Anielska kuchnia,  Przepisy

Hiszpania: Salmorejo z Kordoby

Salmorejo – kremowa zupa na bazie pomidorów pochodzącą z Kordoby. Jest to cud światka kulinarnego, o smaku tak bardzo niepowtarzalnym, że gdy człowiek raz spróbuje już nigdy więcej nie będzie chciał jeść innego chłodnika.


Składniki:
* 8 średnich pomidorów, ważne jest aby były mocno dojrzałe. Ja biorę z własnego ogródka. 

 

* 3 kromki chleba białego, skórki należy odciąć – przyjmuje się, że na 500 g pomidorów powinno przypadać 100g chleba. Ale to od Was zależy jaką chcecie uzyskać konsystencję. Im więcej chleba tym zupa będzie gęściejsza. 

 

* 1/4 szklanki oliwy z oliwek – im lepsza tym salmorejo smaczniejsze. Oliwa Extra Vergine pozostawia gorzki posmak w gardle dlatego warto ją spróbować przed dodaniem! Jeżeli smak oliwy będzie Wam odpowiadał i nie będzie „drapał w gardle” to oczywiście możecie ją dodać

 

* 1 ząbek czosnku

 

* łyżka octu sherry (xerez)

 

* sól i pieprz

 

* 2 gotowane jajka ( muszą być gotowane ok 10 min )

 

* szynka serrano

 

Sposób przygotowania:
1) Pomidory sparz i obierz ze skórki. Pokrój w ćwiartki.
2) Zblenduj na gładką masę.
3) Dodaj chleb i powoli sprawdzaj jak zmienia się konsystencja. Chleb musi nadać pewnego rodzaju puszystości. Blenduj tak długo, aż pozbędziesz się grudek.
4) Dodaj ocet, sól, pieprz i pokrojony czosnek -> zblenduj ponownie
5) Na koniec dodaj oliwę z oliwek i powoli blenduj aż składniki połączą się ze sobą.
6) Salmorejo należy schłodzić w lodówce – 30 min powinno wystarczyć.
7) Przelej do miseczek, udekoruj jajkiem i szynką serrano.
Smacznego!

 

Witaj na Agrafka Geografka! Ta strona poświęcona jest idei wolnego podróżowania, pomysłom na nietuzinkowe wakacje oraz miejscom, których nie ma w przewodnikach. Trzy lata temu wyjeżdżając na wakacyjny, sześciotygodniowy wolontariat założyłam bloga. Wszystko miało być tylko po to, żeby informować rodzinę i znajomych jak mi idzie i że wciąż żyję 🙂 Podróży przybywało, a zaskoczeni znajomi namawiali żeby pisać. Od tego momentu powstało ponad 80 tekstów, przybyło ponad 800 fanów w mediach społecznościowych, a ja nadal znajduję chwilę na pisanie. Jeśli tutaj dotarłeś to na pewno znajdziesz coś dla siebie! Czym jest idea wolnego podróżowania? Dobry podróżnik nie ma ustalonych planów i nie zależy mu na dotarciu do celu.” Lao–Tsy, Tao te King Lenistwo i podróżowanie, na pozór dwie różne i odmienne rzeczy. Bo przecież człowiek leniwy z natur jest domatorem, jest człowiekiem nietrudzącym się, a jego podróżowanie to ucieczka w świat fantazji, świat książek bajek i baśni. Póki pozostajemy w domu – nic się nie dzieje. Wystarczy tylko wyjść, zamknąć drzwi mieszkania i już zaczynają się kłopoty. Angielskie słowo travel czyli podróż pochodzi od słowa oznaczającego narzędzie tortur. Mimo oczywistych niewygód i trudu podróży nadal podróżujemy. Nawet człowiek leniwy może zdecydować się na opuszczenie swojego domu. Przykłady? Robert Louis Stevenson. W wieku 26 lat napisał esej o próżnowaniu, a sam był przecież podróżnikiem. Napisał również prawdziwe arcydzieło wśród podróżniczych książek – Travels with a Donkey czyli Podróże z osiołkiem. Podsumowując, podróże i lenistwo są od zawsze ze sobą zaprzyjaźnione. Człowiek leniwy żywi jednak duży wstręt i niechęć do podróży organizowanych. Wakacje zorganizowane na słonecznej plaży jednego z hiszpańskich kurortów są odbierane z prawdziwym wstrętem. Jak pisał Dan Kieran w swojej książce o wolnym podróżowaniu jest „to tylko fantazja, na dodatek kosztowna: premia dla niewolników, nagroda pocieszenia dla ludzi uwięzionych w nudnych pracach i zawodach.” Idąc tym tokiem rozumowania, nie łatwo jest zaangażować się w projekt Ciekawe Życie bo o wiele prościej realizować Listę 100 rzeczy, które należy zrobić przed śmiercią – przejechać się ferrari, polecieć balonem, zobaczyć norweskie fiordy, pojechać do Las Vegas. Nudne życie przerywane mega atrakcjami. Dlatego ta strona to pewnego rodzaju filozofia podróżowania – podróż to nie cel, nie ucieczka ale droga do wewnętrznych zmian. Wolne podróżowanie to niejednokrotnie niewygodny pociąg zamiast samolotu, tani skuter zamiast auta. Prędkość podróżowania jest tutaj względna, a dobra zabawa to nie chwilowe oderwanie od codziennego życia, tylko proces i styl życia. Chcemy żyć ciekawie, ta strona nie pokazuje jak odhaczyć sto atrakcji w weekend! Ta strona pokazuje, jak można podróżować nie uzależniając się od przewodnika, podążać własnymi ścieżkami i obserwować to co nas otacza. Wszystko uzupełnione jest ciekawymi książkami – nie przewodnikami. Lenistwo z reguły jest słodkie, ale smakuje lepiej, kiedy jest zasłużone. Po trudnej podróży smakuje najlepiej Tak podróżujemy!