Kirgistan: Kumys, maksim i inne napoje narodowe

Kumys i maksim to dwa narodowe napoje Kirgistanu. Obecne są na każdym kroku, w sklepie sprzedawane w butelkach po Sprite czy Coca-Coli. Smak obu jest niepowtarzalny i bardzo specyficzny, o czym warto przekonać się samemu. 


Kumys – alkohol z mleka klaczy?

Kumys to nic innego jak mleczny napój o bardzo niskiej zawartości alkoholu, choć można spotkać i takie, gdzie jego procentowa ilość jest większa. Jest alkoholem musującym, tradycyjnym napojem koczowniczych ludów z Azji Środkowej (baszkirskich, kirgiskich, mongolskich i tatarskich). Jest wytwarzany w wyniku fermentacji mleka klaczy lecz spotyka się również kumys z mleka oślego, owczego czy nawet wielbłądziego. Najlepszy kumys pochodzi z regionu Sun-kul.
Kumys dawniej produkowany był w naczyniu ze skóry (chinach), które wcześniej było czyszczone i opalane nad ogniskiem aby nadać mleku odpowiedni posmak i zapach. W naczyniu tym do świeżego mleka dodawało się odrobinę starego kumysu, tak zwany ferment. W trakcie produkcji niezbędne jest częste potrząsanie naczynia z mlekiem. Obecnie mleko fermentuje w plastikowych beczkach ustawionych najczęściej przy wyjściu tak, aby każda wychodząca i wchodząca do jurty osoba nie zapomniała przemieszać fermentującego mleka.
Jeżeli ktoś proponuje Ci spróbować kumysu, należy to zrobić. Odmówienie uznawane jest za bardzo niegrzeczny gest.

Kumys ma smak kwaskowaty, lekko musujący a alkoholu nie da się wyczuć lecz – można się nim upić. To jedyny napój, który mogą pić muzułmanie nie popadając w konflikt z prawami Koranu.

Maksim – orzeźwienie latem

Maksim to napój produkowany z pszenicy, ulubiony napój Kirgizów pity w trakcie upalnego lata. Jest orzeźwiający oraz zdrowy, o lekko kwaskowatym smaku. Kolor nie zachęca do jego wypicia ale jest to napój, który trzeba spróbować. W Biszkeku można go kupić na każdym kroku, jest sprzedawany w beczkach firmy Shoro.

Co jeszcze warto spróbować?

Arak to silna wódka o smaku anyżowym, zawartość alkoholu waha się od 40 do nawet 80 %. Należy uważać na tzw. samogonki czyli wódki produkcji domowej.
Kurut to wysuszone kulki z zsiadłego mleka owczego. Coś takiego można spotkać tylko w Azji Środkowej. Jest to kirgiski przysmak, a zajada się go jak paluszki czy nawet chipsy. Smak jaki przypomina… hmm … słony, kwaśny, dziwny … taki mleczny. Można je kupić i na bazarze i w ładnie zapakowanych saszetkach jak na zdjęciu poniżej. Z kurutu wyrabia się również napój o nazwie chalap. Najczęściej miesza się go z wodą.
Herbata – najczęściej czarna ale spotyka się również zieloną, jest bez wątpienia narodowym napojem, a sposobów na jej podanie jest wiele. Najczęściej robi się mocny wywar, a dopiero później dolewa się gorącej wody. W ten sam sposób pije się herbatę w Turcji. W Kirgistanie podają herbatę w porcelanowych miseczkach z dodatkiem miodu lub marmolady.