie chwilowe oderwanie od codziennego życia, tylko proces i styl życia. Chcemy żyć ciekawie, ta strona nie pokazuje jak odhaczyć sto atrakcji w weekend! Ta strona pokazuje, jak można podróżować nie uzależniając się od przewodnika, podążać własnymi ścieżkami i obserwować to co nas otacza. Wszystko uzupełnione jest ciekawymi książkami – nie przewodnikami. Lenistwo z reguły jest słodkie, ale smakuje lepiej, kiedy jest zasłużone. Po trudnej podróży smakuje najlepiej Tak podróżujemy!