Polska

Gdynia na weekend – miasto modernizmu, emigrantów, klifów i pięknych plaż

Prawdopodobnie każdy, kto planuje wizytę w Trójmieście, zadaje sobie jedno pytanie: Co zobaczyć w Gdyni? Miasto na pozór mające mniej do zaoferowania od starego Gdańska czy kosmopolitycznego Sopotu przyciąga każdego roku miłośników natury, militariów, historii polskiej emigracji czy też kusi pięknym Bulwarem Filadelfijskim i orłowskim molo. Gdynia ma w sobie coś wyjątkowego i zupełnie odmiennego w przeciwieństwie do Gdańska i Sopotu. Niegdyś, jej powstanie i rozwój miało znaczący wpływ na obecny układ urbanistyczny. Nie jest typowym kurortem, choć ma w sobie wiele elementów miejscowości turystycznej.

Gdynia – najlepsze miasto do życia

Gdynia to jedyne miasto z Polski, które znalazło się w finale konferencji najlepszych miast pod względem jakości życia. W kategorii od 150 tys. do 400 tys. mieszkańców Gdynia zajęła trzecie miejsce na świecie! Gdynia od niedawna stała się naszym miastem, bo od dwóch lat pomieszkujemy na polskim wybrzeżu. Co polecamy Wam jako mieszkańcy i co z pewnością zasługuje na uwagę, przygotowaliśmy w poniższym wpisie. Wpadajcie do przepięknej Gdyni na weekend! Bez wątpienia – nie będziecie się nudzić. Moc atrakcji w Gdyni i poleceń spisaliśmy specjalnie dla Was.

Aktywny wypoczynek czy długie spacery nad morzem i opalanie? Nie ma znaczenia, co wybierzesz, bo Gdynia oferuje wiele możliwości. Jeśli planujesz spędzić tu więcej czasu, który chcesz poświęcić na różne aktywności, na pewno znajdziesz z poniższych propozycji coś dla siebie.

Od Dworca Głównego do Skweru Kościuszki i Molo Południowego

Wysiadając na Dworcu Głównym, pierwsze kroki kierujemy zawsze w stronę ulicy 10 Lutego. To właśnie w tym miejscu rozpoczyna się spacer Gdyńskim Szlakiem Modernizmu, który później można kontynuować idąc ulicą Świętojańską. Podążając do samego końca ulicą 10 lutego wzdłuż modernistycznych kamienic, dojdziemy do Skweru Kościuszki, który w okresie letnim jest obsadzony kolorowymi kwiatami. W związku z tym Gdynianie wybierają to miejsce na popołudniowe spacery i chwile odpoczynku z książką na licznie rozstawionych ławeczkach.

Na skrzyżowaniu 10 Lutego ze Świętojańską stoi 22-metrowa wieża z widokiem na Zatokę Gdańską. To gdyński Infobox, z którego rozciąga się widok m. in. na Skwer Kościuszki. Warto wejść do środka również na „wirtualny spacer” po mieście.

Wzdłuż skweru rozmieszczone są liczne bary i małe restauracyjki, które niewątpliwie kuszą swoim zapachem licznie przybywających turystów. Miejsca godne polecenia z dobrą rybą polecamy kilka akapitów niżej, ponieważ restauracyjki na Skwerze Kościuszki nie należą do „wybitnych”. Skwer ożywa wieczorami, kiedy kilka miejscowych klubów otwiera się dla swoich gości. Imprezowiczom polecamy tutaj Klub Pokład, gdzie w piątki odbywa się Prywatka w klimacie lat 80 i 90 z nutką nowości, a w soboty Fever Night – zabawa w rytmie lat 60, 70, 80 i 90.

ORP „Błyskawica” i „Dar Pomorza”

Idąc w stronę portu wzdłuż al. Jana Pawła II, dochodzimy do Nabrzeża Pomorskiego, gdzie zacumowane są dwa pływające muzea – okręt ORP „Błyskawica” i statek „Dar Pomorza”. Bardzo rzadko zdarza się, że przy nabrzeżu cumuje również „Dar Młodzieży”, który w zeszłym roku powrócił z Rejsu Niepodległości.

„Dar Pomorza” nazywany „Białą Fregatą”, który zacumowany jest tuż przy nabrzeżu, bez wątpienia robi olbrzymie wrażenie na zwiedzających. Fregata otrzymała nazwę „Dar Pomorza”, dla upamiętnienia ofiarności pomorskiego społeczeństwa. W czerwcu 1930 r. po raz pierwszy stanęła na gdyńskiej redzie i została przekazana Państwowej Szkole Morskiej w Gdyni. Stała się drugą (po „Lwowie”) „kolebką polskich nawigatorów”.

Na statku można zwiedzać pomieszczenia oficerskie, maszynownię, magazyn żagli, kuchnię i międzypokład. To świetna atrakcja nie tylko dla dorosłych, ale i dzieci. Na stronie Narodowego Muzeum Morskiego znajdziecie ceny biletów, informacje o lekcjach muzealnych czy wydarzeniach organizowanych na statku.

ORP „Błyskawica” to okręt-muzeum, na którym czynną służbę pełnią żołnierze marynarki. Jeżeli myśleliście, że to przebrani cywilni pracownicy, to wyprowadzam Was z błędu. ORP „Błyskawica” jest polskim niszczycielem, jak i zarówno najstarszym zachowanym niszczycielem na świecie, który od pierwszych do ostatnich dni brał czynny udział w działaniach II Wojny Światowej. Po II Wojnie Światowej, po remoncie i przezbrojeniu powrócił do czynnej służby, pełniąc funkcję okrętu flagowego Marynarki Wojennej.

Dziś na jego pokładzie każdego roku odbywa się uroczysta promocja oficerska podchorążych Akademii Marynarki Wojennej. ORP „Błyskawica” podlega pod Muzeum Marynarki Wojennej, gdzie na ich stronie znajdziecie aktualne ceny biletów i godziny otwarcia.

Akwarium Gdyńskie MIR

Doskonałą atrakcją dla rodzin z dziećmi jest Akwarium Gdyńskie MIR z licznymi okazami morskich stworów. Z pewnością dzieci będą zachwycone kolorowymi rybkami i fikuśnymi morskimi zwierzętami. Tutaj spędzicie kilka godzin, oglądając podwodne życie błazenków, pielęgnic czy rekinów. Aktualne godziny otwarcia i ceny biletów znajdziecie na stronie Gdyńskiego Akwarium.

Miejska plaża i Bulwar Nowowiejskiego

Rewelacyjne miejsce na relaks i aktywny wypoczynek i to praktycznie w samym centrum miasta. Plaża miejska ciągnąca się od Mariny Gdynia aż do Browar Portu jest najmniejszą plażą, często najbardziej zatłoczoną, ale to właśnie tutaj warto pokierować swoje nogi na nadmorski spacer.

Wzdłuż brzegu morza prowadzi Bulwar Nadmorski im. Feliksa Nowowiejskiego, gdzie można pojeździć na elektrycznych hulajnogach, rowerze czy rolkach. Z parkingu (dla zmotoryzowanych), który jest zlokalizowany obok Riwiery – Klubu Marynarki Wojennej, Bulwar Nowowiejskiego prowadzi aż do Polanki Redłowskiej. Cała trasa liczy sobie 2 km i zakończyć ją można przy Chatce Morsów Gdyńskich lub nawet dalej na Orłowie. Należy wtedy przejść przez Rezerwat Przyrody Kępa Redłowska.

Przy Bulwarze polecamy zatrzymać się na lody w Lodziarni Mariola, która w sezonie jest oblegana przez tłumy mieszkańców i turystów. Lody Mariola mają cztery podstawowe składniki, a jedynym konserwantem jest niska temperatura. W centrum handlowym Batory i na Świętojańskiej znajdują się dwa duże lokale tych samych właścicieli, gdzie można wypić kawę i zjeść pyszny lodowy deser.

Tutaj mamy także swoją ulubioną miejscówkę na piwo i to z widokiem na plażę. Browar Port Gdynia to miejsce trochę kosmopolityczne – szklana bryła budynku z designerskimi fotelami i krzesłami w białym kolorze na tarasie. Architektura budynku i wszystkie dodatki sprawiają, że Browar Port stał się fancy place na wieczorną kolację czy spotkanie ze znajomymi. Podsumowując – trzeba się tutaj zatrzymać!

Gdyński Szlak Modernizmu – Świętojańska i 10 Lutego

Gdynia jest wizytówką polskiego modernizmu. Jako miasto młode, założone w 1926 roku, nie posiada zabudowy reprezentującej starsze style architektoniczne. W architekturze dominuje modernizm, a jego piękne przykłady zauważy nawet niewprawne oko. W centrum miasta, idąc ulicą 10 Lutego i Świętojańską prowadzi kilka tras Gdyńskiego Szlaku Modernizmu.

Modernizm charakteryzuje się prostotą i minimalizmem. Forma budynków miała wynikać przede wszystkim z ich funkcjonalności. Wymogi funkcji budynku były tutaj najważniejsze. Doskonale obrazuje to sentencja Miesa van der Rohe „Less is more”, co oznacza „Mniej znaczy więcej”.

Gdyński Szlak Modernizmu to jedyna taka trasa w Polsce. Podążając w stronę morza i Mola Południowego mijamy kilka budynków z charakterystycznymi białymi fasadami. Przedwojenna Gdynia nosiła miano „białego miasta”, właśnie dzięki pobielonym fasadom. Co ciekawe, Gdynia ma wiele wspólnego z izraelskim Tel Avivem. Oba miasta powstawały w podobnym czasie, a łączy je nie tylko styl architektoniczny, ale także sytuacja geopolityczna.

Oba miasta powstały niemal od podstaw, rosnąc w cieniu potężniejszych i starszych ośrodków – odpowiednio Gdańska i Jaffy. Dla obu impulsem do rozwoju była trudna sytuacja geopolityczna, nadmorskie położenie i wielkie, stawiane im oczekiwania. Zarówno Gdynia, jak i Tel Awiw stały się miastami migrantów, będąc przy tym, przez swoje porty („bramy na świat”) świadkami transferu ludzi, towarów, idei.

Źródło: http://www.muzeumgdynia.pl

Miłośnikom modernizmu, ale i ciekawskim turystom proponujemy spacer (Gdyński Szlak Modernizmu), a szczegóły o nim znajdziecie na stronie www.modernizmgdyni.pl poświęconej tej tematyce.

Polecamy również wejść do Zespołu Mieszkaniowego BGK, czyli tzw. Bankowca (ul. 3 maja 27/31), gdzie można zobaczyć dekorowaną klatkę schodową i fikuśne, choć minimalistyczne schody. Jest to największy kubaturowo budynek mieszkalny międzywojennej Gdyni, a jego długość wzdłuż ul. 3 Maja wynosi ponad 90 metrów. Budynek dla zwiedzających jest otwarty od poniedziałku do piątku w godzinach od 8 do 12.

„Bankowiec” – Zespół Mieszkaniowy BGK.
Makieta Bankowca w Muzeum Gdyni.

Café Cyganeria

Na parterze budynku znajduje się Café Cyganeria, artystyczna kawiarnia utrzyma w stylu Art-Déco lat 30-tych, gdzie oprócz polecanej przez nas kawy RETRO trzeba również przyjrzeć się elementom zachowanym z poprzednich epok. Café Cyganeria działa od 1949 roku, poprzednio była to stara Cyganeria, dom artystycznej bohemy. Dziś kawiarnia oddaje tradycje architektoniczne gdyńskiego międzywojnia. Ostały się również oryginalne witraże oraz wielki słup nośny pokryty czarnym lastryko. Witryny okienne zostały wymienione na nowe – teraz przypominają te, które były od samego początku elementem aranżacji frontu parteru kamienicy jeszcze sprzed wojny.

Café Cyganeria w stylu Art-Déco.
Słynna kawa RETRO w Cyganerii.
Bankowiec – to właśnie tutaj na parterze budynku znajduje się Café Cyganeria.

Funikularem na Kamienną Górę

Z pewnością żaden turysta będący w Gdyni po raz pierwszy nie spodziewa się, że znajdzie tutaj kolejkę linową i to w samym centrum miasta. Kolej Linowo-Terenowa prowadzi na sam szczyt Kamiennej Góry, skąd rozpościera się najpiękniejszy widok na Gdynię i Zatokę Gdańską. Bezsprzecznie jest to najlepszy punkt widokowy w mieście. Przejażdżka funikularem jest darmowa, ale do podróży nią może zniechęcić długa kolejka oczekujących turystów. Z doświadczenia możemy Wam podpowiedzieć, że zazwyczaj kolejka na szczycie Kamiennej Góry jest o wiele mniejsza niż ta na dole. Na Kamienną Górę prowadzą również ścieżki m.in. przez Park Marii i Lecha Kaczyńskich.

Gdyńskie Centrum Filmowe, Teatr Muzyczny i Muszla

Wszystkie trzy obiekty zlokalizowane są niedaleko kolejki na Kamienną Górę, gdzie latem pośrodku skweru ciągnie się piękny zielony trawnik z leżaczkami, dlatego można tu odpoczywać i opalać się w pełnym słońcu. W Muszli znajduje się spora restauracja z dwoma zewnętrznymi tarasami, gdzie serwują przepyszne dania. Restauracja jest godna uwagi! Znajdziecie ich na Facebooku i Instagramie.

Miłośnikom filmów studyjnych i kina plenerowego zalecamy wizytę w Gdyńskim Centrum Filmowym. Bilety są o wiele tańsze od tych z popularnych sieciówek typu Multikino czy Cinema City (koszt ok. 15 zł), a repertuar potrafi być bardzo bogaty. GCF organizuje również największe wydarzenie filmowe, a mianowicie Festiwal Polskich Filmów Fabularnych, a także bierze udział w festiwalu Against Gravity, który odbywa się równocześnie w kilku miastach (Bydgoszczy, Lublinie, Warszawie i Wrocławiu).

Miłośnikom teatrów muzycznych przypadnie do gustu wizyta w Teatrze Muzycznym im. D. Baduszkowej. Ten obiekt jest największym teatrem muzycznym w Polsce. Na trzech salach pomieści aż 1500 widzów. W repertuarze teatru, który istnieje od 62 lat, zapisały się tytuły znanych musicali, operetek, spektakli muzycznych, baletowych, kabaretowych czy bajek, koncertów i spektakli kameralnych. Po aktualny repertuar i bilety odsyłamy was do strony Teatru Muzycznego w Gdyni.

Za teatrem muzycznym znajduje się Muzeum Gdyni. Tam dowiecie się sporo o historii miasta i znajdziecie doskonałe przykłady fotograficzne porównujące Gdynię do Tel Awiwu. Polecam odwiedzić muzeum miłośnikom modernizmu, architektury i historii. Tam trzeba zajrzeć! W piątki wstęp do muzeum jest darmowy 🙂

Muzeum Emigracji

Ludność zamieszkująca tereny Europy migrowała przez wieki. Historia wyjazdów z ziem polskich to opowieść podróży dalekich i małych, która rozgrywała się setki lat, przetaczając przez karty historii. Wyjeżdżano za chlebem, za wolnością i z chęci podjęcia nowego życia w odmiennym regionie świata, ponieważ nowy, daleki świat dawał więcej możliwości. Muzeum Emigracji to jedyne takie muzeum w Polsce opowiadające historię ludzi polskiego pochodzenia, których los zmusił do wyjazdu z ojczyzny. Wydaje się, że być w Gdyni i nie odwiedzić Muzeum Emigracji to trochę jak nie poznać historii swojego kraju.

Zabytkowy Dworzec Morski w Gdyni z 1933 roku znajdujący się przy Nabrzeżu Francuskim.
Budynek został zaprojektowany przez katowicki oddział berlińskiej spółki Dyckerhoff & Widmann.

Z Dworca Morskiego ludność wypływała transatlantykami m.in. do Nowego Świata. To właśnie z tego miejsca wypływał słynny Stefan Batory, gdzie kręcono m.in Kochaj albo rzuć czy Żonę dla Australijczyka. Ekipa filmująca sceny do filmu Kochaj albo rzuć, sfilmowała autentyczne pożegnanie i wyjście statku oraz fragmenty autentycznej podróży, łącznie ze sztormem na Morzu Północnym.

Dworzec Morski, z którego wypływano do Nowego Świata. To właśnie tutaj powstało nowoczesne Muzeum Emigracji, jedyny taki obiekt w Polsce.

Muzeum Emigracji jest miejscem wyjątkowym, naszym ulubionym, bo tak bardzo związanym z podróżami i losami Polaków poza granicami kraju. Mi, szczególnie bliskie, ponieważ kilka lat temu pracowałam przy projektach polonijnych z Polonią całego świata. Z sentymentem wracam do ich historii emigracji, do tęsknoty za wolnością czy skutkami przesiedleń. Muzeum Emigracji otwiera przed nami całą historię podróży Polaków w różnych czasach, na pokładach różnych środków transportu.

Muzeum jest bardzo aktywne i organizuje wiele ciekawych wydarzeń. Sama miałam okazję uczestniczyć w Kryminalnym Piątku, podczas którego rozwiązywaliśmy zagadkę kryminalną, czy przeszłam ciąg warsztatów genealogicznych, na których poszukiwałam śladów swoich przodków. Po więcej informacji polecam wejść na stronę muzeum.

Jeśli będziecie w Gdyni w jakikolwiek piątek to koniecznie zapiszcie się na wydarzenie Kryminalny Piątek i rozwiążcie kryminalną zagadkę muzeum. Polecam!

Ceny biletów oraz szczegóły dojazdu znajdziecie na stronie muzeum www.polska1.pl.

Główna hala Dworca Morskiego.
Śląski akcent w Muzeum Emigracji.

Gdyńskie murale, czyli street art w Gdyni

Street art w Gdyni – kto by pomyślał? Wędrując po Gdyni, zaczęliśmy zaglądać w różne zakamarki i odnajdywać zaskakujące murale. Najwięcej z nich znajduje się w postindustrialnej części śródmieścia, ale sporo ciekawych murali można także napotkać w centru miasta idąc ulicą 10 Lutego czy Starowiejską. Bezsprzecznie specjalistką w dziedzinie street artu w Gdyni jest Zosia z bloga Podróże po kulturze, dlatego odsyłam Was po więcej informacji do jej bloga. Poniżej kilka murali, które możecie wypatrzyć na gdyńskich ulicach, a które oczywiście umilą wam spacer po mieście.

Uwaga inwazja! (ul. św. Piotra)
Autor: Pener + Chazme, rok 2012 (ul. Żeromskiego 8)
Autor: Sainer, rok 2012 (ul. Żeromskiego 4)
Autor: GR170, Hiszpania, rok 2013 (ul. Tadeusza Wendy 13)
Autor: Sepe+Otecki, Polska, rok 2012 (ul. św. Piotra 19)
Autor: Proembrion, rok 2012 (ul. Żeromskiego 8)
War-C, rok 2012 (ul. Żeromskiego 15)
Autor: Kislow, rok 2013 (ul. Waszyngtona 22)
Autor: Krik Kong & Lump (u. Żeromskiego 8)

Molo w Orłowie

Niewiele jest takich miejsc w Polsce, które znają wszyscy lub przynajmniej wszyscy kojarzą. Molo w Orłowie to miejscówka z pocztówek, najbardziej fotogeniczne miejsce w Gdyni, do którego każdy przybywa, choć na kilka minut spaceru. W przeciwieństwie do sopockiego molo, molo w Orłowie jest bezpłatne. Bez wątpienia drewniana biała konstrukcja przyciąga każdego roku setki turystów i mieszkańców Pomorza. My najbardziej lubimy tutaj przyjeżdżać o zachodzie słońca i w godzinach popołudniowych, ponieważ kolory nieba o zachodzie słońca potrafią być tutaj spektakularne. Poza sezonem molo świeci pustkami, aczkolwiek trzeba pamiętać, że to jedno z najbardziej popularnych miejsc w całym Trójmieście.

Dla spragnionych i głodnych polecamy Tawernę Orłowską, gdzie podają przepyszne wino, świetne przystawki rybne (smażone szprotki pasują zarówno do piwa, jak i wina) i dania z ryb. Dlatego to właśnie tutaj warto wybrać się na smażoną rybkę z morza.

Tuż obok Tawerny znajduje się Domek Żeromskiego – nie tylko dla fanów literatury. Wejdzie i zobaczcie jak wygląda w środku. Mały domek przywołuje wspomnienia z dzieciństwa.

Klif w Orłowie

Wspinaczka na klif, z którego można zobaczyć nie tylko orłowskie molo, ale także Półwysep Helski, to obowiązkowy punkt wycieczek do Gdyni. Klif objęty jest ochroną, ze względu na cenne siedliska fauny i flory, stąd też powstał tutaj Rezerwat Przyrody Kępa Redłowska. Przede wszystkim warto pospacerować po wyznaczonych ścieżkach, a szczególnie godna uwagi jest ścieżka geomorfologiczno-krajobrazowa. Więcej o Rezerwacie Kępa Redłowska oraz o Klifie Orłowskim przeczytacie na naszym blogu pod tym linkiem.

Plaże w Gdyni

Oprócz dwóch najbardziej znanych plaż w centrum miasta i w Orłowie warto również zawitać na te mniej znane turystom, czyli na plażę w Babich Dołach, Oksywiu czy Redłowie. Plaża w Babich Dołach jest jedną z najciekawszych i bez wątpienia jedną z najbardziej odjechanych. Oczywiście wszystko za sprawą torpedownii – hali montażowej torped wraz z urządzeniami do próbnych strzelań. Torpedownia w Gdyni została wybudowana na dnie akwenu, w odległości kilkuset metrów od brzegu i była niegdyś połączona z lądem kolejką wąskotorową.

W przeciwieństwie do plaży w Orłowie plaża w Redłowie jest mniej uczęszczana, a dostać się można do niej m. in. od ulicy Huzarskiej, lub spacerując ścieżkami rezerwatu, np. ścieżką przyrodniczą. Ponieważ plaża zlokalizowana jest w dużej odległości od sklepów, na pewno warto zabrać przekąski i wodę zakupione wcześniej przed wizytą na plaży.

Rezerwaty przyrody na terenie Gdyni

Nie bylibyśmy sobą, gdybyśmy nie napisali chociaż kilku zdań o terenach cennych przyrodniczo. Nie będziemy się zbyt długo rozwodzić, ponieważ kilka wpisów o terenach przyrodniczych znajdziecie na naszym blogu, dlatego opiszemy w dużym skrócie miejsca o charakterze przyrodniczym, gdzie można się wybrać m.in. na rowerze czy po prostu spacerem.

Rezerwat Przyrody Kępa Redłowska

Rezerwat Przyrody Kępa Redłowska jest prawdopodobnie jednym z najpiękniejszych miejsc z widokiem na klify i morze w Gdyni. O rezerwacie, ścieżkach i ciekawostkach przeczytacie w naszym wpisie pod tym linkiem.

Rezerwat Przyrody Kacze Łęgi

Równie ciekawym miejscem, oddalonym zaledwie kilka przystanków od centrum miasta jest Rezerwat Przyrody Kacze Łęgi. Rezerwat obejmuje leśną część doliny Kaczego Potoku. Na jego terenie ochroną został objęty dobrze zachowany łęg wiązowy z okazałym drzewostanem i bogatym runem leśnym. To właśnie tutaj można wybrać się na wycieczkę rowerową, biegnącą przez Wzgórze Donas (najwyżej położony punkt Gdyni), Źródło Marii i wspomniany rezerwat Kacze Łęgi. Trasa ma ok. 17 km, zaczyna się na stacji PKP Karwiny i można wybrać dwa warianty przejazdu – szlakiem żółtym lub czarnym.

Rezerwat Przyrody Cisowa

Kolejnym ciekawym miejscem jest Rezerwat Przyrody Cisowa. W rezerwacie ochroną objęto obszar o ciekawym geomorfologicznym ukształtowaniu, gdzie rośnie żyzne zbiorowisko buczyny niżowej wraz z przytulią wonną i kostrzewą leśną. Objęty ochroną został również łęg olszowo-jesionowy rosnący tuż przy strumyku. Podczas gdy spacerowaliśmy po rezerwacie spotkaliśmy również kilka osób na rowerach.

Gdzie zjeść?

Ze względu na to, że jesteśmy strasznymi głodomorami, musimy się przyznać, że lubimy odwiedzać gdyńskie restauracje i bary. Zacznijmy od tego, że większość fajnych miejsc znajduje się wzdłuż ulicy Świętojańskiej, Jana Pawła II czy Starowiejskiej. Na weekendowe śniadanie zdecydowanie wybieramy się do Chwila Moment. Chwila to paryska kawiarenka, a Moment to grillowy taras. Połączenie jest bardzo abstrakcyjne, ale klimatu nadaje wystrój tego miejsca. Lubimy tutaj wpadać na szakszukę, Słodką Chwilę czy wegańskie śniadanie.

Na ulicy Świętojańskiej mamy swoje ulubione miejsca na obiad i kolację. Godne polecenia są takie restauracje jak Santorini, Tom’s Diner, Batory Food Hall czy Kulinarna Ukraina. Na dobrą rybę warto wybrać się do Tawerny Orłowskiej (Orłowo) czy Barracudy (Bulwar Nadmorski). Najlepsza pizza w mieście tylko w Czerwonym Piecu! Gwarantuję Wam, że zakochacie się w tym miejscu. Tania i dobra pizza, a także inne zestawy obiadowe w przystępnej cenie tylko w restauracji Anker na ulicy Piłsudskiego 50. Najlepsze sushi zjecie za to w Hashi Sushi w Orłowie (blisko stacji SKM).

Na kawę i ciastko wybieramy zdecydowanie Kawiarnię Tłok i znajdującą się tuż obok Cafe Klaps (obie znajdują się na ulicy Józefa Wybickiego). Lubimy także zaglądać do Muszli, Cyganerii, Mariola Cafe, czy Browar Portu. Dla wielbicieli pączków mamy aż dwie miejscówki – cukiernia Pączuś (Świętojańska) i Stara Pączkarnia (10 Lutego).

Na piwo i drinka polecamy Browar Port, Kandelabry i Contrast Cafe – wszystkie przy Bulwarze Nadmorskim.

Gdzie nocować?

Jesteśmy miłośnikami Airbnb, dlatego jeśli szukacie noclegu nad morzem polecamy Wam właśnie ten portal. Gdynia jest bardzo dobrze skomunikowana, dlatego nie ma większego znaczenia gdzie znajdziecie swój nocleg. Jeśli chcecie zwiedzić pozostałe miasta Tricity (Sopot i Gdańsk) komunikacją publiczną, polecamy wam poszukać czegoś na linii pociągu SKM (Gdynia Cisowa, Chylonia, Leszczynki, Grabówek, Stocznia, Śródmieście, Wzgórze Świętego Maksymiliana, Redłowo, Orłowo). Koniecznie zerknijcie na Airbnb i poszukajcie czegoś dla siebie!

Gdynia – kiedy warto przyjechać?

O pogodzie nad morzem mogłabym napisać książkę. Odkąd tutaj mieszkamy musieliśmy wymienić większość ubrań w naszej szafie. Dotąd byliśmy przyzwyczajeni do ciepła, upałów już od początku maja, lekkich i zwiewnych ubrań, ale pogoda w Gdyni bardzo dała nam w kość w ostatnich dwóch latach. Po pierwsze, zaopatrzyliśmy się w różnego rodzaju wiatrówki i kurtki nieprzemakalne. Te sprawdzą się o każdej porze roku! W Gdyni bardzo często wieje (jak to nad morzem, żadna nowość), ale chyba nie spodziewaliśmy się, że aż tak często. Poza wietrzną pogodą potrafi być także deszczowo. Nad morze warto więc zabrać DOBRĄ parasolkę – specjalnie napisałam dużymi literami dobrą, ponieważ ja straciłam w ostatnich dwóch latach aż pięć sztuk! Latem w Gdyni bywa bardzo przyjemnie, choć upalne dni należą do rzadkości.

W Gdyni najbardziej lubimy spacery wiosną i latem, ponieważ zimą i jesienią unikamy wycieczek po mieście. Z domu może nas wyciągnąć tylko ładna pogoda lub ciekawy film w GCF.

Jak nie Gdynia to …

Będąc dłuższy czas w Gdyni bez wątpienia warto wybrać do Sopotu i Gdańska. My bardzo lubimy Sopockie Szlaki Spacerowe, więc polecimy wam jeden ze szlaków, a jeśli chodzi o Gdańsk to koniecznie wybierzcie się na spacer po starówce. Z mniej znanych miejsc w okolicy polecamy Wam wybrać się do Rzucewa, Rezerwatu Przyrody Beka czy na Wyspę Sobieszewską.

Witaj na Agrafka Geografka! Ta strona poświęcona jest idei wolnego podróżowania, pomysłom na nietuzinkowe wakacje oraz miejscom, których nie ma w przewodnikach. Trzy lata temu wyjeżdżając na wakacyjny, sześciotygodniowy wolontariat założyłam bloga. Wszystko miało być tylko po to, żeby informować rodzinę i znajomych jak mi idzie i że wciąż żyję 🙂 Podróży przybywało, a zaskoczeni znajomi namawiali żeby pisać. Od tego momentu powstało ponad 80 tekstów, przybyło ponad 800 fanów w mediach społecznościowych, a ja nadal znajduję chwilę na pisanie. Jeśli tutaj dotarłeś to na pewno znajdziesz coś dla siebie! Czym jest idea wolnego podróżowania? Dobry podróżnik nie ma ustalonych planów i nie zależy mu na dotarciu do celu.” Lao–Tsy, Tao te King Lenistwo i podróżowanie, na pozór dwie różne i odmienne rzeczy. Bo przecież człowiek leniwy z natur jest domatorem, jest człowiekiem nietrudzącym się, a jego podróżowanie to ucieczka w świat fantazji, świat książek bajek i baśni. Póki pozostajemy w domu – nic się nie dzieje. Wystarczy tylko wyjść, zamknąć drzwi mieszkania i już zaczynają się kłopoty. Angielskie słowo travel czyli podróż pochodzi od słowa oznaczającego narzędzie tortur. Mimo oczywistych niewygód i trudu podróży nadal podróżujemy. Nawet człowiek leniwy może zdecydować się na opuszczenie swojego domu. Przykłady? Robert Louis Stevenson. W wieku 26 lat napisał esej o próżnowaniu, a sam był przecież podróżnikiem. Napisał również prawdziwe arcydzieło wśród podróżniczych książek – Travels with a Donkey czyli Podróże z osiołkiem. Podsumowując, podróże i lenistwo są od zawsze ze sobą zaprzyjaźnione. Człowiek leniwy żywi jednak duży wstręt i niechęć do podróży organizowanych. Wakacje zorganizowane na słonecznej plaży jednego z hiszpańskich kurortów są odbierane z prawdziwym wstrętem. Jak pisał Dan Kieran w swojej książce o wolnym podróżowaniu jest „to tylko fantazja, na dodatek kosztowna: premia dla niewolników, nagroda pocieszenia dla ludzi uwięzionych w nudnych pracach i zawodach.” Idąc tym tokiem rozumowania, nie łatwo jest zaangażować się w projekt Ciekawe Życie bo o wiele prościej realizować Listę 100 rzeczy, które należy zrobić przed śmiercią – przejechać się ferrari, polecieć balonem, zobaczyć norweskie fiordy, pojechać do Las Vegas. Nudne życie przerywane mega atrakcjami. Dlatego ta strona to pewnego rodzaju filozofia podróżowania – podróż to nie cel, nie ucieczka ale droga do wewnętrznych zmian. Wolne podróżowanie to niejednokrotnie niewygodny pociąg zamiast samolotu, tani skuter zamiast auta. Prędkość podróżowania jest tutaj względna, a dobra zabawa to nie chwilowe oderwanie od codziennego życia, tylko proces i styl życia. Chcemy żyć ciekawie, ta strona nie pokazuje jak odhaczyć sto atrakcji w weekend! Ta strona pokazuje, jak można podróżować nie uzależniając się od przewodnika, podążać własnymi ścieżkami i obserwować to co nas otacza. Wszystko uzupełnione jest ciekawymi książkami – nie przewodnikami. Lenistwo z reguły jest słodkie, ale smakuje lepiej, kiedy jest zasłużone. Po trudnej podróży smakuje najlepiej Tak podróżujemy!